Kylian Mbappé napędził Francuzom strachu na 47 dni przed rozpoczęciem mundialu w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. Po rajdzie w końcówce drugiej połowy meczu Realu Madryt z Betisem napastnik poprosił swojego trenera o zmianę. Nie wykonał żadnego gestu, a przy opuszczaniu murawy nie było też widać oznak bólu, jednak poczuł coś, co sprawiło, że zszedł z boiska. Nie został na ławce rezerwowych, by obejrzeć końcówkę spotkania, tylko razem z lekarzem od razu udał się do tunelu prowadzącego do szatni.
Pierwsze badania przeprowadzone u Kyliana Mbappé w szatni Realu Madryt przez klubowych lekarzy wykazały przeciążenie mięśni kulszowo-goleniowych lewej nogi, informują zgodnie hiszpańskie media. To dolegliwość, która sprawi, że francuski zawodnik w końcówce ligowego sezonu będzie traktowany z dużą ostrożnością. Tym samym pojawiają się bardzo poważne wątpliwości, czy w pozostałej części rozgrywek jeszcze raz założy koszulkę Realu Madryt.
Dzisiaj lub jutro Francuz powinien pojawić się w Valdebebas, gdzie zostanie raz jeszcze przebadany przez klubowych lekarzy. Dopiero po badaniu rezonansem magnetycznym dowiemy się, jak poważny może być uraz atakującego i jak długa czeka go przerwa.
Trzeba pamiętać, że do mundialu zostało zaledwie 47 dni, a to turniej zaznaczony na czerwono w kalendarzu każdego piłkarza. Mbappé chce dotrzeć na niego w pełni formy. Zwycięstwo Barcelony i ewentualna wpadka Realu Madryt w następnej kolejce mogą ostatecznie rozstrzygnąć La Ligę, która jest już bardzo blisko wpadnięcia w ręce Blaugrany.
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się