REKLAMA
REKLAMA

Forma Łunina niepokoi Real

Andrij w tym sezonie wpuszcza gola średnio co 45 minut i to martwi klub. Wcześniej, gdy dano mu wolną rękę w sprawie przyszłości trzymał się kurczowo swojego kontraktu... i ostatecznie przedłużył go do 2030 roku.

REKLAMA
REKLAMA
Forma Łunina niepokoi Real
Andrij Łunin. (fot. Getty Images)

Manu de Juan z dziennika AS stwierdza, że Andrij Łunin ponownie wzbudza niepokój w Realu Madryt. Wydawało się, że ten etap już minął, ale jego występy w tym sezonie wzbudziły wiele wątpliwości. Raczej nie popełnił żadnych rażących błędów, panuje przekonanie, że nie broni już tak, jak powinien bronić bramkarz Realu Madryt.

A liczby potwierdzają tę teorię: Ukrainiec zagrał w tym sezonie w 11 spotkaniach i wpuścił 21 goli w 945 minut. Innymi słowy, traci bramkę co 45 minut, co oznacza średnią dwa gole na mecz. To średnia, na którą golkiper Realu Madryt nie może sobie pozwolić. Niewątpliwie problemy defensywne Królewskich mu nie pomogły, jednak jest wiele do poprawy: Courtois, choć nie był w najlepszej formie, ma znacznie lepsze statystyki, bo przepuszcza strzały co 93 minuty.

Letnie okno transferowe jest już tuż-tuż, a pytanie powraca: co zrobi Łunin? Biorąc jednak pod uwagę jego dotychczasowe ruchy, Real Madryt ma pojęcie, czego się spodziewać. Ancelotti pokazał mu już drzwi latem 2023 roku, a Real Madryt szykował nawet nstępcę w osobie Davida Sorii, z Getafe. Jednak Andrij wiedział, że ma ważny kontrakt i w kolejnym sezonie, z powodu poważnej kontuzji Courtois, grał bardzo dużo, odgrywając kluczową rolę w triumfach w lidze i Lidze Mistrzów. Podpisał kontrakt z agencją Jorge Mendesa i ostatecznie przedłużył kontrakt do 2030 roku.

REKLAMA
REKLAMA

AS podaje, że wszystko wskazuje na to, iż Łunin chce go wypełnić. To zawodnik, któremu nie przeszkadza bycie zmiennikiem Courtois. Jest świadomy, że Belg prawdopodobnie dozna kilku kontuzji w trakcie sezonu i pojawi się co jakiś czas na murawie. Real Madryt był i jest zadowolony z tego układu, ponieważ pozwala im on mieć portero, który zrobił dobre wrażenie i w szczytowej formie pokazuje, że ma umiejętności, by stać między słupkami bramki Los Blancos.

Jednak słabe występy Łunina w tym sezonie rodzą kolejne wątpliwości, które potęguje forma nowej postaci ze szkółki Realu Madryt: Javiego Navarro. Bohater UEFA Youth League oficjalnie jest bramkarzem Juvenilu A, ale ostatnio grał w Realu Madryt C, walcząc o utrzymanie w lidze. Prawdopodobnie w przyszłym sezonie przeniesie się do Castilli, ponieważ czas Fran Gonzáleza i Mestre'a w drużynie rezerw może dobiec końca i powinni oni poszukać sobie nowych zespołów.

AS zaznacza, że jeśli chodzi o bramkarzy, to Javi Navarro jest najbardziej obiecującym kandydatem do gry w pierwszym zespole od wielu lat. Mając zaledwie 19 lat, jest w idealnym momencie, by rozwijać się w Castilli i jak najszybciej awansować do pierwszej drużyny, w oczekiwaniu na zmianę pokoleniową, która nastąpi, gdy Courtois, zbliżający się do 34. roku życia, odejdzie. Do tego czasu Belg będzie potrzebował solidnego zmiennika, a Real Madryt uważał, że to Łunin na takiego się nadaje. Jednak występy Ukraińca w tym sezonie postawiły klub przed dylematem...

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (22)

REKLAMA