– Rodri nie będzie gotowy [na środowy mecz z Burnley] i zobaczymy, co wydarzy się w kolejnych meczach. Zobaczymy w półfinale [Pucharu Anglii w sobotę] z Southampton lub za te 12-13 dni z Evertonem – poinformował dzisiaj Pep Guardiola. Pomocnik w niedzielę w końcówce meczu z Arsenalem zgłosił problem z pachwiną i opuścił boisko w 88. minucie. To jego pierwsza kontuzja w tym roku kalendarzowym i pierwszy problem od lutego, gdy regularnie zaczął rozgrywać po 90 minut.
Umowa 29-letniego (urodziny w czerwcu) Rodriego wygasa za rok. W Madrycie od dawna spekuluje się, że szczególnie prezes Florentino Pérez widzi w Hiszpanie jedyne wartościowe wzmocnienie obecnej drugiej linii Królewskich, a sam pomocnik ma być bardzo chętny na powrót do Hiszpanii. Wielu podważa jednak jego kandydaturę pod względem połączenia wieku z aspektem fizycznym.
W tej kwestii przypomnijmy, że Rodri zerwania więzadła krzyżowego w prawym kolanie doznał 22 września 2024 roku i do gry wrócił 20 maja 2025 roku. Rozegrał wtedy 7 minut w meczu ligowym, a następnie zaliczył 4 występy na Klubowym Mundialu, w tym w trzecim meczu z Juventusem wyszedł w jedenastce i zaliczył 66 minut. W ostatnim spotkaniu, porażce z Al-Hilal, pomocnik wszedł na boisko w 53. minucie, ale opuścił je w 100. minucie w trakcie dogrywki, mając wyraźne problemy fizyczne, ale City odpadło wtedy z rozgrywek i nie pojawiły się kolejne informacje w tej sprawie.
W sierpniu, na starcie trwającego sezonu, Pep Guardiola potwierdził, że pomocnik zaczął przygotowania z problemami i będzie powoli wracać do pełnej dyspozycji. Po opuszczeniu pierwszego meczu w sezonie 29-latek wystąpił w 5 kolejnych meczach z rzędu, w tym 21 września rozegrał 90 minut z Arsenalem. Po tym meczu zabrakło go jednak w spotkaniu Pucharu Ligi z Huddersfield oraz starciu ligowym z Burnley. Po tym drugim meczu Pep Guardiola poinformował, że Hiszpan ma problem z kolanem. Do gry wrócił 5 października w starciu z Brentford, ale przez kontuzję mięśniową w prawym udzie zszedł z boiska po 22 minutach. Potem zaliczył tylko wejście w doliczonym czasie gry 2 listopada z Bournmeouth i ponownie wypadł z gry, w tym także przegapił też mecz fazy ligowej Ligi Mistrzów z Realem Madryt.
Dopiero w świątecznym meczu z Nottinhgam pojawił się na ławce, a w noworocznym starciu z Sunderlandem rozegrał całą drugą połowę, zaliczając powrót po 2 miesiącach przerwy (a odliczając epizod z Bournemouth, wręcz po 3 miesiącach). Od tamtej zaczął w styczniu stopniowo rozgrywać coraz więcej minut, a od połowy lutego notował praktycznie regularnie pełne występy, w tym został powołany w marcu do reprezentacji. Teraz ponownie wypada z gry, chociaż uraz pachwiny nie wydaje się poważny.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się