– To był dosyć niebezpieczny mecz. W innych sytuacjach i okolicznościach to niebezpieczeństwo zmieniłoby się w bardzo poważny problem, zwłaszcza ze względu na bliskość z bardzo wymagającym meczem Euroligi, jego przebiegiem, powrotem nad ranem oraz faktem, że mamy kolejne spotkania w przyszłym tygodniu.
– Z tego powodu myślę, że na początku byliśmy trochę rozkojarzeni i ospali, ale tym razem druga drużyna weszła na boisko i wniosła na parkiet energię oraz ożywienie. Później, gdy wrócił pierwszy skład, udało się doprowadzić do remisu przed przerwą.
– Trzecią kwartę rozpoczęliśmy ze spokojem, mimo że chciałbym podkreślić, że Andorra nie przestawała walczyć. Ma świetną drużynę, żeby sprawiać nam problemy. Mają tam taką strukturę, która w ogóle nam nie leży. Ich niscy rozgrywający świetnie tworzą akcje i biegają po boisku. Andorra zagrała z dużą powagą i ani przez moment nie traciła kontaktu z meczem.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się