REKLAMA
REKLAMA

Nazwisko „Hisena” pada w śledztwie ws. skandalu we Włoszech

We Włoszech rozbito siatkę podejrzaną o czerpanie zysków z prostytucji i organizację ekskluzywnych imprez dla zamożnych klientów, głównie piłkarzy Serie A. Hiszpańskie media też zaczęły wiązać ze sprawą piłkarza Królewskich, chociaż należy podkreślić, że jego nazwisko nie pada w aktach... wprost, bo wydaje się, że po prostu źle je zapisano.

REKLAMA
REKLAMA
Nazwisko „Hisena” pada w śledztwie ws. skandalu we Włoszech
Dean Huijsen (fot. Getty Images)

Guardia di Finanza, wyspecjalizowany oddział policyjny we Włoszech, rozbiła siatkę oskarżaną o czerpanie korzyści z prostytucji i organizowania wydarzeń związanych z nocnym życiem, która miała świadczyć usługi piłkarzom z najwyższego poziomu, w tym nawet 50 zawodnikom Serie A, wykorzystując między innymi tak zwany „gaz rozweselający” jako substancję rekreacyjną, podały we wtorek włoskie media. Więcej o tej sprawie można przeczytać w tym artykule.

My już wczoraj wskazywaliśmy, że na jednym z pierwszych zdjęć instagramowego profilu zamieszczonym prawie dwa lata temu widzimy Deana Huijsena. Wtedy jeszcze nie był piłkarzem Realu Madryt. Zdjęcie datowane było na 12 czerwca 2024 roku, gdy stoper grał jeszcze w Juventusie. W lipcu tamtego roku sprzedano go do Bournmeouth, skąd w 2025 roku trafił do Madrytu. Co ważne, zdjęcie (podobnie jak inne fotografie z jakimikolwiek osobami) zostało już usunięte z profilu. Sam profil i niektóre publikacje ciągle są aktywne.

REKLAMA
REKLAMA

Dzisiaj włoskie media podają nazwiska piłkarzy korzystających z usług tej firmy, przy czym nie padają konkretne informacje, kto korzystał konkretnie z jakiej usługi, bo chodzi jedynie o nazwiska, jakie pojawiają się w nakazach przeszukania dotyczących sprawy. Głównie chodzi o obecnych i byłych zawodników Interu i Milanu, jak Dejan Stanković, Daniel Maldini, Bastoni, Bellanova, Bisseck, Hakimi, Coutinho, Škriniar, Carlos Augusto, De Winter, Leão, Giroud czy Ménez. Do zawodników Juventusu odnoszą się słowa „Hisen”, Vlahović i Arthur Melo, a także, choć mniej jednoznacznie, „Alvaro”. Media są przekonane, że w przypadku Hisena chodzi o Huijsena, a Alvaro o Álvaro Moratę.

Podkreślamy, że nie ma ciągle informacji, by jakikolwiek z tych piłkarzy złamał prawo, a śledztwo obejmuje jedynie firmę. Przynajmniej na razie jej klienci nie są objęci śledztwem. Guardia di Finanza zapytana o to, czy ewentualnie klienci mogliby zostać objęci dochodzeniem, odpowiedziała wczoraj: „Nie są to przestępstwa, nie są tak sklasyfikowane. Dziewczyny były całkowicie uległe, więc nie ma mowy o jakiejkolwiek przemocy. W toku czynności śledczych nie pojawiły się żadne przesłanki wskazujące na przemoc”.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA