REKLAMA
REKLAMA

Koszykarze z kolejnym pewnym zwycięstwem

W 26. kolejce Ligi Endesa Real Madryt pokonał San Pablo Burgos. Królewscy pewnym krokiem zmierzają w kierunku zwycięstwa w sezonie zasadniczym.

REKLAMA
REKLAMA
Koszykarze z kolejnym pewnym zwycięstwem
Mario Hezonja, MVP dzisiejszego spotkania. (fot. realmadrid.com)

Real Madryt odniósł kolejne ligowe zwycięstwo, dzięki czemu utrzymał swoją przewagę nad resztą stawki, bo w tej kolejce cała czołówka zgodnie wygrywała. Burgos nie był w stanie stawić czoła Królewskim, którzy oszczędzali siły na Euroligę. Graczem meczu został Mario Hezonja, ale znów błysnął Procida. Włoch walczy o uznanie w oczach trenera i robi to w wyjątkowo dobry sposób.

REKLAMA
REKLAMA

W pierwszej kwarcie gospodarze wyszli na prowadzenie tylko na moment, ale później inicjatywa przeszła w ręce Realu Madryt. Świetnie w to spotkanie wszedł Mario Hezonja, który szybko budował swój punktowy dorobek. Dobrze wyglądała również skuteczność na obwodzie. Oprócz Chorwata trafiali również Okeke czy Maledon i Królewscy budowali przewagę. Burgos swojej szansy upatrywał pod koszem, skoro dzisiaj na parkiecie nie było Tavaresa. To stamtąd zdobywali większość swoich punktów (20:25).

Krótka przerwa przed drugą częścią odebrała Madrytczykom skuteczność rzutów za trzy punkty. Zmarnowali wszystkie sześć prób i musieli zmienić nastawienie na częstsze wejścia pod obręcz. Nadrabiali to wszystko walką o zbiórki, bo w tym aspekcie byli wyraźnie lepsi od Burgosu. Mimo tego gospodarze na krótki moment wyszli na prowadzenie. Rozdrażniło to Real Madryt, który w ostatnich minutach odzyskał korzystny wynik (39:43).

Po zmianie stron inicjatywa dalej należała do Realu Madryt. Mario Hezonja miał swój dzień, a to oznaczało, że defensywa Burgosu była raz po raz rozbijana. Odpowiedzią gospodarzy na Chorwata był Léo Meindl. Jednak Mario miał większe wsparcie w kolegach, co przekładało się na powiększanie prowadzenia, które w końcu przekroczyło dziesięć punktów, chociaż ostatnie słowo w kwarcie należało do Meindla (57:66).

REKLAMA
REKLAMA

W ostatniej kwarcie Sergio Scariolo zostawił na ławce Hezonję, Okeke czy Garubę. To był moment dla zmienników, przez co Gabriele Procida mógł błyszczeć. Włoch pomagał powiększać przewagę i na wczesnym etapie spotkania kwestia zwycięstwa była rozstrzygnięta. Burgos nie był w stanie nic zrobić, żeby ruszyć w pościg i Królewscy dopisali do dorobku kolejne zwycięstwo.


78 – San Pablo Burgos (20+19+18+21): Samuels (8), Rubio (3), Corbalán (4), Happ (10), Heidegger (5), Bella (0), Nzosa (4), Shackelford (10), Almazán (4), Neto (8), Meindl (18), Fischer (4).

94 – Real Madryt (25+18+23+28): Abalde (5), Campazzo (4), Okeke (12), Hezonja (20), Łeń (10), Lyles (6), Krämer (2), Procida (15), Maledon (10), Almansa (5), Garuba (2), Llull (3).

Statystyki


Poza kadrą znaleźli się:

  • Gabriel Deck – decyzja trenera (jeden z trzech zawodników z paszportem spoza Wspólnoty, a do każdej kolejki Ligi Endesa można zgłosić tylko dwóch takich graczy, tym razem byli to Okeke oraz Lyles)

  • Edy Tavares – decyzja trenera

  • Andrés Feliz – decyzja trenera


Tabela zapewniona przez Sofascore

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA