REKLAMA
REKLAMA

El Mundo: W Realu Madryt dojdzie do przebudowy

W Valdebebas zaczyna się „czas refleksji”. Arbeloa jest blisko odejścia, a razem z nim kilku graczy. Bellingham, Vinícius i Mbappé pozostają nietykalni, a w gabinetach też mogą nadejść duże zmiany.

REKLAMA
REKLAMA
El Mundo: W Realu Madryt dojdzie do przebudowy
Álvaro Arbeloa i Jude Bellingham. (fot. Getty Images)

Wyraz twarzy Álvaro Arbeloi w autokarze Realu Madryt mówił wszystko. Gdy czekał na resztę delegacji, patrzył w sufit pojazdu nieobecnym wzrokiem, świadomy, że porażka na Allianz Arenie była ostatnim kamieniem na drodze w tym sezonie Królewskich i w projekcie, który próbował odbudować w Valdebebas. Sam przyznał to zresztą dobitnie kilka minut wcześniej w sali prasowej: „Zrozumiem każdą decyzję klubu. Przyszedłem tutaj, żeby pomóc”, powiedział w serii zdań, które brzmiały jak pożegnanie. Jak udało się potwierdzić El Mundo, najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że w przyszłym sezonie nie zostanie w klubie.

REKLAMA
REKLAMA

Po porażce 3:4 z Bayernem w klubie rozpoczyna się teraz „czas refleksji”. Tak określali to działacze Realu, gdy opuszczali stadion i jechali na lotnisko. Co oznacza ten „czas refleksji”? Nie brakuje też znaków zapytania. „Trzeba spokojnie wszystko przemyśleć, a nie działać pod wpływem emocji”, przekonywały źródła z Realu Madryt w rozmowie z El Mundo.

Przed Los Blancos jeszcze siedem meczów ligowych: trzy u siebie – z Alavés, Oviedo i Athletikiem – oraz cztery na wyjazdach – z Betisem, Espanyolem, Barçą i Sevillą – zanim reprezentanci udadzą się na mundial. Strata dziewięciu punktów do Barcelony, która również odpadła już z Ligi Mistrzów, sprawia, że walka o mistrzostwo jest niemal niemożliwa. Do tego 10 maja odbędzie się Klasyk, w którym drużyna z Katalonii może przypieczętować tytuł, jeśli wszystko pozostanie po staremu.

Arbeloa, który jako trener przeżył odpadnięcie z Pucharu Króla, pożegnanie z Ligą Mistrzów i coraz większą stratę w lidze, dokończy sezon, ale Real przyspieszy teraz poszukiwania szkoleniowca na kolejne rozgrywki. W tym momencie to właśnie jest największy dylemat klubu: kto zostanie wybrany i jaki profil ma mieć nowy trener?

Klopp, dyrektor futbolu Red Bulla, Pochettino, selekcjoner Stanów Zjednoczonych, Deschamps z reprezentacji Francji, Scaloni z Argentyny, a nawet Mourinho z Benfiki – to nazwiska, które przewijały się w Valdebebas w ostatnich tygodniach, choć bez pełnego przekonania, że któreś z nich jest idealnym rozwiązaniem. Kilku z nich będzie bohaterami najbliższego mundialu, podczas którego Real ma uważnie przyglądać się zarówno kandydatom na ławkę, jak i piłkarzom na boisku. Zidane, który po mundialu ma objąć reprezentację Francji, był faworytem klubu, ale jego „nie” wydaje się ostateczne, podkreśla El Mundo.

REKLAMA
REKLAMA

Właśnie takiego profilu szuka klub. Chodzi o trenera z dużym nazwiskiem, ogromną renomą i międzynarodowymi sukcesami, który potrafiłby zarządzać ego zawodników w szatni pękającej od napięć już od dłuższego czasu. Nie będzie to młody szkoleniowiec o bardziej interwencyjnym profilu, jak Xabi Alonso, bo Real wykorzystał już tę opcję. Nazwiska takie jak Nagelsmann, selekcjoner Niemiec, czy Cesc Fàbregas, rewelacja Serie A z Como, wydają się w Valdebebas skreślone.

Włodarze Realu nadal są przekonani, że kadra ma większy potencjał niż ten, który w ostatnich dwóch latach potrafili wydobyć z niej Ancelotti, Alonso i Arbeloa. Podkreślają, że kontuzje mocno doświadczyły zespół, a zadaniem trenera jest sprawić, by piłkarze zaczęli ze sobą funkcjonować jako całość. Są elementy, które trzeba poprawić – przyznają cytowane źródła – ale kręgosłup drużyny, jak powtarzają w Madrycie, „jest światowej klasy”. Ten trzon tworzą Thibaut Courtois, Éder Militão, Aurélien Tchouaméni, Valverde, Güler, Bellingham, Vinícius i Mbappé. Klub przynajmniej na ten moment nie rozważa odejścia żadnej ze swoich trzech największych gwiazd, zauważa El Mundo.

Zmiany w kadrze

Od tego momentu każda kolejna gałąź może zostać odcięta. Alaba, Carvajal i Rüdigerowi kończą się kontrakty, przy czym Niemiec jest bardzo blisko przedłużenia umowy. Tacy piłkarze jak Ceballos, Fran García czy Asencio mają otwarte drzwi, by poszukać sobie nowego miejsca, z kolei Gonzalo najpewniej odejdzie na wypożyczenie. Wrócą Endrick i zapewne także Nico Paz, co mogłoby otworzyć drogę do wypożyczenia Mastantuono.

REKLAMA
REKLAMA

Najbardziej bolesna dla klubu zmiana dotyczy Camavingi, który swoją czerwoną kartką w Monachium praktycznie przypieczętował swój los. W poprzednich sezonach był jednym z ulubieńców dyrekcji, ale dziś jego sytuacja wygląda już inaczej. Real chce sprowadzić środkowego pomocnika o innym profilu niż ci, których ma obecnie, a Francuz ma duże szanse, by zostać poświęcony.

Dyskusja w gabinetach

Ruchy dotyczące ławki trenerskiej i kadry odbijają się także echem w gabinetach na Bernabéu. Na szczycie klubowej hierarchii zaufanie Florentino do José Ángela Sáncheza, dyrektora generalnego, pozostaje pełne mimo plotek z ostatnich dni i oficjalnego komunikatu klubu, w którym zaprzeczono poszukiwaniom dyrektora sportowego. To stanowisko obecnie w Realu nie istnieje, ale niektóre działy mogą zostać dotknięte przebudową.

Skomplikowana jest sytuacja niektórych ważnych ludzi ostatnich lat, takich jak Juni Calafat, szef skautingu. Transfery Huijsena, Carrerasa czy Mastantuono nie podniosły poziomu drużyny tak, jak oczekiwano, dlatego klub analizuje jego pozycję i możliwe ruchy kadrowe w tym obszarze. Odejdzie też być może Santiago Solari, obecnie dyrektor futbolu, choć z niewielkim wpływem na najważniejsze decyzje.

REKLAMA
REKLAMA

Obecność Anasa Laghrariego, zaufanego finansisty Florentino, w loży na Bernabéu i podczas europejskich wyjazdów tylko nasiliła spekulacje na temat jego roli. Francuski bankier zyskał w ostatnich miesiącach na znaczeniu i jest jednym z głosów najmocniej opowiadających się za głęboką przebudową na wszystkich poziomach. W Valdebebas niepewność w tym „czasie refleksji” jest maksymalna, podsumowuje El Mundo.

Aktualizacja: Podobne informacje, co Abraham P. Romero z El Mundo, przekazuje również Rubén Cañizares z dziennika ABC.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (173)

REKLAMA