REKLAMA
REKLAMA

Vinícius: Nie było możliwe połączyć się z tym, czego chciał Xabi Alonso

Vinícius Júnior pojawił się dzisiaj na konferencji prasowej przed jutrzejszym spotkaniem z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów. Przedstawiamy zapis tego spotkania piłkarza Realu Madryt z dziennikarzami w Valdebebas.

REKLAMA
REKLAMA
Vinícius: Nie było możliwe połączyć się z tym, czego chciał Xabi Alonso
Vinícius w trakcie tej konferencji prasowej. (fot. realmadrid.com)

[RMTV] Wygrałeś dwie Ligi Mistrzów, strzelałeś w tych obu finałach. Rozegrałeś już 366 meczów z Realem Madryt. Masz duże doświadczenie w takich meczach. Co twoim zdaniem jest najważniejsze w takim meczu z Bayernem przy wsparciu z Bernabéu?
Na pewno jest to połączenie zawodników z kibicami, bo to zawsze zmienia dynamikę meczów u siebie, tych w Lidze Mistrzów. Musimy być przygotowani, bo przyjeżdża dobry zespół, który przegrał bardzo mało w tym sezonie, ale jesteśmy przygotowani. Mamy dużo doświadczenia w tych meczach i obyśmy mogli zrobić dobre rzeczy.

REKLAMA
REKLAMA

[La Sexta] Czy możesz nam wytłumaczyć, dlaczego drużyna potrafi zagrać tak dobrze jak z Manchesterem i nie tak dobre jak z Mallorcą?
Myślę, że są różne dni. Są dni, kiedy jesteśmy między sobą bardziej połączeni i są takie, kiedy mniej. Właśnie to wydarzyło się na Majorce. Wracaliśmy z meczów reprezentacji i nie byliśmy tak połączeni jak w ostatnich meczach, a to bardzo na nas wpływa, bo dziś jeśli nie grasz na 200%, jak powiedział trener, to nie wygrywasz meczów. Oby taki dzień był jutro, bo to dla nas ważny dzień.

[SER] Dlaczego ciągle nie przedłużyłeś umowy z Realem Madryt? Czy przewidujesz przedłużenie umowy z Realem Madryt? Czy będziemy cię oglądać tutaj przez wiele lat?
Obym mógł zostać tutaj przez długi czas. Mam jeszcze rok kontraktu i jesteśmy bardzo spokojni, bo mam zaufanie do prezesa i do wszystkich ludzi, którzy rozmawiają ze mną każdego dnia. Jesteśmy bardzo spokojni co do tego, czego chcemy, we właściwym momencie dokonamy przedłużenia i będę mógł zostać tutaj przez długi czas, bo to klub moich marzeń i każdego dnia, kiedy tu przyjeżdżam, jestem szczęśliwy i chcę zostać tutaj przez wiele lat.

[OkDiario] Jak przeżyłeś etap Xabiego Alonso? I dlaczego byłeś jednym z niewielu zawodników, którzy nie pożegnali go przynajmniej w sposób publiczny?
To był trudny moment, bo rozgrywałem wiele meczów, ale miałem mało minut, ale każdy trener ma swoją metodę. Każdy trener ma swoje rzeczy i ja myślę, że nie było możliwe połączyć się z tym, czego on chciał i czego chciał zespół. Jednak był to czas nauki, wiele się nauczyłem. Zawodnicy też bardzo mi pomogli w tym czasie. Mogłem dokonać wielu przemyśleń i poprawić się jako człowiek. I oby było tak dalej z Arbeloą, z którym mam z nim wspaniałe połączenie. On zawsze dawał mi zaufanie. Zawsze mówił mi, co naprawdę muszę robić i jestem przygotowany oraz gotowy, żeby rozegrać wielki mecz dla trenera oraz dla tego klubu, który dał mi tak wiele.

REKLAMA
REKLAMA

[COPE] Przepraszam, że będę naciskać, ale długo z tobą nie rozmawialiśmy. W tym sezonie w jego pierwszej części doszedłeś do chyba aż 14 meczów bez gola, ale teraz na przykład strzeliłeś 10 goli w ostatnich 15 meczach. Chciałem cię zapytać, czy lepiej zrozumiałeś się z Arbeloą? On zawsze mówił, że jesteś nietykalny, że zawsze musisz być na boisku. I czy Xabi cię rozczarował? Czy twoja komunikacja z nim była bardzo zła?
Nie, nie mówię o moim połączeniu z Xabim, a mówię o metodzie gry, o metodzie wszystkiego, co się wydarzyło. Z Arbeloą miałem szczególną więź, tak jak miałem z Ancelottim. On zawsze dawał mi zaufanie, zawsze jasno dawał do zrozumienia, czego naprawdę ode mnie chce, a ja daję z siebie wszystko dla tej drużyny, tak jak zawsze dawałem i zawsze będę dawać. Bo jak powiedziałem wcześniej, to klub mojego życia. Wykorzystuję każdą szansę, jaką tu mam. Jak powiedziałeś, długo pozostawałem bez strzelania goli i myślę, że nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło od czasu, gdy zaczynałem w tym klubie, kiedy byłem jeszcze bardzo młody i nie miałem głowy, żeby się uczyć i rozumieć, że złe momenty nadejdą. Ten zły moment przyszedł znowu, ale wyciągnąłem z niego wnioski i chcę dalej uczyć się każdego dnia, bo piłkarze Realu Madryt przechodzą nie tylko przez dobre chwile. Są też te złe, ale najlepsi piłkarze zawsze potrafią to odwrócić.

REKLAMA
REKLAMA

[RTVE] Bardzo krytykowano to, że twoje połączenie z Mbappé nie działa w wielkich meczach. Co o tym sądzisz? Czy ten mecz z Bayernem jest ważny, by pokazać ludziom, że się mylą?
Ludzie mówią wiele rzeczy. To normalne, że kiedy jest wielu dobrych zawodników, to będą mówić o wszystkich, a Kylian jest tutaj, żeby nam pomagać. Zawsze dodawał nam pewności siebie i strzela dla nas gole. Jutro musimy być połączeni, przede wszystkim z naszymi kibicami i między wszystkimi zawodnikami, bo to skomplikowany mecz, w którym najlepsi zawodnicy robią różnicę, a Kylian jest jednym z nich. Mam z nim niesamowite połączenie. Nie tylko na boisku, ale też poza nim. Zawsze jesteśmy razem i zawsze będziemy walczyć za ten klub.

[Fox Sports] Jak czujesz się fizycznie i mentalnie po wyjeździe na reprezentację oraz tych ostatnich miesiącach? Jak się teraz czujesz?
Prawda jest taka, że teraz bardzo dobrze. Przeszedłem trudny moment w tym sezonie, kiedy przez jakiś czas nie strzelałem goli, kiedy kibice na mnie gwizdali, ale to wszystko było nauką. Myślę, że jestem w mojej najlepszej wersji w tej części tego sezonu. Czuję się dobrze fizycznie, rozegrałem wiele meczów. Podróże z reprezentacją oczywiście kosztują nas trochę, bo zmienia się godzina, zmienia się kraj, zmienia się wszystko, ale musimy być przygotowani. Chcę grać dla klubu, ale chcę też bronić mojej reprezentacji i być gotowy na 100%. Dlatego pracuję w klubie ze wszystkimi ze sztabu i także w domu z moim fizjoterapeutą, żebym mógł być w 100% gotowy do pomocy drużynie.

REKLAMA
REKLAMA

[SportTV] Co sądzisz o możliwej nieobecności Harry'ego Kane'a? Co zmienia jego potencjalna nieobecność w jedenastce?
To zmienia mecz, bo Harry Kane ma wiele goli, strzela wiele goli. Jest ich napastnikiem, ale oni mają znakomity zespół, w którym wielu zawodników zmienia pozycje i myślę, że to może nam bardzo utrudnić sprawę. Jednak ktokolwiek zagra, będzie bardzo trudno. Wszyscy musimy być przygotowani.

[Radio MARCA] Czy boli cię, gdy mówią, że gdy ty grasz z Mbappé, to drużyna nie ma równowagi? Czy boli cię, kiedy mówi się, że brakuje wam zaangażowania defensywnego?
Oczywiście, że to boli, ale ludzie są po to, żeby mówić, co chcą, a my musimy być razem między sobą i rozumieć, co trener nam przekazuje. Rozumieć, czego chce klub i rozumieć, co możemy zrobić, żeby być połączeni z naszymi kibicami. Bo tego, co przychodzi z zewnątrz, nie możemy zmienić. To na nas nie wpływa, ale jeśli wszyscy jesteśmy razem, możemy uczynić jedni drugich lepszymi i robić rzeczy lepiej. Bo do końca sezonu zostały chyba niecałe dwa miesiące i wciąż gramy o wszystko.

[TNT Sports Mexico] Jesteś sztandarem w walce z rasizmem. Po tym, co wydarzyło się kilka miesięcy temu z Benficą i z Prestiannim, jak się czujesz ty? Jak widzisz rozwój tej walki? I czy miałeś okazję porozmawiać z Laminee'em Yamalem po tym, co przeżył on w meczu Hiszpanii z Egiptem?
Czuję się dobrze. To zawsze bardzo skomplikowany temat do omawiania, ale zdarza się bardzo często. Obyśmy mogli dalej prowadzić tę walkę. Ważne też, że Lamine o tym mówi, bo to może pomóc innym. Bo my jesteśmy sławni, mamy pieniądze i możemy lepiej sobie z tym radzić, ale biedni i czarnoskórzy, którzy są wszędzie, na pewno mają większe trudności niż my. Dlatego musimy być razem, a ludzie, którzy mają dużą siłę, jak piłkarze... Nie mówię, że Hiszpania albo Niemcy, albo Portugalia to kraje rasistowskie, ale są rasiści w tych krajach... Przede wszystkim także w Brazylii... W wielu krajach są rasiści, ale jeśli będziemy dalej razem prowadzić tę walkę, to myślę, że w przyszłości nowi zawodnicy nie będą musieli przechodzić przez takie rzeczy, a przede wszystkim także wszyscy ludzie.

REKLAMA
REKLAMA

[El Desmarque] Chciałbym poznać twoją opinię w sprawie tego, że są ludzie mówiący, którzy mówią, że sezon Realu załamał się przy twojej reakcji na zmianę ze strony Xabiego Alonso w Klasyku.
To był moment, który nie był ładny i kiedy przeprosiłem drużynę, klub, trenera oraz wszystkich, którzy byli tam w tamtym momencie. Przeprosiłem także kibiców. To był skomplikowany moment, kiedy gram we wszystkich meczach i nie chcę schodzić z żadnego meczu. Uważałem, że grałem dobrze i że to nie była właściwa zmiana, ale potem po meczu, kiedy miałem chłodną głowę, mogłem zrozumieć, że się pomyliłem. To się zdarza... Jestem młody, mam 25 lat, przy czym gram tutaj już od dawna, mam duże doświadczenie, ale każdego dnia pojawia się nowe doświadczenie, dzięki któremu mogę się poprawiać i myślę, że poprawiam się pod tym względem. Chcę dalej się rozwijać, żeby każdego dnia być lepszym przykładem dla dzieci i dla innych.

[dziennikarz z Brazylii] Jaka jest twoja opinia w sprawie powrotu Militão, który wrócił do gry po 4 miesiącach przerwy. On wraca na kluczowy moment sezonu. Jak ważne jest posiadanie takiego obrońcy jak Militão dla Realu Madryt przeciw Bayernowi, a także dla reprezentacji Brazylii, bo zaraz zaczyna się mundial i Militão jest na zaufanym graczem dla Ancelottiego?
Bardzo się cieszę z powrotu Militão, przede wszystkim dlatego, że jest jednym z moich najlepszych przyjaciół. On doznał kontuzji już 2-3 razy w trakcie sezonu. Dlatego cieszę się z jego powrotu. Bez wątpienia jest najlepszym środkowym obrońcą na świecie i kiedy jesteśmy z nim, jesteśmy lepsi, jesteśmy bardziej połączeni. Kiedy mamy wszystkich zawodników, jesteśmy silniejsi. Teraz wracają do nas wszyscy piłkarze, jak Jude [Bellingham], Ferland [Mendy], Ceballos, którzy są ważnymi zawodnikami i bardzo nam pomogą, bo do końca sezonu zostało już niewiele i wszyscy musimy być połączeni. Myślę, że to będzie dla nas piękny koniec sezonu.

Ostatnie aktualności

Nastał pokój

Florentino zasiądzie obok Čeferina na meczu z Bayernem

2
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (168)

REKLAMA