Sergio Arribas nie przestaje zachwycać w Almeríi. W ostatni weekend popisał się hat-trickiem w wyjazdowym meczu z Granadą i ponownie potwierdził, że jest najlepszym piłkarzem Segunda División, stwierdza AS. Na koncie ma już 24 gole i przewodzi w klasyfikacji strzelców. Do tego dorzucił też siedem asyst, co sprawia, że miał swój udział łącznie przy aż 31 bramkach. Trener mocno liczy na niego w decydującym momencie sezonu. Na pięć kolejek przed końcem Almería jest na drugim miejscu w tabeli i jest w świetnej pozycji, by wywalczyć bezpośredni awans, a do pierwszego Racingu Santander traci zaledwie dwa oczka.
Fenomenalna forma 24-latka od miesięcy przyciąga uwagę klubów z całej Europy, dodaje AS. Już jakiś czas temu hiszpańskie media informowały o zainteresowaniu ze strony Ajaxu. W Portugalii jego notowania również są bardzo wysokie. Zarówno Sporting, jak i Benfica mają go na swoich listach życzeń. W ostatnich tygodniach pojawiły się także kluby z Włochy, a nawet pojedyncze zespoły z Premier League. Oczywiście kluby również uważnie śledzą sytuację Arribasa.
Dla hiszpańskich klubów głównym problemem może być jednak cena. W poprzednich oknach transferowych Almería wyceniała zawodnika na 20 milionów euro. Klub z Andaluzji kupił go z Realu Madryt w 2023 rokua kwota transferu wyniosła sześć milionów euro za 50% praw do niego. Hiszpański dziennik podkreśla jednak, że po takim sezonie kwota 20 milionów jest już nieaktualna. Działacze Almeríi nie podjęli jeszcze żadnych decyzji dotyczących przyszłości 24-latka, ale bez wątpienia potencjalni zainteresowani będą musieli rzucić na stół o wiele większe pieniądze, aby rozpocząć negocjacje.
Choć jeszcze kilka miesięcy jego odejście wydawało się bardzo prawdopodobne, dziś sytuacja wygląda inaczej. W klubie przez dłuższy czas panowało przekonanie, że to ostatni sezon Hiszpana. Jednak dobra forma drużyny i realna szansa na awans szybko zmieniły perspektywę. Jeśli Almería awansuje do La Ligi, Arribas mógłby zostać. Jego kontrakt obowiązuje do 2029 roku i posiada klauzulę wykupu w wysokości 40 milionów euro. Piłkarz odłożył wszelkie rozmowy do końca sezonu, bo teraz chce skupić się wyłącznie na piłce.
AS dodaje, że Real Madryt posiada 50% praw do przyszłego transferu zawodnika. Królewscy nie dysponują przy tym prawem pierwokupu ani odkupu. To oznacza, że Los Blancos mogą zarobić na ewentualnej sprzedaży, ale nie będą decydować o jej kierunku, mogą jednak wyrównać najwyższą ofertę i zapłacić połowę ceny.
Na ten moment Real nie wykonał jednak żadnego ruchu w kierunku potencjalnego sprawdzenia Arribasa. W kadrze panuje przesyt piłkarzy o podobnym profilu. Są już Arda Güler, Franco Mastantuono i Jude Bellingham, a działacze będą chcieli sprowadzić też z powrotem Nico Paza. Z tego powodu Królewscy nie planują, przynajmniej na ten moment, ściągnąć najlepszego zawodnika Segunda División.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się