REKLAMA
REKLAMA

Miliony euro wydane na rezerwowych

Klub nadal wierzy w trzech zawodników pozyskanych zeszłego lata, ale prawda jest taka, że na razie ​​nie pomogli drużynie. Huijsen, Carreras i Mastantuono byli rezerwowymi w Monachium. A dodajmy tu Endricka, który obecnie gra w Lyonie.

REKLAMA
REKLAMA
Miliony euro wydane na rezerwowych
Franco Mastantuono. (fot. Getty Images)

Sergio López z dziennika AS przypomina, że latem Real dokonał trzech transferów. Ściągnął trzy diamenty, ale żaden z nich na dobre nie wywalczył sobie miejsca w pierwszym składzie. Przynajmniej na razie. Huijsen, Carreras, Mastantuono. Żadnemu z nich nie udało się wyrobić sobie statusu niezastąpionego. Na Allianz Arenie: wszyscy trzej byli rezerwowymi. Kiedy decydowały się losy sezonu, nie było ich w podstawowej jedenastce. Klub liczy na nich w przyszłości, ale na razie wydanie prawie 200 milionów euro nie przyniosło oczekiwanego efektu.

To bardzo, bardzo młodzi zawodnicy. Mastantuono ma 18 lat, Huijsen 21, a Carreras 23. To piłkarze, którzy praktycznie dopiero stawiają pierwsze kroki na najwyższym poziomie. A co najważniejsze, dołączyli do Realu Madryt. To długoterminowa, przyszłościowa inwestycja. Dowodem na to jest fakt, że ich kontrakty obowiązują co najmniej do lata 2030 roku. Są oni codziennie obserwowani i szlifowani. Jednak w najbardziej wymagającym klubie na świecie trzeba szybko dorastać. Kiedy nadchodzą największe bitwy, wystawiani są najlepsi zawodnicy. Najlepsi są potrzebni. A oni do nich nie należą, przynajmniej na razie.

REKLAMA
REKLAMA

AS zauważa, że Mendy wygrał z Carrerasem, a Militão z Huijsenem. Te dwie decyzje trenera nie uwzględniały ewentualnego braku formy u Francuza i Brazylijczyka. Bardzo wymowny był fakt, że Arbeloa dokonał tylko jednej zmiany przed 90. minutą i zakończył mecz z zaledwie trzema. Ławka Realu Madryt przejdzie przegląd tego lata, podobnie jak skład.

Latem Huijsen jest najdroższym obrońcą w historii klubu (58 milionów euro), Carreras jest również najdroższym bocznym obrońcą w historii Realu Madryt (50 milionów euro), natomiast Mastantuono kosztował w tamtym okienku najwięcej (63,2 mln euro). A jego sytuacja jest niewątpliwie najbardziej uderzająca: dostał zaledwie 76 minut w ostatnich 15 meczach Realu Madryt. Jego status zmienił się zdecydowanie. Wystąpił w pięciu z sześciu pierwszych meczów Arbeloi. I nagle zniknął. Połączenie utraty pewności siebie i powrót Brahima sprawiły, że został odstawiony na boczny tor.

AS stwierdza, że jeśli dodamy do tego równania Endricka (35 milionów euro ), otrzymamy kwartet młodych graczy, którzy jeszcze nie przebili się w Realu Madryt. To 206,2 mln euro zainwestowane w czterech zawodników, od których oczekuje się znacznie więcej niż obecnie. Spokój, cierpliwość, ciężka praca. Wokół Bobby'ego narastają emocje związane z przyszłym sezonem: on i Nico Paz będą pierwszymi „transferami” tego lata. Duże zainteresowanie budzi Gonzalo, który prawdopodobnie pożegna się z klubem.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (66)

REKLAMA