Do trzech razy sztuka, a przynajmniej tak mówią. Gonzalo García wraca do doskonale znanej sobie sytuacji i wobec kontuzji Kyliana Mbappé nazwisko hiszpańskiego napastnika ponownie trafia na tapet. Tak było podczas Klubowych Mistrzostw Świata, gdzie po czterech trafieniach o 22-latku zrobiło się głośno po raz pierwszy. Podobnie było w trakcie sezonu, kiedy Gonzalo dostawał sporadyczne szanse zawsze wtedy, gdy Mbappé zmagał się z jakimś urazem. I nie bez znaczenia pozostaje fakt, że wszystkie gole Gonzalo w barwach Królewskich padły właśnie podczas nieobecności Mbappé, zauważa Sergio Rodríguez Castellanos z Marki.
Teraz, gdy Mbappé ponownie wypada z gry z powodu kontuzji mięśnia półścięgnistego, Gonzalo może otrzymać kolejną szansę w dzisiejszym starciu z Espaynolem. Po raz ostatni Hiszpan zagrał w pierwszym składzie 2 marca w meczu z Getafe. Od tamtej pory jego rola pod wodzą Álvaro Arbeloi systematycznie malała, aż ograniczyła się niemal wyłącznie do symbolicznych występów.
Tym razem sytuacja jest bardziej złożona, ponieważ dodatkowo kontuzjowany jest Arda Güler i Arbeloa będzie musiał wybrać dwóch z trzech zawodników, by uzupełnić skład. O miejsca powalczą Gonzalo, Eduardo Camavinga i Brahim Díaz. Z zewnątrz ta rywalizacja może wydawać się mało istotna dla losów drużyny, jednak dla młodego napastnika to może być ostatnia szansa, by naprawdę zaznaczyć swoją obecność w końcówce sezonu.
MARCA stwierdza, że ciekawym aspektem ostatnich miesięcy w karierze Gonzalo jest różnica między tym, co dzieje się w Valdebebas, a tym, kiedy przywdziewa trykot reprezentacji Hiszpanii. W pierwszym zespole notuje sezon z minimalną liczbą minut: wchodził na boisko, gdy mecze były już rozstrzygnięte, albo nawet nie podnosił się z ławki rezerwowych. W koszulce z herbem Los Blacos na piersi nie zdobył gola od lutego. Z kolei w kadrze U-21 jest zupełnie innym zawodnikiem: liderem, pewniakiem i postacią pierwszoplanową. Dla młodzieżowej reprezentacji Gonzalo zdobył sześć goli w siedmiu występach, co pokazuje, że jeśli 22-latek dostaje zaufanie i szansę na regualrną grę, to z reguły nie zawodzi.
W tak zwanym międzyczasie jego nazwisko zaczyna coraz częściej padać w biurach czołowych europejskich klubów. W ciągu ostatniego roku jego wartość rynkowa wzrosła z 5 do 30 milionów euro. Niemieckie Sky Sports informowało, że Gonzalo interesuje się Borussia Dortmund, choć na razie to wciąż spekulacje. Przyszłość napastnika to jedna z kwestii, które Real będzie musiał rozstrzygnąć w najbliżych tygodniach, ponieważ nie jest to tak oczywista sytuacja, jak praktycznie pewne odejścia Daniego Carvajala, Daniego Ceballosa czy Davida Alaby. Na razie jednak Gonzalo ma przed sobą najbliższy mecz i spotkanie z Espanyolem, w którym może udowodnić, że jego historia w pierwszym zespole jeszcze się nie skończyła, podsumowuje Sergio Rodríguez Castellanos z Marki.
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się