REKLAMA
REKLAMA

Cortegana: Widzę coraz więcej sensu w kandydaturze José Mourinho

Mario Cortegana z The Athletic przekazał swoje informacje na temat zmiany trenera w Realu Madryt. Przedstawiamy wypowiedzi tego dziennikarza z jego kanału na YouTubie.

REKLAMA
REKLAMA
Cortegana: Widzę coraz więcej sensu w kandydaturze José Mourinho
José Mourinho. (fot. Getty Images)

– Mamy nowe informacje dotyczące ławki trenerskiej Realu Madryt. To prawdopodobnie pierwsza i najważniejsza decyzja, jaką musi podjąć zarząd Realu Madryt z Florentino Pérezem na czele. To decyzja, która już jest w toku. Analizowane są różne profile i klub nie będzie czekał do końca sezonu. To coś, czym trzeba zajmować się już teraz i czym rzeczywiście już się zajmują. W ostatnich miesiącach, w taki czy inny sposób, były kontakty z niektórymi trenerami albo ich otoczeniem, żeby poznać ich sytuację i nastawienie. Teraz jednak wszystko wchodzi już w decydującą fazę, w kluczowy moment sezonu.

REKLAMA
REKLAMA

– W tym tygodniu bardzo dużo mówiło się o José Mourinho po tym, jak w The Athletic razem z Davidem Ornsteinem opublikowaliśmy informację, że José Mourinho jest preferowanym kandydatem prezesa Florentino Péreza. Mourinho jest faworytem Florentino Péreza i Florentino chce - po tym jak nie miał inicjatywy przy wyborze ostatniego trenera, którym był Xabi Alonso, choć zaakceptował tę decyzję i się z nią zgadzał — teraz sam przejąć stery. Florentino uważa, że w tak trudnym kontekście, w jakim znajduje się klub, który zmierza ku drugiemu sezonowi bez wygrania żadnego z trzech wielkich trofeów, musi przejąć kontrolę nad projektem i mieć decydujący głos w sprawie trenera. A jego faworytem jest José Mourinho.

– W klubie są ważne osoby i wpływowe głosy, które się z tym nie zgadzają albo nie patrzą z takim entuzjazmem na postać Mourinho. Chodziłoby przecież o powrót portugalskiego trenera, który pracował w klubie w latach 2010–2013. Zdobył trzy trofea: pamiętną ligę nazywaną wtedy „Ligą Rekordów”, wspaniały Puchar Króla na Mestalli, tak hucznie świętowany, oraz Superpuchar Hiszpanii. Do tego były trzy półfinały Ligi Mistrzów, które zostawiły gorzki posmak, bo Real był blisko czegoś większego w swoich ulubionych rozgrywkach, ale ostatecznie się nie udało. Florentino widzi w tym coś niedokończonego. Chciałby domknąć tę historię. Być może Mourinho też czuje, że coś mu zostało do zrobienia. Do tego dochodzi obecny kontekst: szatnia jest w takim stanie, w jakim jest, z wieloma problemami ciągnącymi się od ostatniego sezonu Ancelottiego aż do teraz. I właśnie ta figura José Mourinho, a konkretnie jego wewnętrzna dyscyplina, charakter, przywództwo oraz to, co wnosi do szatni samym swoim wejściem - oprócz oczywiście kwestii czysto piłkarskich - jest czymś, czego zdaniem Florentino Real Madryt potrzebuje.

REKLAMA
REKLAMA

– Mourinho to faworyt prezesa. Ale nie powiedzieliśmy, że prowadzone są rozmowy, ani że rozmowy są zaawansowane, ani nawet że to na pewno będzie on. Mówię to, bo w Hiszpanii pojawiła się pewna negatywna reakcja części mediów. Twierdzono, że to coś wypuszczonego przez Real, żeby zobaczyć, jak zareagują ludzie. Potem narracja zaczęła skręcać w stronę teorii, że to sprawka agenta Jorge Mendesa. Mówię całkowicie szczerze: żadna z tych dwóch teorii nie ma nawet najmniejszego związku z prawdą.

– Casting jest otwarty. Według naszej wiedzy nie ma jeszcze ostatecznej decyzji i Real Madryt nie ma w stu procentach wybranego nazwiska. Ale ja widzę coraz więcej sensu w kandydaturze José Mourinho.

– Zanim jednak do tego przejdę, chcę też trochę przeanalizować nazwisko Kloppa, bo to drugie nazwisko, które najmocniej się przewija. AS opublikował w czwartek po południu informację, że Klopp jest wykluczony z walki o ławkę Realu Madryt. My w The Athletic w żadnym momencie nie traktowaliśmy go jako kandydata w ścisłym sensie. To prawda, że pisaliśmy, iż w klubie bardzo się podoba. Widzą w nim profil trenera z futbolem, który bardzo odpowiada Realowi, z dobrym CV, z doświadczeniem w wystarczająco wymagających i trudnych szatniach, żeby wejść do Realu Madryt z ciężarem, jaki wiąże się z tą posadą. Jak to się mówi, garnitur Realu pasowałby na niego. Ale według naszych informacji, zarówno sam klub, jak i agent trenera wielokrotnie w ostatnich tygodniach i miesiącach mówili, że nie ma nic na rzeczy z Realem Madryt. Żeby Klopp był kandydatem, musiałby być gotowy wrócić do trenowania. Do tej pory tak się nie stało. Czy może się to wydarzyć? Wydaje się mało prawdopodobne, ale jeśli się wydarzy, opowiemy o tym. Na ten moment, a sprawdzamy to praktycznie codziennie ze względu na wszystkie pojawiające się informacje, takiej informacji nie było.

REKLAMA
REKLAMA

– Jeśli chodzi o Mourinho, to według naszej wiedzy klauzula wynosi około 3 milionów euro, być może trochę więcej. Nie sądzę, by to był problem dla Realu Madryt, jeśli klub chce budować nowy projekt. Nie sądzę nawet, by to był problem dla samego Mourinho, bo on prawdopodobnie będzie chciał odejść z Benfiki i z Lizbony w dobry sposób, jeśli rzeczywiście odejdzie po tym krótkim etapie. Krótkim, ale takim, który bardzo mu pomógł. Oznaczałby przecież jego powrót do Realu Madryt i na sam szczyt europejskiego futbolu. Mówiliśmy też, że ta klauzula aktywuje się przez 10 dni po ostatnim meczu, który może odbyć się 15 albo 16 maja, bo nie wiem, czy data jest już w stu procentach ustalona. To znaczy, że wchodzimy w kluczowe tygodnie, w których wydarzenia będą się rozwijać.

– Mówiłem, że widzę w tym coraz więcej sensu, bo prawda jest taka, że na początku, kiedy ta informacja do nas dotarła, gdy zaczęła do nas dochodzić i zaczęliśmy nad nią pracować, szczerze mówiąc wydawało mi się to trochę odklejone. Wiecie też, że w poprzednich sytuacjach, gdy pojawiało się nazwisko Mourinho, ja w to nie wchodziłem i o nim nie informowałem. Tym razem zaczęliśmy pytać i rzeczywiście coś było na rzeczy.

REKLAMA
REKLAMA

– Dla mnie jest oczywiste, że Mourinho nie jest już w swoim trenerskim prime, ale może dawać pewien kontekst i warto porównać to z powrotem Carlo Ancelottiego w 2021 roku. Ancelotti też wracał w zaawansowanym wieku, w końcowej fazie kariery, po okresie w Evertonie, który delikatnie mówiąc nie był szczególnie chwalebny. A zobaczcie, ile chwały dał później Realowi Madryt, stając się trenerem z największą liczbą trofeów w historii klubu. Ja widzę Mourinho jako kogoś całkowicie zdolnego do zrobienia czegoś podobnego. Bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie jego mecze przeciwko Realowi, zwłaszcza zwycięstwo pod koniec stycznia, które sprawiło, że Real musiał grać w tym play-inie Ligi Mistrzów. Podobało mi się, jak grała jego Benfica. Uważam, że Mourinho wykonał dobrą pracę z kadrą, która też nie jest żadnym cudem, co moim zdaniem również dobrze o nim świadczy. Można myśleć, że z lepszymi zawodnikami mógłby zrobić więcej.

– Do tego dochodzi jego nazwisko i charakter. Gdy wejdzie do szatni, potrafi poustawiać sprawy na swoim miejscu, a piłkarze będą go słuchać. Ma też dobrą relację z prezesem, a jeśli to prezes osobiście podejmie tę decyzję, dałoby mu to znacznie większą siłę i większy margines działania niż ten, który miał w tym sensie Xabi Alonso. Dlatego ja coraz bardziej widzę w tym sens. A potem jest jeszcze temat mundialu. W tak trudnym kontekście dla Realu Madryt ważne jest, żeby mieć trenera jak najszybciej i to jak najszybciej w sposób realny, efektywny. Nie sądzę, żeby idealnym rozwiązaniem było na przykład ogłosić w maju Deschampsa, o którym wiadomo, że odejdzie po mundialu. Bo tak naprawdę przed mundialem będzie miał mnóstwo pracy, a w trakcie mundialu tym bardziej. Łatwo też założyć, że zajdzie daleko.

REKLAMA
REKLAMA

– Myśląc też o innym nazwisku, które pojawiało się częściej niż Deschamps i które moim zdaniem ma w klubie większe notowania niż Deschamps, czyli o Pochettino: może on nie zajdzie tak daleko, ale problem jest ten sam. Kiedy trzeba odbywać decydujące spotkania, te rozmowy twarzą w twarz, to jest właśnie teraz. Potrzebujesz trenera, tak jak było z Xabim Alonso, który zaczął trochę planować z zewnątrz, ale po przyjściu do Valdebebas od pierwszego dnia brał udział w ważnych spotkaniach, wybierał profile zawodników i zaczynał kształtować kadrę. Gdy jesteś tuż przed mundialem, to jest bardzo, bardzo skomplikowane. Dlatego widzę coraz więcej sensu i coraz większy status faworyta u José Mourinho. Podobnie można by spojrzeć na trenerów takich jak Allegri, który zawsze podobał się w klubie. Teraz jest w Milanie, ale to byłaby negocjacja transferu jak w przypadku zawodnika: dogadujesz się, sprowadzasz go i masz go jak najszybciej. Nie musisz czekać do czerwca czy lipca, żeby faktycznie i realnie zaczął trenować. Tak więc mniej więcej w tę stronę to zmierza. To bardziej moja opinia i trochę kontekstu, który moim zdaniem zawsze jest przydatny, jeśli chodzi o aktualną sytuację na ławce trenerskiej Realu Madryt.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

REKLAMA