REKLAMA
REKLAMA

Casillas wbił szpilkę Arbeloi?

Wpis Ikera Casillasa po remisie Realu Madryt z Betisem wywołał duże poruszenie wśród kibiców Królewskich. Część madridismo odebrała go jako przytyk w stronę Álvaro Arbeloi, a cała sprawa natychmiast odżywiła wspomnienia o chłodnych relacjach obu byłych piłkarzy i pęknięciu w szatni z czasów José Mourinho.

REKLAMA
REKLAMA
Casillas wbił szpilkę Arbeloi?
Iker Casillas. (fot. Getty Images)

Álvaro Arbeloa nie przeżywa łatwych tygodni w Realu Madryt. Trener zaliczył kolejne bolesne potknięcie w La Lidze, które jeszcze bardziej oddaliło możliwość walki o mistrzostwo z Barceloną. Po tym występie ponownie wróciła dyskusja o przyszłości szkoleniowca Królewskich, a wiele kontrowersji wywołał także viralowy wpis Ikera Casillasa w mediach społecznościowych.

REKLAMA
REKLAMA

Były bramkarz i kapitan Realu Madryt, który przez wiele lat dzielił z Arbeloą szatnię, kilka godzin po remisie z Betisem opublikował komentarz: „Nie dobija się leżącego 🌳 🪓 #empatia”. Część osób odebrała te słowa jako przytyk w stronę Arbeloa, dlatego szybko pojawiła się fala krytyki pod adresem Casillasa. Zarzucano mu brak szacunku wobec byłego kolegi z drużyny w delikatnym momencie dla Realu Madryt.

W marcu Arbeloę zapytano, czy Iker Casillas był najlepszym bramkarzem w historii Realu Madryt. Jego odpowiedź nie mogła być bardziej stanowcza: „Grałem z kilkoma z najlepszych bramkarzy świata. To byli nie tylko jedni z najlepszych, bo z czasem zostali albo mogli zostać uznani za jednych z najlepszych w historii. Natomiast tego, co robi Thibaut Courtois, nie widziałem u nikogo. Powiedziałem to ostatnio i podtrzymuję. Dla mnie nie ma tu dyskusji z żadnym bramkarzem. Bardzo możliwe, że mamy do czynienia z najlepszym bramkarzem w historii Realu Madryt. Według mnie”, odpowiedział.

Relacje Casillasa z Arbeloą od lat mają w Madrycie własny kontekst i trudno odczytywać je w oderwaniu od przeszłości. Chłód między nimi był jednym z następstw głębokiego podziału w szatni Realu z czasów José Mourinho. Arbeloa należał wtedy do grona piłkarzy stojących po stronie portugalskiego trenera, natomiast Casillas znalazł się w centrum oskarżeń o zbyt bliskie relacje z mediami i przecieki z drużyny, a Mourinho miał mu też za złe zbyt bliskie kontakty z Xavim i Puyolem po wyjątkowo napiętych Klasykach. Tamten konflikt nie ograniczał się więc wyłącznie do sportowej decyzji o posadzeniu Ikera na ławce. Stał się symbolem większego pęknięcia w drużynie, w którym Arbeloa i Casillas znaleźli się po przeciwnych stronach.

REKLAMA
REKLAMA

Chłód między nimi był widoczny jeszcze długo po odejściu Mourinho. W 2014 roku hiszpańskie kamery wychwyciły sytuację, w której Casillas nie podziękował Arbeloi po jego zejściu z boiska w meczu z Celtą, choć chwilę później przybił „piątkę” Samiemu Khedirze. Media pisały wtedy, że obaj praktycznie nie utrzymują ze sobą kontaktu, a Arbeloa miał nawet próbować doprowadzić do pojednania, lecz bez większego skutku. Później obaj publicznie starali się wygaszać temat, a w kolejnych latach pojawiały się też bardziej pojednawcze gesty, jak choćby żartobliwy komentarz Arbeloi po meczu legend Realu Madryt i Porto. Mimo to historia ich relacji wciąż jest w Madrycie żywa. Dlatego każda publiczna wzmianka Casillasa o Arbeloi nadal bywa odczytywana przez część madridismo nie tylko jako zwykły komentarz, lecz także przez pryzmat dawnego podziału w szatni Królewskich.

W ostatnich dniach wiele mówi się o tym, kto będzie trenerem Realu Madryt w przyszłym sezonie. Klopp, Mourinho, Allegri, Pochettino i wielu innych pojawiło się w dyskusjach jako kandydaci do przejęcia schedy po Arbeloi. Na razie klub poczeka jednak do końca sezonu, gdy do rozegrania pozostaje jeszcze pięć ostatnich kolejek La Ligi. Sytuacja Arbeloi, przy niemal rozstrzygniętej walce o mistrzostwo, sprawia, że przyszłość ławki trenerskiej Królewskich jest bardziej niepewna niż kiedykolwiek.

REKLAMA
REKLAMA

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA