Katalońskie media i dziennikarze zaprzyjaźnieni z klubem w tych dniach podali cele transferowe Barcelony na letnie okienko transferowe. Poza Álexem Remiro z Sociedadu, Alessandro Bastonim z Interu, Janem Virgili z Mallorki czy Juliánem Alvarezem z Atlético na liście pojawiło się nazwisko Víctora Muñoza z Osasuny. Taką informację przekazano w dzienniku Mundo Deportivo czy telewizyjnym Chiringuito, podkreślając, że operacja sprowadzenia skrzydłowego byłaby trudna, bo… połowę jego praw federacyjnych posiada Real Madryt.
Porządkując jego historię, Víctor Muñoz grał od 11. do 14. roku życia w szkółce Barcelony, z której odszedł do innej katalońskiej szkółki, a po 4 latach w wieku 18 lat trafił do szkółki Realu Madryt. Tam spędził ostatecznie 4 lata, w tym w poprzednim sezonie zanotował cztery wejścia z ławki w pierwszym zespole. W lipcu Osasuna kupiła 22-latka z Realu Madryt, płacąc 5 milionów euro za 50% praw do zawodnika. Królewscy zachowali drugą część praw i mogą też otrzymać dodatkowy 1 milion euro w przypadku wypełnienia przez piłkarza określonych sportowych osiągnięć.
Jak potwierdził dyrektor sportowy Osasuny przy okazji jednego z lutowych wywiadów, Królewscy mają prawo odkupu piłkarza przez trzy najbliższe lata w wysokości kolejno 8, 9 i 10 milionów euro. Dla pozostałych klubów klauzula wykupu skrzydłowego to 40 milionów euro. Jeśli przed zapisaną w umowie datą (może to być koniec sezonu czy 30 czerwca) Real nie zgłosi się po zawodnika, Osasuna może go wtedy sprzedać komu zechce i przekazać połowę wpływów Królewskim. Przy tym dyrektor Osasuny dodał:
„Real Madryt ma wieloletnią opcję odkupu i jeśli z niej skorzysta, to po to, by włączyć go do pierwszej drużyny. Pod tym względem to poważny klub. Tę formułę zastosowano w przypadku Nico Paza, Frana Garcíi, Miguela Gutiérreza czy nawet Daniego Parejo swego czasu w Valencii. Jest też zasada 16 tygodni z transferem pomostowym, w trakcie których nie można ponownie sprzedać piłkarza. Jeśli więc Real go odzyska, to po to, by mieć go w pierwszej drużynie. Nie chodzi tu o manewr mający na celu jego odsprzedaż, bo historia klubu jasno to pokazuje. Potrzebna jest również wola samego zawodnika. On miał kilka opcji transferowych, ale w żadnym momencie nie rozważał odejścia”, powiedział pod koniec lutego Braulio Vázquez.
Víctor Muñoz w tym sezonie w Osasunie zaliczył 6 goli i 5 asyst w 31 występach, a teraz otrzymał pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji Hiszpanii. Jego występy rozbudziły zainteresowanie większych klubów już zimą, w tym Sunderland miał złożyć formalną ofertę wykupienia go za 25 milionów euro. Osasuna odesłała Anglików do 40-milionowej klauzuli odejścia, a teraz media w Hiszpanii zgodnie mówią o zainteresowaniu serii angielskich klubów oraz właśnie Barcelony i Realu Madryt.
Katalońskie źródła podkreślają przy tym, że taki transfer byłby trudny, bo w grze jest trzeci podmiot, czyli Real Madryt. Oczywiście będzie liczyło się też zdanie zawodnika, który zdaniem Mundo Deportivo przede wszystkim nie wyklucza pozostania w Pampelunie na jeszcze jeden sezon, by zagwarantować sobie regularną grę. W Barcelonie przewidywana byłaby dla niego rola zmiennika Raphinhi, a w Realu Madryt lewa flanka na dzisiaj należy do Viníciusa.
Sytuacja na pewno jest rozwojowa, tym bardziej przy możliwym debiucie 22-latka w seniorskiej reprezentacji Hiszpanii i sporych szansach na wyjazd na mundial, jeśli Nico Williams nie wyleczy swojej pubalgii.
Co do 40 milionów euro, których Osasuna oczekuje od jakiegokolwiek innego klubu niż Real Madryt w przypadku takiego transferu, Katalończycy w ostatnim czasie praktycznie przy każdej spekulacji transferowej opowiadają o próbie zbicia kwoty i możliwym włączeniu do operacji innych zawodników.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się