REKLAMA
REKLAMA

Kompany: Obecna sytuacja Realu Madryt nie oddaje jego potencjału

Trener Bayernu wziął udział w konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem z Realem Madryt.

REKLAMA
REKLAMA
Kompany: Obecna sytuacja Realu Madryt nie oddaje jego potencjału
Vincent Kompany. (fot. Getty Images)

Dlaczego dziś trenowaliście na małych bramkach?
Cóż, to nie kwestia rozmiaru bramki, tylko intensywności. Chodzi o taką rozgrzewkę, o naukę gry trochę w chaosie. Tak to nazywamy.

REKLAMA
REKLAMA

Co będzie jutro najważniejsze?
To trudne pytanie, bo jest wiele takich rzeczy… Możemy mówić o indywidualnej jakości, o zespole, o intensywności, o zaangażowaniu, o umiejętności przetrwania trudnych momentów, nawet o arbitrze, który też może coś rozstrzygnąć, choć tego się nie spodziewam. Każdy detal może mieć znaczenie. Dla nas najważniejsze jest jednak to, że jesteśmy gotowi fizycznie i mentalnie. Dobrze trenowaliśmy i oczywiście czujemy ekscytację przed jutrzejszym meczem.

Czy możliwe zawieszenia przed półfinałem mają jakieś znaczenie?
Uff… Możemy porozmawiać o tym później? To teraz nie ma żadnego znaczenia. Ale to jest temat, o którym można porozmawiać w kontekście przyszłego roku: kara już po trzech żółtych kartkach za bardzo wpływa na takie rundy. Docierasz do ćwierćfinału i już masz problem z ułożeniem składu. A jedna niesprawiedliwa decyzja może przekreślić twoje marzenia. To trochę zbyt surowa zasada, że zawieszenie jest już po trzech żółtych kartkach. Może warto pomyśleć o zmianie tego przepisu przed następnym sezonem. Ale dziś to nie temat.

Czy z Gnabrym wszystko w porządku?
Tak, jest. Udało nam się doprowadzić do tego, że może grać. Przeciwko St. Pauli miał przerwę. I jasne, decyzja nie jest łatwa. Ale jutro wszyscy będą do dyspozycji. Mamy swoje procesy, a przed jutrzejszym meczem jest dużo entuzjazmu. Chcemy wygrać, pokazać, że możemy dać to, czego oczekują od nas kibice. Oczywiście szanujemy rywala. Ale ten zespół musi wychodzić z nastawieniem, że chce wygrać.

REKLAMA
REKLAMA

Jeśli chodzi o pierwszy mecz… bardziej analizowałeś pierwszą czy drugą połowę?
W pierwszym meczu my też mogliśmy strzelić więcej goli, nie tylko Real Madryt. To prawda, że oni poprawili się po przerwie i że te 45 minut może dawać im pewność siebie. Jednak w pierwszej połowie my mieliśmy bardzo dobre odczucia i ja nadal uważam, że możemy dać jeszcze więcej. Wygrana na Bernabéu daje taką pewność siebie, ale teraz trzeba to potwierdzić na Allianz. Pokazać, że potrafisz zagrać jeszcze lepiej. A przy ich jakości i szybkości… oni mogą być bardzo groźni. Uważam jednak, że musimy myśleć o sobie. O tym, jak możemy znaleźć rozwiązania.

Czy Musiala może już grać?
Wszystko przebiega bardzo pozytywnie. Trudno wyjaśnić wszystkie szczegóły. Na przykład to, co widzimy każdego dnia, to, o czym z nim codziennie rozmawiamy… ale kierunek jest właściwy. Nie powiem nic w kontekście jutra. Nasze odczucie jest takie, że, jak mówię, wszystko idzie w dobrą stronę. I że będzie miał potrzebny rytm meczowy, że zobaczymy Musialę, którego wszyscy chcemy oglądać. Ale zachowajmy spokój i cierpliwość. W przyszłości zobaczymy, kiedy będzie gotowy do gry co 3–4 dni. W ostatnich miesiącach bardzo się poprawił i nie wolno nam zapominać, że to bardzo, bardzo ważny zawodnik. Rozwinął się też mentalnie. Czuje się lepiej. Jego sytuacja daje mi dobre odczucia. Jest już niemal w stu procentach gotowy.

REKLAMA
REKLAMA

Czego oczekujesz jutro od Allianz? I czy Gnabry jest gotowy na 90 minut?
Grałem tutaj jako rywal i wiem, co potrafi ten stadion. Gnabry jest do dyspozycji, może zagrać 90 minut. Ale ostatnio miał dużo minut i jasne jest, że nie będziemy podejmować ryzyka. Nie mamy żadnych absencji. Każdy zawodnik, który jest dostępny, może wyjść w pierwszym składzie i zagrać 90 minut. A ode mnie jedno życzenie: żebyśmy jutro mieli po swojej stronie całe trybuny. Bo kibice dają nam wsparcie, którego potrzebujemy.

Czy Olise jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie?
Wszyscy to widzimy… gra na bardzo wysokim poziomie. Jestem pewien, że pewnego dnia będzie jednym z najlepszych, ale na razie po prostu zmierza we właściwym kierunku. Jest na niesamowitym poziomie. Należy do najlepszych. Ale wiem, co może się stać, jeśli teraz powiem, że jest jednym z najlepszych… Więc porozmawiajmy o jego dyspozycji, o tym, co pokazuje przez ostatnie 18 miesięcy. Niech to utrzyma.

Co sądzisz o tym, że w Bundeslidze pojawiła się pierwsza kobieta trenerka?
Bardzo się cieszę. To ważny moment. To po prostu kolejna trenerka i tak właśnie powinniśmy do tego podchodzić, traktować to normalnie. Jasne jednak, że przeciera szlak, jest przykładem dla innych dziewczyn. To bardzo, bardzo ważna historia i życzę jej wszystkiego najlepszego. Jedyne, o co proszę, to cierpliwość wobec niej, bo praca trenera tego wymaga. Mam nadzieję, że będzie traktowana po prostu jak trenerka.

REKLAMA
REKLAMA

Co sądzisz o dobrych opiniach, które zbierasz?
Tak… ale to mnie za bardzo nie zajmuje. Nie można przywiązywać zbyt dużej wagi do tego hype’u. Bayern nie był tu najgorszy dwa lata temu ani nie jest teraz najlepszy. Doceniam to, co ludzie mówią, ale to też może być niebezpieczne. W każdym razie trzeba myśleć o jutrzejszym meczu.

Czy mówisz coś szczególnego szatni ze względu na legendę Realu Madryt?
Zawsze podkreślam, że mamy do nich ogromny szacunek. Powiedziałem to na Bernabéu i nadal tak uważam. Jesteśmy gotowi na najlepszą wersję Realu Madryt i ich obecna sytuacja pewnie nie oddaje ich pełnego potencjału. To jeden z najlepszych zespołów na świecie, taka jest rzeczywistość. Ale historia Barcelony, Liverpoolu, Atlético, PSG, Arsenalu… jeśli się na nią spojrzy, każdy może opowiedzieć swoją historię przeciwko nim. My też niedawno z nimi przegraliśmy. Ja jednak koncentruję się na tym, co możemy zrobić, żeby jutro ich pokonać. Nie mam żadnego związku z innymi sprawami, z przeszłością. Wierzę, że możemy wygrać, a potem możecie napisać, co tylko chcecie.

Czy uważasz, że jutrzejszy mecz będzie podobny do pierwszego?
Uważam, że pierwszy mecz dał nam dobry wynik i to wszystko. Nie myślę o tym, czy zostawiliśmy ich przy życiu ani o tym, czy Neuer był najlepszy. To wynik, który pozwala nam jutro grać u siebie z myślą o zwycięstwie. I tylko na tym się skupiamy. Mamy niewielką przewagę, nic więcej. To będzie trudny mecz, nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte. Czuję, że jutro możemy zagrać lepiej.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (2)

REKLAMA