REKLAMA
REKLAMA

Komitet Arbitrów: Gerard Martín powinien był wylecieć z boiska

Zajęto się kontrowersyjną sytuacją z hitowego starcia Atlético Madryt z Barceloną w La Lidze. Sędziowie popełnili błąd.

REKLAMA
REKLAMA
Komitet Arbitrów: Gerard Martín powinien był wylecieć z boiska
Gerard Martín ogląda czerwoną kartkę. (fot. Getty Images)

Komitet Techniczny Arbitrów (CTA) od września publicznie komentuje wybrane sytuacje z meczów Primera i Segunda División oraz kobiecej Ligi F. Akcje z kolejki do oceny wybiera specjalny zespół ekspertów. Tę komisję tworzą trenerzy José Luis Oltra i José Ramón Sandoval, były piłkarz Fernando Morientes oraz trener z futbolu kobiet José Luis Sánchez Vera. Wnioski o ocenę przesyłane są do CTA, a Komitet publikuje swoje oceny w materiale wideo o nazwie „Czas rewizji” z narracją Marty Frías, rzeczniczki CTA. W ostatnim odcinku omówiono akcje z lig profesjonalnych z minionego weekendu i zajęto się przede wszystkim jedną sytuacją z meczu Barcelony.

REKLAMA
REKLAMA

CZERWONA KARTKA DLA GERARDA MARTÍNA

„Zaczynamy od dwóch sytuacji z minionego weekendu – jednej z Riyadh Air Metropolitano, z meczu Atlético Madryt z Barceloną, oraz drugiej z Estadio Mestalla, ze spotkania Valencii z Celtą. To dwie akcje, które mogą wydawać się podobne, ale występują między nimi zasadnicze różnice techniczne, wyjaśniające, dlaczego ich ocena dyscyplinarna powinna być odmienna. W Komitecie Technicznym Arbitrów uznajemy, że tego typu sytuacje mogą wywoływać dyskusję w piłkarskim środowisku, dlatego przeprowadzimy ich szczegółową analizę, uzupełnioną przykładami pomagającymi utrwalić kryteria interpretacji.

W pierwszej akcji dochodzi do walki o piłkę między zawodnikiem Barcelony a piłkarzem Atlético Madryt, przy piłce niczyjej, wyraźnie w zasięgu obu graczy. To piłkarz gości dopada do niej pierwszy i ją zagrywa. Jednak w dalszej fazie swojej interwencji trafia korkami w boczną część nogi rywala, tuż nad kostką, dodatkowo powodując skręt stawu. Arbiter na żywo ocenia intensywność, miejsce kontaktu oraz skutki wejścia i początkowo karze zawodnika czerwoną kartką za poważny rażący faul. Następnie, po rekomendacji przeglądu ze strony VAR-u, zmienia decyzję dyscyplinarną i akcja kończy się żółtą kartką.

REKLAMA
REKLAMA

W drugiej sytuacji zawodnik Valencii jest wyraźnie w posiadaniu piłki i zagrywa ją do partnera. Dopiero później piłkarz Celty wkłada nogę w tor ruchu technicznego wykonywanego przez gracza Valencii. Przy naturalnym ruchu tego ostatniego, gdy stawia nogę z powrotem na murawie, dochodzi do nadepnięcia. Decyzja podjęta przez sędziego na boisku nie zostaje skorygowana przez VAR. Klucz do odróżnienia poszczególnych scenariuszy w tego typu sytuacjach polega na ocenie, czy mamy do czynienia z piłką sporną, w której obaj zawodnicy realnie mogą ją zagrać, czy też przeciwnie – jeden z piłkarzy jest już w posiadaniu piłki i w trakcie wykonania zagrania uderza przeciwnika, który wchodzi w jego przestrzeń.

Gdy obaj piłkarze mają realną możliwość zagrania piłki, zawodnik, który dopada do niej pierwszy, zyskuje pierwszeństwo w walce, ale nadal odpowiada za późniejsze konsekwencje swojego działania. Innymi słowy, samo wcześniejsze dotknięcie piłki nie wyklucza późniejszego popełnienia faulu wynikającego z nieostrożności, lekkomyślności albo poważnego rażącego faulu. Do tej ostatniej kategorii zalicza się sytuacja z meczu Atlético Madryt – Barcelona, a także ta z meczu Betis – Rayo, analizowana już 24 lutego. Zdaniem Komitetu Technicznego Arbitrów w obu przypadkach mamy do czynienia z poważnym rażącym faulem, niezależnie od tego, kto pierwszy dotknął piłki. Prawidłową sankcją dyscyplinarną powinna być czerwona kartka.

REKLAMA
REKLAMA

Z kolei, gdy zawodnik jest już w posiadaniu piłki, wywalczył sobie pierwszeństwo i wykonuje ruch techniczny, by ją kopnąć, a to przeciwnik wkłada nogę w mechanikę tego zagrania, wchodząc w przestrzeń zawodnika będącego przy piłce, to właśnie ten drugi piłkarz powinien zachować ostrożność i zadbać o własne bezpieczeństwo. W takim przypadku nie można obciążać zawodnika będącego przy piłce odpowiedzialnością za skutki kontaktu. Do tej drugiej grupy należy wcześniej opisana akcja z meczu Valencia – Celta, a także przykłady z meczu Huesca – Mirandés z wcześniejszych kolejek. W takich sytuacjach nie ma podstaw do sankcji, ponieważ kontakt jest nieunikniony i niezamierzony, dlatego należy je traktować jako zdarzenia przypadkowe, zgodnie z okólnikiem numer 3 Komitetu Technicznego Arbitrów na ten sezon. Jednocześnie sędzia powinien ocenić, czy przy kopnięciu piłki nie występuje dodatkowy ruch, w którym zawodnik szuka kontaktu z rywalem. W takim przypadku zagranie staje się karalne, a jego ocena powinna zależeć od charakteru samego zachowania.

W świetle spójnej i konsekwentnej linii wyznaczonej zarówno przez Komitet Techniczny Arbitrów, jak i przez różne krajowe oraz międzynarodowe organy sędziowskie od początku sezonu, arbiter początkowo podjął właściwą decyzję, ponieważ chodziło o piłkę wyraźnie sporną między dwoma zawodnikami. Komitet Techniczny Arbitrów uważa, że VAR nie powinien był interweniować, bo była to trafna decyzja sędziego podjęta na boisku. Rekomendacja przeglądu ze strony VAR-u doprowadziła do błędnej zmiany prawidłowo ocenionej na żywo sytuacji, dlatego arbiter powinien był pozostać przy swojej pierwszej decyzji.

REKLAMA
REKLAMA

Na Estadio Mestalla, mimo że sędzia nie powinien był odgwizdać przewinienia i przyznać rzutu wolnego bezpośredniego, prawidłowo zinterpretował charakter tej akcji, słusznie rezygnując z sankcji dyscyplinarnej za ten incydent. VAR postąpił właściwie, nie interweniując”.

DOTYCHCZASOWE BŁĘDY NA NIEKORZYŚĆ/KORZYŚĆ KRÓLEWSKICH I BEZPOŚREDNICH RYWALI WEDŁUG ODCINKÓW „CZASU REWIZJI”

[chodzi o stwierdzenie, że boisko+VAR podjęli złą decyzję]
Błędy na korzyść Barcelony: 2 (Czas rewizji #1, #27)
Błędy na niekorzyść Barcelony: 1 (Czas rewizji #22)
Błędy na korzyść Atlético: 2 (Czas rewizji #1, #4)
Błędy na niekorzyść Realu: 1 (Czas rewizji #2)
Błędy na korzyść Realu: 1 (Czas rewizji #24)

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA