Jak oceniasz zespół? Jakie są twoje ostatnie odczucia?
Dobrze, dobrze. [uśmiech] Z wielkimi chęciami, z dużą pewnością siebie, wiedząc, jaki mecz mamy przed sobą i cóż, trzeba się nim cieszyć.
Wszyscy z zewnątrz i myślę, że wy również sobie wyobrażacie albo wizualizujecie mecz, w którym Bayern będzie wierny swojemu stylowi, bardzo wysoko pressując, kryjąc każdy swego i wychodząc, jak sam już mówiłeś, do obrony indywidualnej, a pomysłem Realu Madryt jest zagrażać za plecami obrony zawodnikami, których macie, takimi jak Valverde, jak Mbappé, jak Vinícius?
Mam zdradzić nasz pomysł? [śmiech] Tak, myślę, że Bayern będzie wierny swojemu stylowi. Bardzo by mnie zaskoczyło, gdyby nie przyjechał pressować nas bardzo wysoko, gdyby nie wychodził do krycia indywidualnego, gdyby nie podążał za rywalami. Robił to przez cały sezon przeciwko wszystkim drużynom, więc spodziewamy się Bayernu z takim samym nastawieniem, a my, cóż, będziemy szukać naszych broni i możliwości, by zrobić im krzywdę.
Jeśli nie chcesz zdradzić pomysłu, to dlatego, że masz przygotowaną jakąś niespodziankę?
[śmiech] Nie, nie, niespodzianek mam niewiele. Mam bardzo dobrych, bardzo decydujących piłkarzy, zdolnych do robienia różnicy i myślę, że właśnie tego musimy szukać - sytuacji, w których oni będą mogli mieć przestrzeń oraz takich, w których będą mogli być decydujący.
Powtarzasz środek pola, który widzieliśmy przeciwko City w obu starciach tamtego dwumeczu. Co jest dla nich ważniejsze: uruchamiać właśnie zawodników z przodu czy pomagać w obronie, bo na pewno bardzo ważna będzie pomoc ze strony Thiago czy Fede?
[uśmiech] Tak, cóż... Myślę, że bez piłki będziemy musieli zagrać bardzo poważny mecz. Bayern to zespół, który z piłką jest bardzo dominujący, który ma ogromną ruchliwość, dużo wymiany pozycji... To także drużyna zdolna mocno zagrażać za plecami obrony oraz z bocznymi obrońcami, którzy ustawiają się bardzo wysoko i wchodzą w przestrzeń. To bardzo dobrze pracujący zespół i naprawdę z wieloma automatyzmami. Widać też, że pracują już od dłuższego czasu ze swoim trenerem. Więc musimy zagrać bardzo kompletny mecz i być bardzo dobrą drużyną z piłką oraz bez piłki.
Co do jedenastki, rozumiem, że Militão i Bellingham prawdopodobnie nie grają od początku, bo nadal nie są gotowi w 100%, ale miałeś dwie opcje na lewy bok. Ostatecznie stawiasz na Álvaro Carrerasa zamiast na Frana Garcíę. Dlaczego akurat ten wybór?
Myślę, że Fran pokazał w meczach, które grał przeciwko Manchesterowi City, a nawet przeciwko Atlético, jak dobrze sobie poradził i myślę, że to jest cel każdego zawodnika, żeby kiedy nie gra, to pytano trenera, dlaczego tego nie robi. A ja muszę decydować także w zależności od rywala. Dzisiaj gramy przeciwko rywalowi, który na bokach jest bardzo mocny. Álvaro również rozegrał bardzo dobre mecze przeciwko Olise. To są dwaj zawodnicy, którzy dają mi duże gwarancje i prawda jest taka, że ufam zarówno jednemu, jak i drugiemu.
Jakie będą twoje ostatnie słowa albo jakie były przed wyjściem na boisko?
Dużo pewności siebie. Musimy zagrać u siebie ze świadomością, że to jest wieczór na Bernabéu. Musimy być bardzo agresywnymi, chcieć strzelić gola, użyć naszych broni i cieszyć się tym. Myślę, że taki wieczór jak ten nie trwa dla zawodników wiecznie, nie zostaje na zawsze. Oby się tym cieszyli, „zostawili” nogi na boisku, bo tego zawsze wymaga od nas ten herb i obyśmy mogli wygrać.
Komentarze (6)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się