Poniżej przedstawiamy filmik Real Madrid Televisión analizujący sędziowanie w La Lidze i Lidze Mistrzów oraz tłumaczenie tego materiału.
— fcbarca.com to manipulatorzy (@JayJayJayJay47) April 9, 2026
[od 0:00] W ciągu zaledwie tygodnia doskonale zrozumieliśmy, dlaczego mamy tę statystyczną anomalię w lidze hiszpańskiej. Będziemy mówić o bilansie czerwonych kartek, który jest bilansem czerwonych kartek, jakie dostają twoi rywale, minus te, które pokazują twojej drużynie.
[0:13] Podczas gdy Barcelona ma w lidze bilans czerwonych kartek na poziomie +69 w XXI wieku, to Real Madryt ma zaledwie +3. Jednak w Lidze Mistrzów w tym wieku ich bilans jest dokładnie taki sam: +11.
[0:25] Wystarczy sięgnąć do przykładów, żeby lepiej to zrozumieć. W minioną sobotę VAR wszedł, żeby zmienić kolor kartki Gerarda Martína, zmylić sędziego i zapobiec jego wyrzuceniu z boiska po tym bardzo ostrym wejściu na czerwoną kartkę, które nie dopuszcza żadnych wątpliwości.
[0:39] Tymczasem w środowy wieczór w Lidze Mistrzów zobaczyliśmy, jak VAR wszedł, żeby arbiter sprawdził bardzo oczywiste wyrzucenie Cubarsíego, ponieważ był ostatnim obrońcą. Wyraźny i oczywisty błąd sędziego, a VAR wchodzi, wykonując swoją pracę w sposób skuteczny.
[0:53] W lidze dokładnie odwrotnie: sędzia podejmuje prawidłową decyzję na boisku, wyrzucając piłkarza Barçy z boiska, a VAR wchodzi, żeby wszystko pomylić i zapobiec wyrzuceniu z boiska. Nonsens.
[1:02] W tym sezonie widzieliśmy więcej przykładów tego, jak hiszpańscy sędziowie traktują czerwone kartki. Na Anoecie Huijsen został wyrzucony z boiska za bezpośrednią czerwoną kartką, ponieważ Gil Manzano uznał, że był ostatnim obrońcą, ale VAR nie interweniował, chociaż było widać, iż Militão był obok, a piłka zmierzała w stronę bocznej strefy. Bardzo wyraźny błąd, do którego przyznał się Komitet Arbitrów, ale którego nie dało się już naprawić. Rzecznika Komitetu: „I że bardziej adekwatną karą byłaby żółta kartka”.
[1:24] Ale nie wyrzucono z boiska Cubarsíego na San Mamés po identycznym faulu do tego, który popełnił w Lidze Mistrzów, będąc ostatnim obrońcą. Munuera Montero pokazał mu tylko żółtą kartkę. Podobnie jak w sytuacji, która wydarzyła się na Majorce: Raphinha prawie złamał nogę piłkarzowi Mallorki, ale ani sędzia, ani VAR nie wyrzucili Brazylijczyka z boiska. Natomiast Valverde zakończył z czerwoną kartką po tym faulu na Baenie, w którym walczy o piłkę. Mimo to VAR nie interweniował.
[1:49] Ale za to, co ciekawe, interweniowali, żeby Gerard Martín mógł dalej grać w meczu z Atlético. Teraz przyznają się do błędu, ale ten groteskowy błąd arbitrów mógł zmienić bieg ligi. Rzecznika Komitetu: „Komitet Arbitrów uważa, że VAR nie powinien był interweniować, ponieważ była to prawidłowa decyzja podjęta przez sędziego na boisku”.
[2:08] To niewiarygodne statystyki, niezależnie od tego, z której strony na nie patrzysz, bo przy rozegraniu takiej samej liczby meczów w lidze trudno zrozumieć, że bilans Barcelony jest tak pozytywny, a Realu Madryt tak biedny, podczas gdy w Lidze Mistrzów wszystko się wyrównuje.
[2:20] Wpływ VAR-u bez wątpienia ma znaczenia dla tych statystyk. W poprzednich sezonach widzieliśmy nawet, jak manipulowano obrazami. Przy tym wyrzuceniu Viniego na Mestalli pokazywano tylko moment odepchnięcia przez Viniego, ale nie to, jak Mamardaszwili [to był Dimitriewski, to błąd RMTV - przyp. red.] go prowokuje. Albo w tej innej sytuacji również na Mestalli z Brazylijczykiem jako pierwszoplanową postacią, gdy VAR pokazał tylko ten obraz, ale zapomniał pokazać agresję wobec Viníciusa. Sędzia [w sądzie powszechnym] potwierdził, że obrazy zostały zmanipulowane.
[2:47] Nie wspominając już o dziesiątkach ostrych wejść i agresji, które sędziowie darowali rywalom Realu Madryt. Obrazy mówią same za siebie, ale dane dotyczące bilansu czerwonych kartek w lidze są niezrozumiałe i stanowią wyraźną anomalię, której nigdy nie zrozumiemy.
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.