REKLAMA
REKLAMA

„Bez operacji Militão nie mógłby kontynuować kariery na najwyższym poziomie”

MARCA porozmawiała z Lasse Lempainenem, chirurgiem, który operował Édera Militão po zerwaniu ścięgna mięśnia dwugłowego uda. Brazylijczyk nie zagra przez około pięć miesięcy i straci mundial, ale lekarz przekonuje, że przy tak poważnym urazie operacja była jedynym rozwiązaniem.

REKLAMA
REKLAMA
„Bez operacji Militão nie mógłby kontynuować kariery na najwyższym poziomie”
Éder Militão. (fot. Getty Images)

W przypadku Militão była to rozsądna decyzja długoterminowa, nawet jeśli oznacza opuszczenie mundialu?
Nie było innej opcji. Militão jest moim pacjentem i łączy nas relacja zaufania między lekarzem a pacjentem. Nie mogę ujawniać niczego, co nie zostało wcześniej podane do wiadomości publicznej. Mogę powiedzieć, że jego kontuzja była bardzo poważna. Jedyną opcją była operacja: z taką kontuzją mięśni kulszowo-goleniowych nie mógłby kontynuować kariery zawodowej na najwyższym poziomie. Decyzja była jasna. Bardzo żałujemy, że w konsekwencji nie będzie mógł uczestniczyć w mundialu tego lata.

REKLAMA
REKLAMA

Jaki jest plan rehabilitacji przy tego typu urazie?
Jeżeli mówimy ogólnie o urazach mięśniowo-ścięgnistych, a szczególnie o kontuzjach mięśni kulszowo-goleniowych, są one bardzo częste w futbolu. Większość dotyczy tkanki mięśniowej i można je leczyć bez operacji. Gdy jednak uraz jest poważny, a sportowiec występuje na wysokim poziomie, często rzeczywiście konieczna jest operacja. Istnieją różne typy takich urazów: jedne to całkowite zerwania ścięgna, jak w przypadku Militão, inne są mniej poważne i wymagają też innej rehabilitacji. W ciężkich przypadkach potrzeba kilku miesięcy, by wrócić do gry, a przed wydaniem zgody na powrót należy przeprowadzić testy gotowości do ponownej rywalizacji.

Ile czasu może zająć piłkarzowi osiągnięcie maksymalnego poziomu fizycznego po takiej kontuzji?
To zależy również od stanu fizycznego sprzed kontuzji. Ogólnie rzecz biorąc, gdy piłkarz z najwyższego poziomu doznaje poważnego urazu mięśni kulszowo-goleniowych, potrzebuje od czterech do sześciu miesięcy, by móc wrócić do rywalizacji na najwyższym poziomie.

Czy operacja całkowicie eliminuje ryzyko nawrotu, czy zawsze pozostaje pewna podatność na uraz?
Zawsze istnieje pewna podatność i ryzyko resztkowe, jak w przypadku wielu innych kontuzji: kolana, kostki… W tak wymagającym sporcie jak profesjonalny futbol zawsze występuje jakieś ryzyko. Dlatego kluczowe jest przeprowadzenie dobrej operacji i odpowiednio zaplanowanej rehabilitacji, z postępem krok po kroku. Na końcu procesu celem jest maksymalne ograniczenie tego ryzyka, żeby sportowiec wrócił z możliwie największymi gwarancjami.

REKLAMA
REKLAMA

Czy Militão może znów być tak samo dominujący w pojedynkach fizycznych i pod względem eksplozywności?
Tak. Leczyłem wielu sportowców z najwyższego poziomu z poważnymi urazami mięśni kulszowo-goleniowych i mogli wrócić do maksymalnego poziomu wydajności. Wielu młodych zawodników najlepsze lata miało nawet po poważnej kontuzji i operacji.

Czy powinien był poddać się operacji wcześniej, żeby uniknąć obecnej sytuacji?
Nie, skupiamy się na momencie, w którym wskazanie do operacji było jasne. Teraz przeprowadziliśmy zabieg i koncentrujemy się na rehabilitacji. Zrobimy wszystko, co możliwe, żeby Militão mógł wrócić do gry na najwyższym poziomie.

Czy istnieje jakiś związek między wcześniejszym zerwaniem więzadła krzyżowego a późniejszym tego typu urazem mięśniowym?
Nie mogę odnosić się w tym punkcie do Militão, ale ogólnie wiemy, że sportowiec, który miał kontuzję kolana i przeszedł operację więzadła krzyżowego, ma nieco większe ryzyko późniejszego urazu mięśniowego w dolnej części ciała. To znana zależność, ale niekoniecznie musi mieć związek z przypadkiem Militão.

Piłkarze klubów takich jak Real Madryt rozgrywają blisko 50 meczów w sezonie. Czy zawodnik po takiej kontuzji może wrócić do takiego rytmu bez problemu?
Tak, jeżeli wykonano dobrą pracę i przeprowadzono dobrą rehabilitację, uważam, że jest to możliwe. Ważne jest jednak znalezienie równowagi między obciążeniem meczowym a odpoczynkiem i regeneracją. Wiemy, że ci sportowcy grają w lidze, w Champions League, ciągle podróżują… To wszystko trzeba brać pod uwagę. Należy znaleźć dobrą równowagę między wymaganiami, jakim poddawane są mięśnie i ścięgna, a ćwiczeniami regeneracyjnymi.

REKLAMA
REKLAMA

Gdzie leży równowaga między szybkim powrotem a powrotem w dobrym stanie?
Naszym celem jest powrót zawodnika na najwyższy poziom wydajności, a czas nie jest najważniejszy. Jeśli zajmie to pięć albo sześć miesięcy, najważniejsze jest to, by mógł wrócić bezpiecznie. Moja filozofia zawsze jest taka sama: nie powinniśmy liczyć na szczęście, gdy sportowiec wraca do gry. Musimy upewnić się, że jest przygotowany, by występować na najwyższym poziomie z pełnymi gwarancjami.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA