REKLAMA
REKLAMA

Scaloni: Mastantuono przede wszystkim musi wiedzieć, że trzeba iść powoli

Selekcjoner reprezentacji Argentyny przed piątkowym meczem skomentował sytuację atakującego Królewskich, którego powołał na trwające zgrupowanie w drugiej turze.
REKLAMA
REKLAMA
Scaloni: Mastantuono przede wszystkim musi wiedzieć, że trzeba iść powoli
Franco Mastantuono na środowym treningu Argentyny. (fot. Getty Images)

Przypomnijmy, że Franco Mastantuono nie znalazł się na pierwszej liście powołanych selekcjonera Lionela Scaloniego na trwające zgrupowanie Argentyny, ale po dwóch dniach Federacja ogłosiła, że trener dowołał gracza Królewskich. W czwartek szkoleniowiec tak skomentował tę sytuację oraz ogólnie rozwój 18-latka:

– Dlaczego powołaliśmy Franco w drugiej turze i jak oceniam jego sytuację? Temat powołania jest bardzo prosty: na początku mieliśmy rozegrać tylko jeden mecz i z tego powodu nie mogliśmy powołać większej liczby piłkarzy. To było wtedy bezużyteczne i dotyczyło większej liczby zawodników. Kiedy poinformowano nas, że będzie drugi mecz, powołaliśmy go. I ja doceniam jego chęci, by tutaj być. Bo czasami, a nie mówię, że to coś złego, ale czasami niektórzy są dowoływani i gdy po przyjeździe pytamy ich o odczucia mówią: „No, trenerze, to było takie... [krzywi się]“. Najważniejsze, że to naprawdę są wielcy zawodnicy. Tu dowołaliśmy go dlatego, że zorganizowano drugi mecz. My jesteśmy z niego zadowoleni. Ja zawsze powtarzam w jego sprawie: ma 18 lat. Nie wybiegając daleko, na trening z nami zaproszono Arandę z Boca Juniors [z kadry młodzieżowej], który ma 18 lat, więc jest w tym samym wieku co Franco. Chcę przez to powiedzieć, że Franco to jeszcze chłopak, jak Aranda to chłopak... Trzeba dać mu czas. Nie wiem... Do tego jest w bardzo wymagającym klubie, moim zdaniem najbardziej wymagającym na świecie. To też sprawia, że wszystko się wyolbrzymia. Dla mnie wystarczy, że on rozumie swoją sytuację. Z naszej strony otrzyma pełne wsparcie. Przede wszystkim musi wiedzieć, że trzeba iść powoli, że jego kariera dopiero się zaczyna i że musi rozwijać się stopniowo, to jest najważniejsze – powiedział Scaloni.

REKLAMA
REKLAMA

Mastantuono wrócił na listę powołanych po listopadowej nieobecności z powodu pubalgii. W klubie po powrocie po tej kontuzji Franco wprowadzano ostrożnie i łapał głównie wejścia z ławki, poza występem od początku w meczu Pucharu Króla z Talaverą. Po styczniowej zmianie trenera Argentyńczyk zaliczył 4 wyjściowe jedenastki w pierwszych 5 meczach z Álvaro Arbeloą, ale potem wypadł z rotacji. Teraz zaliczył tylko 3 występy z ławki w ostatnich 10 meczach.

W ataku Argentyny poza Franco i dowołanym z nim napastnikiem Joaquínem Panichellim znajdują się także Leo Messiego, Nico Paza, Gianlukę Prestianniego, Nico Gonzáleza, Giuliano Simeone, Thiago Almadę, José Lópeza i Juliána Alvareza. Lokalne media wskazują, że Mastantuono walczy o bilet na mundial z Prestiannim z Benfiki.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA