Mój Boże, co za występ z twojej strony i całej drużyny. Jak wysoko stawiasz ten mecz wśród wszystkich spotkań, które rozegrałeś w swojej karierze?
Tak, zdecydowanie bardzo wysoko. Myślę, że wszyscy wiemy, czym jest Real Madryt i Bernabéu w Lidze Mistrzów. Wiemy, co się z tym wiąże: ten hałas, cała otoczka... A mimo to zagrać dziś tak, jak zagraliśmy, to było coś naprawdę topowego ze strony każdego z nas. Mieliśmy kilka naprawdę dużych okazji, stworzyliśmy sobie dobre momenty. Może ostatnie podanie i samo wykończenie nie były tak dobre, jak przez większość sezonu, ale trzeba też przyznać, że oni również mieli swoje dobre sytuacje. Manu [Neuer] zaliczył kilka znakomitych interwencji. Ogólnie wygrać na Bernabéu i zabrać tę przewagę na Allianz to dla nas bardzo duży impuls.
Wspomniałeś właśnie o Manuelu Neuerze. Ma już 40 lat. Urodziny były w zeszłym tygodniu czy dwa tygodnie temu?
W zeszłym tygodniu, tak.
W ostatnim miesiącu czy dwóch nie grał zbyt wiele, a dziś wszedł i niektóre jego interwencje były po prostu niewiarygodne.
Tak. Manu właściwie mówi sam za siebie. Kariera, jaką miał i to, że wciąż utrzymuje taki poziom i nadal ma w sobie ten głód, żeby być jeszcze lepszym… To naprawdę imponujące. Szczerze mówiąc, dla każdego młodego bramkarza samo obserwowanie, jak on codziennie trenuje i wciąż robi to, co robi, to ogromna lekcja. Nic dziwnego, że potem wychodzi na boisko i broni tak, jak dziś. Jest wielką częścią naszego sukcesu i tego, co próbujemy robić: zarówno z piłką, jak i bez niej, jeśli chodzi o nasz styl gry. Dzisiaj był po prostu wybitny.
A sposób, w jaki zdobyliście dziś gole… Oczywiście bardzo późno w pierwszej połowie, co zawsze dobrze działa przy zejściu na przerwę, a potem minęło 20 sekund drugiej połowy i znów piłka wpadła do siatki.
Tak, dużo mówimy o momentum w takich meczach. I myślę, że dziś zrobiliśmy to naprawdę dobrze. Tak jak powiedziałem, prawdopodobnie powinniśmy prowadzić jedną albo dwiema bramkami jeszcze przed naszym pierwszym golem. Nie wykorzystaliśmy okazji wystarczająco dobrze, ale potem zdobyliśmy bramkę w idealnym momencie. Wyszliśmy na drugą połowę i rozmawialiśmy o tym, żeby od razu przejąć inicjatywę i naprawdę narzucić Realowi swoje warunki. Strzelić tak szybko po przerwie to oczywiście dodatkowy bonus. Jasne, zawsze jest rozczarowanie, kiedy traci się gola, ale ogólnie bierzemy wynik 2:1 i zobaczymy, co wydarzy się w przyszłym tygodniu.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się