Na początek – jak oceniłby pan swoje obecne doświadczenie w reprezentacji Gruzji?
To był długi proces. Teraz, pięć lat później, możemy powiedzieć, że postęp był absolutnie rewelacyjny. Zwłaszcza pod kątem osiągnięcia naszego najlepszego poziomu na ostatnim EURO. To było niesamowite doświadczenie dla wszystkich. Ale myślę też, że ogólny postęp reprezentacji narodowej pozwolił wielu gruzińskim piłkarzom osiągnąć większą rozpoznawalność, a co za tym idzie, możliwość przechodzenia do lepszych klubów.
Czy otrzymał pan ostatnio jakąś ofertę z klubu czy reprezentacji narodowej?
Świat futbolu to ciągłe zmiany i oczywiście wobec postępów reprezentacji otrzymałem pewne oferty, ale chcę zostać jeszcze trochę dłużej w Gruzji. Uważam, że wciąż jest przestrzeń do jeszcze większego rozwoju.
Otrzymał pan jakąś ofertę z ligi saudyjskiej?
Tak, otrzymałem pewne oferty, zwłaszcza po EURO. Ale jak już mówiłem, z szacunku rozmawiałem ze wszystkimi, ale przekazałem klubom, że nie jestem gotowy na zmianę, ponieważ chcę zostać dłużej w Gruzji.
Aspiruje pan do przejęcia reprezentacji Francji po najbliższym mundialu?
Może któregoś dnia tak, ale myślę, że po mundialu najbardziej prawdopodobne jest to, że funkcję selekcjonera przejmie Zinédine Zidane. On jest częścią historii – to prawdopodobnie najlepszy piłkarz w historii francuskiego futbolu i wykonał również fantastyczną pracę jako trener Realu Madryt. Dlatego uważam, że reprezentacja potrzebuje kogoś takiego jak on. Jest częścią historii futbolu i musi wrócić, aby tworzyć historię jako trener.
Porozmawiajmy o mundialu. Jakie szanse daje pan Francji i kto według pana wygra turniej?
Myślę, że Francja ma wszystko, aby wygrać ten mundial. Zwłaszcza przy tych wszystkich utalentowanych zawodnikach w ataku. Myślę, że największym wyzwaniem dla Didiera Deschampsa będzie znalezienie równowagi pomiędzy wielkim talentem ofensywnym a potrzebą zespołowego bronienia.
Poza Francją kto ma jeszcze szanse na triumf na mundialu?
Według mnie najlepszą reprezentacją na świecie jest w tym momencie Hiszpania. Mają niesamowitą jakość i, co najważniejsze, grają jak drużyna. Wszyscy piłkarze prezentują wysoki poziom i to sprawia, że są tak wyjątkowi. Mógłbym również wskazać Portugalię, która również ma fantastycznych zawodników. Dlatego uważam, że walka o tytuł rozstrzygnie się pomiędzy Francją, Hiszpanią i Portugalią.
Więc nie wskazałby pan Brazylii, którą prowadzi pański przyjaciel, Carlo Ancelotti?
Pracowałem z Carlo i bardzo go lubię. Myślę, że to jeden z najlepszych trenerów w historii. Ale Brazylia nie jest po prostu obecnie w swoim najlepszym momencie. Wydaje się, że nie mają takiego samego poziomu talentu jak wcześniej, gdy mogli liczyć na takich zawodników jak Neymar, Ronaldinho, Ronaldo Nazário, Kaká czy Bebeto. Dlatego nie widzę w nich jednego z głównych faworytów do zwycięstwa.
Przejdźmy teraz do Ligi Mistrzów. Jakie są pańskie prognozy na dwumecz pomiędzy Bayernem Monachium a Realem Madryt?
Podczas mojego etapu w Monachium wiele razy mierzyliśmy się z Realem Madryt. Myślę, że wygrywaliśmy z nimi częściej niż przegrywaliśmy. Ale Real Madryt to prawdopodobnie najlepszy klub na świecie, a przynajmniej najsławniejszy. Dlatego gra z nimi zawsze gwarantuje najwyższy poziom rywalizacji. Liczę na to, że czeka nas fantastyczne starcie pomiędzy dwoma wielkimi drużynami i że wygra Bayern Monachium.
Ewentualny brak Harry'ego Kane'a może mieć swoje konsekwencje?
Oczywiście. Harry Kane to jeden z najlepszych napastników na świecie i gra razem z nim jest czymś zupełnie innym. Ale Bayern to silna drużyna, to nie tylko mieszanka gwiazd. Wierzę w to, że znajdą rozwiązanie.
Kto jest najbardziej niebezpiecznym zawodnikiem Realu Madryt?
Myślę, że to jasne, że Kylian Mbappé. Bardzo go podziwiam, zwłaszcza po tym, jak wrócił po kontuzji do reprezentacji Francji.
Co pan sądzi o krytyce, jaka na niego spada?
Gdy coś się nie układa, to krytyka zawsze jest mocniejsza. I jeśli kibice krytykują Mbappé, to mają do tego prawo. Ale z drugiej strony Real Madryt nie jest taki sam bez niego jak z nim. Dlatego lepiej jest go wspierać, ponieważ to wzmacnia cały zespół.
Jak pan myśli, kto wygra Ligę Mistrzów?
Myślę, że tytuł rozstrzygnie się pomiędzy Paris Saint-Germain, Bayernem Monachium i Arsenalem.
A jak wygląda temat przyszłości Kwaracchelii?
Dużo ze sobą rozmawiamy, ale on jest teraz skupiony na Paris Saint-Germain i próbie wygrania Ligi Mistrzów. Nie sądzę, aby możliwość przejścia do Premier League była w tym momencie na stole. A jeśli chodzi o plotki o jego możliwym transferze do Realu Madryt, to wszystko zależy od jego formy. Jeśli dalej będzie błyszczał, to normalne, że inne kluby będą się nim interesować. Ale na ten moment jest zadowolony w Paryżu.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się