Nowa kontuzja Édera Militão mocno komplikuje plany sportowe Realu Madryt. Jak opisuje MARCA, niemal w tym samym momencie, w którym poznano skalę kolejnego problemu fizycznego Brazylijczyka, w klubie trzeba było odłożyć na bok dotychczasowy pomysł na przyszłość środka obrony. Królewscy wiedzą, że po tym urazie sytuacja Militão zmienia wszystko i zmusza ich do ponownego przeanalizowania krótkoterminowych planów na pozycji, która znów jest obsadzona bardzo niepewnie.
Gwiazdorski transfer, przedłużenie kontraktu Rüdigera i przyszłość Asencio
Przed poważnym problemem zdrowotnym Militão Real Madryt miał mniej więcej nakreślony plan dotyczący zestawu środkowych obrońców na kolejny sezon. Brazylijczyk i Huijsen mieli być dwoma filarami, Rüdigerowi planowano zaproponować przedłużenie kontraktu, Alaba nie miał kontynuować kariery w klubie po wygaśnięciu umowy, a Asencio widniał na liście zawodników przeznaczonych do sprzedaży.
Sprzedaż wychowanka miała zapewnić dodatkowy zastrzyk finansowy przy okazji próby sprowadzenia stopera z absolutnego topu. W skrócie: dwa pewne miejsca, jedno przedłużenie kontraktu, jedno odejście i jedna sprzedaż, która pozwoliłaby zainwestować w gwiazdorskie wzmocnienie środka obrony. W zależności od tego, jak rozwijałyby się poszczególne negocjacje, na stole miały pojawiać się także nazwiska takie jak Jacobo Ramón, który błyszczy w Como i którego Real może odkupić za osiem milionów euro, oraz kilku graczy z cantery, między innymi Joan Martínez, Aguado i Valdepeñas.
Plan był jasny, choć MARCA zaznacza, że i tak nie brakowało w nim trudnych elementów. Skomplikowane pozostawały negocjacje z gwiazdorskim stoperem, a także kwestia dalszej przyszłości Rüdigera. Przedłużenie umowy Niemca nie będzie łatwe, ponieważ po wygaśnięciu kontraktu może on liczyć na wiele ofert.
Jacobo Ramón i blokada odejść wychowanków
Kontuzja Militão zmienia jednak wszystko. Przede wszystkim dlatego, że sytuacja Brazylijczyka budzi niepokój. W klubie nie chodzi już wyłącznie o czas potrzebny na powrót do zdrowia. Real Madryt zaczyna poważnie martwić się tym, czy Militão będzie jeszcze takim zawodnikiem jak wcześniej i jaki będzie jego długoterminowy poziom sportowy. Wynika to z faktu, że czeka go trzecia operacja w ciągu czterech lat, a w ostatnich sezonach zagrał tylko w 52 z 179 meczów rozegranych przez Los Blancos.
Jeden z przyszłych filarów obrony, obok Huijsena, zaczyna się chwiać, a to niesie za sobą konkretne konsekwencje. Pierwszą z nich jest możliwość, że Real Madryt będzie musiał pomyśleć o więcej niż jednym wzmocnieniu, poza planowanym gwiazdorskim transferem. Ma to szczególne znaczenie, jeśli Rüdiger nie przedłuży kontraktu. Ta sprawa stała się teraz dla klubu pilna. Królewscy odetchnęliby, gdyby mogli zapewnić sobie obecność Niemca przynajmniej przez jeszcze jeden rok.
Możliwa sprzedaż Asencio zostanie wstrzymana do czasu wyjaśnienia sytuacji. To samo dotyczy odejść Joana Martíneza, Aguado i Valdepeñasa. Cała trójka ma dobre oferty, ale Real Madryt potrzebuje ich jako zabezpieczenia, dopóki nie uporządkuje sytuacji na środku obrony. Klub nie da nikomu zielonego światła bez wcześniejszego ustalenia docelowego zestawu stoperów, ponieważ wszyscy ci piłkarze mogą stać się potencjalnymi zawodnikami pierwszego zespołu. Co więcej, jak zauważa MARCA, operacja powrotu Jacobo Ramóna może zostać przyspieszona, by klub zagwarantował sobie natychmiastowe wzmocnienie jeszcze przed latem.
Doktor Ripoll ostrzega: „Zmieniła się jego biomechanika”
Obawy Realu Madryt po ostatnim problemie fizycznym Militão znajdują też medyczne uzasadnienie. Doktor Pedro Luis Ripoll wyjaśnia powody niepokoju Królewskich w związku ze stanem zdrowia brazylijskiego obrońcy.
„Militão doznał dwóch urazów obu kolan, które wymagały rekonstrukcji uszkodzonego więzadła krzyżowego przedniego z użyciem przeszczepu wzmacniającego. Wprowadzenie przeszczepu więzadłowego sprawia, że całkowicie zmienia się biomechanika, szczególnie w kontroli rotacji wewnętrznej stawu w półzgięciu. Operowane kolano zmienia standardy biomechaniczne. Dodatkowo kontrola mózgu nad przeszczepem nie jest taka sama jak nad naturalnym więzadłem. Kontrola stabilności nie jest w pełni zagwarantowana, a to ma konsekwencje: urazy mięśniowe”, wskazuje Ripoll.
Doktor Ripoll idzie dalej i ostrzega, że po powrocie Militão będzie potrzebował korekt w codziennej pracy oraz w planowaniu sportowym, aby uniknąć kolejnych problemów fizycznych.
„Mięśnie kulszowo-goleniowe, w których Militão doznał dwóch ostatnich urazów, współpracują z więzadłem krzyżowym przednim i to sprawia, że wzrasta liczba kontuzji w tej okolicy, ponieważ funkcja mięśni kulszowo-goleniowych całkowicie zmienia się po rekonstrukcji więzadła z użyciem przeszczepu. Pracują więcej, by go chronić, a większe obciążenie powoduje zerwania. Po operacji więzadła krzyżowego mięśnie kulszowo-goleniowe zyskują większe znaczenie dla stabilności kolana, aby chronić przeszczep. W związku z tym ich funkcja zostaje zaburzona i stają się bardziej podatne na kolejne urazy. Dlatego od teraz wszystkie te deficyty funkcjonalne i nerwowo-mięśniowe Militão muszą być trenowane precyzyjnie i we właściwy sposób, aby zawodnik mógł odpowiedzieć na wymagania, jakie wiążą się z grą w Realu Madryt”, wyjaśnia lekarz.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się