Michael, jakie emocje ci teraz towarzyszą? Właśnie pokonaliście króla rozgrywek, prawda?
[zdziwiona mina] Króla rozgrywek?
15 trofeów.
Tak.
Historycznie…
Tak, oczywiście jesteśmy szczęśliwi. To był trudny mecz. Zrobiliśmy to, co robimy przez cały sezon i ostatecznie to był dla nas dobry mecz. Cieszymy się.
Jak udało wam się pozostać w meczu po tym, jak oni strzelili pierwsi? Zdobyli bramkę naprawdę bardzo wcześnie.
Dla nas w tamtym momencie wciąż było po prostu 0:0. Wiedzieliśmy, że w tym meczu padną gole, i po prostu to wiedzieliśmy. Dlatego graliśmy dalej i strzeliliśmy te bramki.
Jak to jest grać w takim meczu? Wyobrażam sobie, że to właśnie dla takich wieczorów przyszedłeś do tego gigantycznego klubu.
Tak, oczywiście. Kibice byli niesamowici od pierwszej minuty. Byli bardzo głośni. Wiedzieliśmy, że będą za nami, i tak jak powiedziałeś, to są właśnie takie mecze, na które pracujemy, żeby móc w nich grać. To był naprawdę dobry wieczór.
Możesz opowiedzieć o swoim golu? Był spektakularny, jak zwykle.
Tak, przez dużą część meczu próbowałem. Pod koniec zobaczyłem okazję, żeby spróbować jeszcze raz i to był dobry strzał. Jestem więc zadowolony.
Czy Mendy był dla ciebie dużo innym rywalem niż Carreras w pierwszym meczu?
Tak, myślę, że sam mecz też wyglądał trochę inaczej. Był bardziej otwarty, powiedziałbym, bardziej od jednego pola karnego do drugiego, było więcej miejsca. Oni też oczywiście bronią trochę inaczej, ale to było dobre starcie. To dobry piłkarz, podoba mi się taka rywalizacja.
Jakie są oczekiwania przed PSG?
Graliśmy z PSG już kilka razy. Wiemy, co będą chcieli zrobić. Musimy zagrać nasz najlepszy mecz przeciwko nim i zobaczymy, co się stanie.
Możemy się spodziewać znowu 12 czy 13 goli w obu meczach?
12, 13 goli? Pfff, kto wie?
Coś takiego może?
Może.
Komentarze (50)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się