Manos Limpias (istniejącą od 1995 roku prawicową hiszpańską organizację, która sama określa się jako związek urzędników służby publicznej – dop.) złożyło skargę karną przeciwko Óscarowi Lago, szefowi realizacji telewizyjnej meczów La Ligi, zarzucając mu ukrywanie obrazów przed VAR-em. Członek kierownictwa Mediapro mógł dopuścić się przestępstwa korupcji sportowej, ponieważ miał rzekomo wypaczać przebieg rozgrywek poprzez obrazy przekazywane środowisku sędziowskiemu podczas meczów, informuje OkDiario.
W treści zawiadomienia, do którego dotarło OkDiario, wskazano, że skarga jest skierowana przeciwko Óscarowi Lago „jako osobie bezpośrednio odpowiedzialnej za pomijanie obrazów przekazywanych do sali VOR, czyli technicznego i newralgicznego centrum, w którym analizuje się materiały wideo z meczów piłkarskich, by pomagać sędziemu głównemu w podejmowaniu możliwie najbardziej prawidłowych i sprawiedliwych decyzji”.
Wśród zebranych dowodów Manos Limpias przedstawia niedawny przykład sytuacji, w której sędziowie ani przez moment nie zobaczyli akcji, po której Mbappé domagał się rzutu karnego w meczu z Gironą, a zawodnik Realu Madryt zakończył ją z ogromnym rozcięciem łuku brwiowego po otrzymaniu uderzenia łokciem. Óscar Lago miał pominąć te obrazy, aby nie pokazano ich w transmisji na żywo i aby nie trafiły one również do osób odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji w systemie VAR, podkreśla OkDiario.
„Ukrycie tych obrazów, które potwierdzają agresję, celową lub nie, jakiej doznał francuski zawodnik, jest niedopuszczalne, tym bardziej że wiemy, iż przy meczach transmitowanych ze stadionu Santiago Bernabéu wykorzystywane są łącznie 42 kamery, zgodnie z Regulaminem transmisji telewizyjnych Ligi Zawodowej Piłki Nożnej, obowiązującym od sezonu 2018/2019”, twierdzi Manos Limpias w zawiadomieniu, w którym zaznaczono, że pomijanie tych obrazów miało wpływ na przebieg ligi hiszpańskiej.
W skardze przypomniano, że Barcelona również skorzystała w tym sezonie na rzucie karnym, którego nie powinno być, podczas wizyty na Vallecas. Sytuacja ta nie mogła zostać zweryfikowana, ponieważ VAR nie działał. Nigdy nie wyjaśniono przyczyny przerwy w przekazie obrazu, która bez wątpienia dała klubowi z Katalonii punkty w sezonie 2025/26.
W skardze Manos Limpias przedstawia wiele przykładów z poprzednich sezonów, które mają bardzo podobny schemat. Decyzje podejmowane na podstawie obrazów zawsze wypadają korzystnie dla Barcelony, natomiast w przypadku Realu Madryt zwykle mają, zdaniem autorów zawiadomienia, znamiona manipulacji mającej ukryć przed sędziami każdą sytuację, która mogłaby przynieść korzyść Królewskim.
Wśród czynności, o których przeprowadzenie Manos Limpias zwraca się do sędziego, znajduje się wniosek, „aby Mediapro przekazało sądowi listę osób odpowiedzialnych za realizację meczów piłkarskich” w dziewięciu spotkaniach z ostatnich lat. Wśród nich są między innymi mecz Real Madryt – Girona z tego sezonu oraz dwa spotkania Valencii z Realem Madryt z sezonów 2022/23 i 2020/21.
Kim jest Óscar Lago?
Óscar Lago od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci La Ligi. To on przez długi czas odpowiadał za realizację telewizyjną meczów, czyli za wybór ujęć, powtórek i obrazów trafiających do widzów oraz, według zarzutów Manos Limpias, mogących mieć znaczenie także dla pracy sali VOR. Zanim związał się z największymi transmisjami piłkarskimi, przez wiele lat pracował przy różnych dyscyplinach sportu, między innymi koszykówce, piłce ręcznej, Formule 1, narciarstwie alpejskim czy snowboardzie.
OkDiario podkreśla, że Lago jest socio Barcelony i przypomina jego dawną aktywność w mediach społecznościowych. Według dziennika kataloński realizator publikował lub rozpowszechniał treści o wyraźnie antymadryckim wydźwięku, które później usuwał. To właśnie ten element sprawia, że w środowisku madridismo jego nazwisko od dawna budzi szczególne emocje, zwłaszcza gdy pojawiają się kontrowersje związane z doborem powtórek lub brakiem określonych ujęć w transmisji.
Choć technicznie Mediapro nie zarządza już tym obszarem w takim samym zakresie jak wcześniej, nazwisko Lago nadal pojawia się w kontekście realizacji meczów La Ligi. Szwajcarska firma HBS wygrała w 2025 roku przetarg na produkcję sygnału telewizyjnego rozgrywek, jednak miała podzlecić znaczną część dotychczasowej struktury Mediapro, z Óscarem Lago na czele, aby zachować ciągłość usługi realizowanej w poprzednich latach.
W przeszłości pracy Lago bronił Jaume Roures, były prezes Mediapro i poręczyciel Joana Laporty w Barcelonie. „Jest jednym z najlepszych na świecie, UEFA korzysta z jego usług przy finałach Ligi Mistrzów i nikt tego nie obali, choćby prowadzono nie wiadomo ile kampanii. Ze względu na dynamikę pracy nie da się niczego ukryć. Tak myślą tylko rozpalone głowy”, powiedział w jednym z wywiadów.
Teraz szef realizacji telewizyjnej La Ligi ponownie znalazł się pod ostrzałem z powodu zarzutów o ukrywanie obrazów przed VAR-em. Manos Limpias utrzymuje, że decyzje podejmowane przy realizacji transmisji mogły wpływać na przebieg rozgrywek, a w ostatnich latach miały przechylać się zawsze w tę samą stronę. Óscar Lago będzie musiał odpowiedzieć na zarzut domniemanego przestępstwa korupcji sportowej przewidzianego w artykule 286 bis ust. 4 hiszpańskiego kodeksu karnego.
Manos Limpias, dosłownie „Czyste ręce”, formalnie przedstawia się jako niezależny związek urzędników publicznych, choć w hiszpańskich mediach bardzo często opisywany jest raczej jako organizacja wyspecjalizowana w składaniu zawiadomień, skarg karnych i występowaniu w roli oskarżyciela w głośnych sprawach polityczno-społecznych. Organizacja powstała w 1995 roku, a jej założycielem i najbardziej rozpoznawalną twarzą jest prawnik Miguel Bernad Remón. Organizacja oraz jej lider są ściśle związani ze skrajną prawicą, choć samo Manos Limpias odrzucało takie etykiety.
Przez lata Manos Limpias pojawiało się przy wielu medialnych postępowaniach w Hiszpanii. Organizacja występowała między innymi w sprawach dotyczących zamachów z 11 marca 2004 roku, afery ERE w Andaluzji czy sprawy Nóos, w której doprowadziła do posadzenia na ławie oskarżonych infantki Cristiny, siostry króla Filipa VI. Wnosiła też liczne skargi przeciwko politykom, sędziom i instytucjom państwowym, przez co bywa krytykowana za nadużywanie drogi sądowej i wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości jako narzędzia presji politycznej lub medialnej. El País opisywał Manos Limpias jako „maszynę do składania zawiadomień”, podkreślając, że jej aktywność często kończyła się niepowodzeniami procesowymi.
Organizacja ma też za sobą bardzo poważne kontrowersje prawne związane ze sprawą Ausbanc. W 2021 roku Audiencia Nacional skazała Miguela Bernada na cztery lata więzienia za współudział w wymuszeniach, jednak w marcu 2024 roku hiszpański Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok i uniewinnił zarówno Bernada, jak i szefa Ausbanc Luisa Pinedę. Sąd uznał, że pewne działania i naciski zostały udowodnione i mogą być oceniane jako naganne etycznie, ale nie stanowiły przestępstwa wymuszenia, ponieważ nie spełniały wymogu przemocy lub zastraszenia.
W ostatnich latach Manos Limpias wróciło na pierwsze strony hiszpańskich gazet za sprawą zawiadomienia przeciwko Begoñi Gómez, żonie premiera Pedro Sáncheza. To właśnie po skardze tej organizacji w 2024 roku sąd w Madrycie wszczął postępowanie dotyczące domniemanych przestępstw handlu wpływami i korupcji w biznesie. Bernad przyznał później, że zawiadomienie opierało się na publikacjach medialnych, a weryfikacja ich prawdziwości należy do sądu. Sprawa stała się jednym z najgłośniejszych polityczno-sądowych tematów w Hiszpanii i dodatkowo wzmocniła wizerunek Manos Limpias jako organizacji, która bardzo chętnie przenosi najważniejsze spory publiczne na salę sądową
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się