– Los Arbeloi jest przesądzony? Tak, nie ma żadnej możliwości, żeby pracował dalej w przyszłym sezonie. On zakończył już swój etap w Realu Madryt jako trener. Bo jeśli będzie chciał, to pozostanie w klubie, w strukturze technicznej, ale pierwszy zespół potrzebuje zmiany. Dyrektorzy Realu Madryt doszli do jednogłośnego wniosku, że drużyna wymaga zwrotu, a żeby go dokonać, pierwszą rzeczą jest zmiana na stanowisku trenera. Dlatego Arbeloa nie będzie dalej trenerem pierwszego zespołu.
– Mój faworyt, który ma największe szanse na objęcie posady trenera Realu Madryt? Mam takiego faworyta i nie uważam, żeby to był zły moment, żeby o tym mówić, bo wchodzimy już w maj. Kończymy kwiecień, wchodzimy w maj, a trener, który przyjdzie, będzie musiał przejąć drużynę i jej planowanie w czerwcu. To, co Real robi w tej sprawie, już jest w toku, ale Real zawsze pracuje z dużą dyskrecją. Pytasz mnie o faworyta, a mój faworyt jest też faworytem innych osób w klubie, choć inną sprawą jest to, czy będzie to możliwe. Z tego, co wiem, klub ma w głowie trenera doświadczonego, z sukcesami, z tytułami, który pracował w różnych drużynach i różnych krajach. I praktycznie jedynym, który spełnia wszystkie te warunki, jest Jürgen Klopp, który ma 58 lat i spełnia wszystkie pozostałe kryteria. Mnie podobałaby się kombinacja Jürgena Kloppa i Toniego Kroosa w roli jego asystenta. To byłoby fantastyczne.
– Czy taką opcję kupiłaby większość madridismo? Oczywiście. Tak, to nie wygląda źle, bo poza tym Klopp i Kroos są sąsiadami na Majorce. Klopp ma dom na Majorce, bardzo blisko domu Kroosa. Widują się tam latem, mają świetną relację. Kroos byłby najlepszym ambasadorem i najlepszym asystentem, a także prawdopodobnie najlepszą przyszłością dla Realu Madryt. Ponieważ jeśli Klopp by przyszedł, a Kroos miałby okazję z nim pracować i wszystko by dobrze działało, to wyobraź sobie, jak dobre byłoby to, gdyby później to Kroos przejął drużynę, tak jak zrobił to Zinédine Zidane.
– Mówi się też o Mauricio Pochettino. Ja również słyszałem to nazwisko, ale Pochettino jest selekcjonerem USA, a w tym roku jest mundial, który kończy się w lipcu. Trener, którego Real potrzebuje, musi być do pełnej dyspozycji w czerwcu, od 1 czy 2 czerwca, a Pochettino ma pracę do wykonania z USA. W dodatku przecież mundial się tam odbywa, nie?
– Mówiono też o José Mourinho. Prawda jest taka, że jego nazwisko dotarło do Realu bardziej z jego inicjatywy niż ze strony klubu. To Mourinho sprawił, że jego nazwisko się pojawiło. On jest sprytny, potrafił się poruszać w tym temacie, sprawić, aby jego nazwisko dotarło do Realu, ale w tym momencie Real nie rozważa zbyt mocno jego kandydatury.
– Przykładowo, trenerem, w którego stronę patrzono, ponieważ od dawna podoba się Florentino, który uważa go za dobrego trenera z tym autorytetem, o którym rozmawialiśmy wcześniej, jest ten... ten z Milanu... Massimiliano Allegri, przepraszam, wypadło mi nazwisko. W 2021 roku był o krok od przyjścia i on podoba się Realowi, ale ma drużynę.
– Wygląda na to, że planety ułożyły się pod Jürgena Kloppa. To, co oddziela Kloppa od Realu, to po prostu to, żeby powiedział: „Tak”. Zobacz, jaka to prosta rzecz. Najważniejsze jest to, że osoby, które teraz mają realną władzę w Realu Madryt… Oczywiście, największą władzę ma Florentino, ale to nie tylko jest Florentino. Są także inne osoby, które go otaczają i które obecnie mają władzę. Nie trzeba być ekspertem, żeby rozpoznać, kim są ludzie, których widzisz obok Florentino, na przykład po jego prawej stronie każdego dnia, jak wczoraj na Bernabéu. Tym osobom podoba się Jürgen Klopp, zapewniam cię. Dlatego jeśli Florentino ma już w głowie, że chce dać drużynie nowy kierunek z nowym trenerem, to musi to być trener doświadczony i z autorytetem. Taki, który potrafi sprawić, że kiedy wejdzie do szatni, to piłkarze wyłączą muzykę i takim trenerem jest Klopp. Być może Allegri. Z Deschampsem raczej tak by nie było, widzę go jako bardziej pobłażliwego, bardziej nastawionego na to, żeby dogadzać piłkarzom. Real Madryt również chce, aby została przywrócona zasada autorytetu. Nie po to, żeby narzucać sztywną dyscyplinę jak w koszarach, tylko po to, żeby ustanowić autorytet oparty na zasadach i systemie. To trochę się rozluźniło od ostatniego sezonu Ancelottiego, bo Carlo myślał już o Brazylii, a piłkarze to wyczuwali. Dlatego, choć się nie zaniedbują, to jednak zaczynają sobie odpuszczać, i trzeba ten porządek odzyskać. Dlatego Real twierdzi, że brakuje mu trenera z autorytetem.
Komentarze (38)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się