Guardia di Finanza, wyspecjalizowany oddział policyjny we Włoszech, rozbiła siatkę oskarżaną o czerpanie korzyści z prostytucji i organizowania wydarzeń związanych z nocnym życiem, która miała świadczyć usługi piłkarzom z najwyższego poziomu, w tym nawet 50 zawodnikom Serie A, wykorzystując między innymi tak zwany „gaz rozweselający” jako substancję rekreacyjną, podały we wtorek włoskie media.
Mowa jest o „pakiecie”, w skład którego wchodziła kolacja połączona z show w luksusowej restauracji w „lepszej części” Mediolanu, a potem możliwość kontynuowania wieczoru w klubach albo w pokoju hotelowym. Organizację kontrolowała agencja z siedzibą w Cinisello Balsamo pod Mediolanem, prowadzona przez dwóch głównych podejrzanych, która formalnie zajmowała się organizacją wydarzeń w modnych lokalach Mediolanu i innych miejscach. Wszystko było reklamowane na Instagramie, na profilu @Made_luxury_concierge, śledzonym przez bardzo wielu piłkarzy Serie A. Organizowano także wyjazdy, zwłaszcza na grecką wyspę Mykonos.
Tu można wskazać, że na jednym z pierwszych zdjęć instagramowego profilu zamieszczonym prawie dwa lata temu widzimy Deana Huijsena. Wtedy jeszcze nie był piłkarzem Realu Madryt. Zdjęcie datowane jest na 12 czerwca 2024 roku, gdy stoper grał jeszcze w Juventusie. W lipcu tamtego roku sprzedano go do Bournmeouth, skąd w 2025 roku trafił do Madrytu.
La Gazzetta w kontekście klientów pisze, że było ich wielu, oczywiście zamożnych i szukających rozrywki. Przede wszystkim piłkarze, ale także celebryci, przedsiębiorcy i nie tylko. Z podsłuchów wynika, że chodziło nawet o kierowcę F1: „Mam znajomego kierowcę Formuły 1, który chce dziewczynę za pieniądze, damy radę ją znaleźć?”. W odpowiedzi napisano: „Wyślę mu Brazylijkę”. A do tego dochodziły jeszcze obroty pieniędzmi: „Muszę się na chwilę zorientować, ile pieniędzy mam odzyskać, między sobotą a niedzielą”.
Organizacja zaczęła działać w 2019 roku od organizowania wieczornych imprez i nie zatrzymała się nawet w okresie COVID-u. „Pracowałyśmy prawie każdego wieczoru, także podczas lockdownu”, zeznała jedna ze świadków. Co więcej, podczas kontroli w kwietniu 2021 roku w siedzibie firmy w Cinisello Balsamo zidentyfikowano aż 17 osób (w okresie lockdownu związanego ze stanem zagrożenia sanitarnego, kiedy obowiązywał zakaz zgromadzeń).
Postanowieniem sędzi śledczej Chiary Valori, na mocy którego 37-letni Emanuele Buttini, jego partnerka Deborah Ronchi oraz dwoje ich współpracowników trafili do aresztu domowego za wykorzystywanie firmy eventowej Ma.De Milano z Cinisello Balsamo jako przykrywki dla nielegalnej działalności, wynika, że nazwiska zamożnych klientów zostały utajnione i na razie media nie wskazują nikogo konkretnie poza podkreślaniem, że ogólnie chodzi o znanych piłkarzy, biznesmenów i innych celebrytów.
Buttini i Ronchi mieli być organizatorami i głównymi szefami tego układu, w tym zarządzali relacjami z właścicielami lokali, z którymi współpracowali, odbywając z nimi regularne spotkania i przekazując przy tych okazjach także personelowi klubów wskazówki operacyjne dotyczące organizowanych przez siebie wieczorów. Mieli również zajmować się przemieszczaniem dziewczyn w trakcie tych wieczorów. Ponadto mieli odpowiadać za kwestie ekonomiczno-finansowe organizacji, zarządzając wpływami i realizując płatności, w tym także należności dla dziewczyn za usługi świadczone klientom grupy, również o charakterze seksualnym.
W trakcie tych wieczorów młode kobiety pracujące dla agencji (i mieszkające także w tej samej siedzibie w Cinisello Balsamo) były nakłaniane do odbywania płatnych stosunków seksualnych z gośćmi, w tym wskazuje się, że chodziło głównie o zawodowych piłkarzy. Z postanowienia sądu wynika, że Buttini i Ronchi zatrzymywali następnie co najmniej 50% zapłaconej kwoty, przekazując dziewczynom resztę. Młode kobiety musiały ponadto opłacać czynsz za pokoje w mieszkaniu w Cinisello w siedzibie firmy.
W aktach pojawiają się także przykre sytuacje, w które miały być zamieszane te dziewczyny. Z czatu między jedną z nich a jednym z członków organizacji, pochodzącego z grudnia 2025 roku, wynika, że prosiła go ona o potwierdzenie, że była tamtego wieczoru w towarzystwie znanego piłkarza (którego nazwisko zostało utajnione w postanowieniu). „Wystarczy odzyskać czaty, ale minęły mniej więcej trzy tygodnie. Dlaczego?”, napisał organizator. Dziewczyna odpisała: „Ech… nikomu nie mów… ale właśnie zrobiłam test i jestem w ciąży, od ponad trzech tygodni… więc to jest…”.
Media przy tym wyraźnie podkreślają, że klienci na razie nie są objęci śledztwem, ale sprawa wywołała kontrowersje w środowisku włoskiej piłki nożnej, zwłaszcza wokół Milanu i Interu, obu mediolańskich klubów, bo wśród zidentyfikowanych klientów znajdują się właśnie ci piłkarze czołowych drużyn ligi.
„Nie jest to przestępstwo, nie jest jako takie sklasyfikowane. Dziewczyny były całkowicie uległe, więc nie ma mowy o jakiejkolwiek przemocy. W toku czynności śledczych nie pojawiły się żadne przesłanki wskazujące na przemoc”, podkreśliła Guardia di Finanza, zapytana o to, czy ewentualnie klienci mogliby zostać objęci dochodzeniem.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się