REKLAMA
REKLAMA

Trzech chętnych i jedna pozycja

Fran García, Carreras i Mendy walczą o miejsce w jedenastce na Bayern i decydującą część ligowego sezonu.

REKLAMA
REKLAMA
Trzech chętnych i jedna pozycja
Álvaro Carreras i Fran García. (fot. Getty Images)

Sergio Rodríguez z dziennika MARCA stwierdza, że bogactwo też jest czasami problemem. Przerwa na mecze reprezentacji dała Realowi Madryt wytchnienie, ale praca w Valdebebas wre. Álvaro Arbeloa zmaga się z jednym z tych problemów, które można uznać za luksus: trzech lewych obrońców na jedną pozycję. Bayern Monachium przyjedzie 7 kwietnia na Bernabéu, a wyścig o tytuł mistrzowski nabiera tempa. Trener musi zdecydować więc, kto będzie jego podstawowym lewym obrońcą.

Álvaro Carreras i Fran García są dostępni i trenują normalnie. Urodzony w Ferrol zawodnik trafił do Realu Madryt latem, mając reputację jednego z najlepszych bocznych obrońców w lidze portugalskiej, ale najtrudniejszy okres w roku dał mu się we znaki. Naciągnięcie łydki wykluczyło go na kilka tygodni, przez co opuścił oba mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów z Manchesterem City. W pierwszym spotkaniu jego miejsce zajął Mendy, który zaliczył jeden z najlepszych występów w sezonie.

REKLAMA
REKLAMA

Wtedy na scenę wkroczył właśnie Ferland Mendy. Mając niezaprzeczalny talent, ale też ciało, które nie zawsze chce z nim współpracować. W tym sezonie nie zagrał więcej niż dwóch spotkań z rzędu. Kiedy próbował – 90 minut przeciwko Celcie Vigo i 45 przeciwko Manchesterowi City – jego mięśnie ponownie odmówiły posłuszeństwa. Teoretycznie spodziewano by się jego powrotu po przerwie na mecze reprezentacji, ale terminy powrotu Mendy'ego zawsze są niepewne.

MARCA dodaje, że inną historię na pozycji lewego obrońcy Realu Madryt napisał ostatnio Fran García, który zasługuje na uznanie, mimo że był już jedną nogą poza klubem. W styczniu plotki o jego transferze do Bournemouth nasilone. Wychowanek pożegnał się nawet z kolegami z drużyny w Valdebebas, ale ostatecznie został w klubie. Jego wysiłek został nagrodzony czymś, czego się nie spodziewał: stał się rozwiązaniem Arbeloi w Lidze Mistrzów. W rewanżu na Etihad – meczu, który Real Madryt wygrał, zapewniając sobie awans do ćwierćfinału – spisał się na medal i zrobił tak duże wrażenie, że Arbeloa dał mu miejsce w podstawowym składzie w derbach z Atlético.

MARCA podsumowuje, że Arbeloa nie ma łatwego wyboru. Carreras przez większość sezonu zapracował na swoją reputację. Mendy budzi pozytywne emocje, o ile jest sprawny. Fran García od tygodni pokazuje, że daje radę, gdy dostaje swoje szanse. Trener będzie musiał zdecydować, kogo wystawić w pierwszym składzie, a kogo odstawić w najtrudniejszej części sezonu.

Ostatnie aktualności

Dylemat z Bellinghamem

Arbeloa musi wkomponować Jude'a do zespołu, który w końcu dobrze funkcjonuje

16
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

REKLAMA