REKLAMA
REKLAMA

Real Madrid TV przypomina groźby sędziego VAR w kierunku Realu i jego błędy z meczów Królewskich [VIDEO]

Klubowa telewizja od razu po meczu z Betisem przeszła do totalnego ataku na sędziego VAR tego spotkania. Przedstawiamy filmik przedstawiający groźby tego arbitra wobec Realu Madryt oraz historię jego błędów z meczów Królewskich.

REKLAMA
REKLAMA
Real Madrid TV przypomina groźby sędziego VAR w kierunku Realu i jego błędy z meczów Królewskich [VIDEO]
Sędzia Pablo González Fuertes. (fot. Getty Images)

Poniżej przedstawiamy filmik Real Madrid Televisión pokazujący historię Pablo Gonzáleza Fuertesa – sędziego VAR z meczu z Betisem – w meczach Realu Madryt.

REKLAMA
REKLAMA

[od 0:00] Prowadzący Álvaro de la Lama: „González Fuertes groził Realowi Madryt rok temu przed finałem Pucharu Króla i dziś był jeden z tych dni, w których spełnił groźbę z VAR-u, Julio. Jednak nie było to jedyne żałosne sędziowanie lub wideoweryfikacja tego pana”.

[0:12] Komentator: Julio Bermúdez: „Jest już po północy, dlatego można już powiedzieć, że dziś mija rok od tamtych słów Pablo Gonzáleza Fuertesa przed wielkim finałem Pucharu Króla: »Podejmiemy działania«, »Stworzymy historię«. Oto więc historia błędów Pablo Gonzáleza Fuertesa przeciwko Realowi Madryt, które zaszkodziły Realowi Madryt”.

[0:35] Pablo González Fuertes, sędzia, który był w systemie VAR w finale Pucharu Króla w poprzednim sezonie i który na konferencji prasowej przed spotkaniem wypowiedział następujące groźby: „180 kolegów i koleżanek z profesjonalnego futbolu odbyło spotkanie i jesteśmy bardziej zjednoczeni niż kiedykolwiek. Potwierdzamy tę jedność. Tę jedność potwierdzamy z naszym prezesem Luisem Mediną. Potwierdzamy ją z jego zespołem. Potwierdzamy ją z każdym z pracowników naszego Komitetu Arbitrów. Dlaczego? Ponieważ to jest nasze środowisko, którego musimy bronić. Więc co do twojego pytania, nie miej żadnych wątpliwości, że będziemy musieli zacząć podejmować działania. Będziemy musieli zacząć podejmować działania dużo poważniejsze niż te, które są podejmowane, ponieważ przy tej jedności - którą mamy teraz i którą przeżywamy codziennie z naszym prezesem, z jego zarządem, ze 180 kolegami i koleżankami - nie pozwolimy dalej na to, co się dzieje. Nie będziemy dalej na to pozwalać. W najbliższych dniach, niedługo, być może będziecie mieć pewne wiadomości na temat tego, co się dzieje i tego, co nadejdzie. Jednak nie miejcie żadnych wątpliwości, że ta grupa, która dziś tworzy hiszpańskie sędziowanie, zarówno kobiece, jak i męskie, razem z Komitetem Arbitrów stworzy historię. Stworzymy historię, ponieważ nie będziemy dalej znosić tego, co znosimy”.

REKLAMA
REKLAMA

[1:55] Przeciwko Betisowi to trzeci raz, kiedy jest w systemie VAR w tym sezonie w meczu Realu Madryt, a jego wielki błąd to brak wezwania przy tej absolutnie oczywistej ręce w polu karnym.

[2:05] W poprzednim meczu tego sezonu z Realem Madryt w roli głównej, kolejny wyraźny błąd, który również zaszkodził Realowi Madryt. Mecz Alavés z Realem Madryt i nie wzywa przy tym rzucie karnym na Viníciusie.

[2:21] W poprzednim sezonie w meczu Rayo Vallecano - Real Madryt nie wezwał przy tym rażącym rzucie karnym Mumina na Viníciusie w 75. minucie przy wyniku 3:3. Zawodnik Rayo kopie Viníciusa w piszczel - oczywisty rzut karny, którego Martínez Munuera nie odgwizdał, a González Fuertes z VAR-u również go przeoczył. Dwa możliwe punkty uciekły przez ten poważny błąd arbitrów.

[2:46] Asturyjski sędzia był też w meczu Real Madryt - Granada sprzed dwóch sezonów. W tamtym spotkaniu Jude Bellingham był wielokrotnie faulowany przez rywali, a niektóre faule były bardzo ostre, jak ten, który mógł być czerwoną kartką, ale nie był nawet żółtą. Nadepnięcie korkami na ścięgno Achillesa i wejście, które mogło doprowadzić do kontuzji zawodnika Realu, skończyło się tylko zwykłym faulem. Odgwizdywał też faule przeciwko Realowi Madryt, gdy powinny być na jego korzyść, jak w tej sytuacji, w której Anglik dochodzi wcześniej i jako pierwszy do piłki, a dodatkowo dostaje kopnięcie. Dla Gonzáleza Fuertesa był to faul dla Granady. Nie odgwizdał też rzutu karnego po tym popchnięciu Bellinghama na linii pola karnego. I chociaż przez cały mecz był obiektem fauli, to tym, który zakończył spotkanie z żółtą kartką, był angielski piłkarz.

REKLAMA
REKLAMA

[3:37] Pablo González Fuertes był również w sali VAR w meczu Real Madryt - Las Palmas sprzed dwóch sezonów. Tam widzieliśmy, jak nie poinformował sędziego głównego o dwóch rzutach karnych na korzyść Realu Madryt, chociaż miał do dyspozycji wszystkie powtórki. Najpierw ten na Brahimie: ostre wejście bramkarza, który trafia w nogę madridisty, ale to było nic dla obu arbitrów. Dokładnie tak samo jak przy tym drugim na Joselu. Madridista uderza na bramkę, a obrońca Las Palmas wyraźnie go powala. Rzut karny jest bardziej niż oczywisty, ale González Fuertes znowu nie ukarał przewinienia.

[4:13] Również z VAR-u w tym samym sezonie w meczu Real Madryt - Sevilla nie wezwał sędziego po tym, jak Rüdiger został złapany i powalony w polu karnym. Powtórka jest jasna, trzymanie istnieje, a on nie wysyła go do obejrzenia, mimo że tego typu przewinienia przy stałych fragmentach gry były karane w tamtym sezonie.

[4:31] Sędzia González Fuertes był też w systemie VAR w pucharowych derbach dwa sezony temu. Tamtego dnia przy wyniku 0:0 Giménez złapał i powalił Bellinghama w polu bramkowym, ale González Fuertes nie poinformował sędziego głównego, aby ten sprawdził rzut karny.

[4:48] I kolejne błędy Gonzáleza Fuertesa jako sędziego boiskowego, które zaszkodziły - co za przypadek - Realowi Madryt. Na Vinim na Mestalli. Albo ten drugi Mendym na Anoecie.

REKLAMA
REKLAMA

[5:06] To jest historia rażących błędów Gonzáleza Fuertesa, tego samego, który zadebiutował w Primera División w 2017 roku z wiceprezesem Komitetu Arbitrów Enríquezem Negreirą.

[5:17] González Fuertes rok temu przed finałem Pucharu Króla: „Będziemy musieli zacząć podejmować działania. Będziemy musieli zacząć podejmować działania dużo poważniejsze niż te, które są podejmowane, ponieważ przy tej jedności - którą mamy teraz i którą przeżywamy codziennie z naszym prezesem, z jego zarządem, ze 180 kolegami i koleżankami - nie pozwolimy dalej na to, co się dzieje. Nie będziemy dalej na to pozwalać. W najbliższych dniach, niedługo, być może będziecie mieć pewne wiadomości na temat tego, co się dzieje i tego, co nadejdzie. Jednak nie miejcie żadnych wątpliwości, że ta grupa, która dziś tworzy hiszpańskie sędziowanie, zarówno kobiece, jak i męskie, razem z Komitetem Arbitrów stworzy historię. Stworzymy historię, ponieważ nie będziemy dalej znosić tego, co znosimy”.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA