– Oczywiście wiemy, że Rumunia to bardzo mocny zespół. Ich selekcjoner pracował wcześniej przez dłuższy czas w Turcji. Mają też legendę, Hagiego. Jestem pewny, że wszyscy nasi kibice bardzo go lubią. Jutro oba kraje czeka jednak bardzo ważny mecz, a od mistrzostw Europy naszym jedynym celem jest tak naprawdę awans na mundial. Jesteśmy na to bardzo dobrze przygotowani i mam nadzieję, że jutro uszczęśliwimy naszych ludzi i nasz kraj. Mamy ogromny szacunek do Hagiego. Wszyscy oglądaliśmy jego materiały na YouTubie. Oby jutro w naszym wykonaniu był to bardzo dobry mecz. Wiemy, że to będzie bardzo trudne spotkanie, bo rumuńscy piłkarze także będą reprezentować swój kraj i również zagrają o wyjazd na mundial.
– Oni też zrobią wszystko, co tylko mogą, dokładnie tak samo jak my. Dlatego spodziewamy się bardzo trudnego meczu. Absolutnie nie uważamy, że będzie to łatwe spotkanie. Dla nich to także mecz o ogromnej wadze i nie sądzę, żeby w takich starciach można było mówić o faworycie. To przecież tylko jeden mecz. Oni też dadzą z siebie wszystko, dlatego na pewno nie myślimy o tym spotkaniu jak o czymś łatwym.
– Powrót na mistrzostwa świata? Mam nadzieję, że ten moment nadejdzie. Podczas mundialu w 2002 roku nie było mnie jeszcze nawet na świecie i to naprawdę smutne. Obyśmy od jutra rozpoczęli serię, którą będziemy kontynuować w bardzo dobry sposób. Tak naprawdę od dnia, w którym odpadliśmy w ćwierćfinale mistrzostw Europy, naszym jedynym marzeniem jest awans na mistrzostwa świata. To nie jest więc wyłącznie kwestia motywacji na dziś. Mamy bardzo mocne pokolenie, świetną grupę przyjaciół, zżytą ze sobą jak rodzina i od dwóch lat zmierzamy właśnie do takich meczów. Dlatego wszyscy jesteśmy bardzo skoncentrowani i bardzo podekscytowani, a naszym jedynym marzeniem jest pojechać z naszą reprezentacją na mundial. Nie sądzę, by mogła istnieć większa motywacja niż sam awans na mistrzostwa świata. To, że gramy tylko jeden mecz, może sprawiać wrażenie, że presja jest jeszcze większa, ale występujemy na takim poziomie zarówno w klubach, jak i w reprezentacji, więc jako drużyna jesteśmy na takie spotkania przygotowani. Dlatego mam nadzieję, że jutro osiągniemy dobry wynik.
– Jak już mówiłem, kiedy ostatni raz awansowaliśmy na mundial, nie było mnie jeszcze na świecie. Mam nadzieję, że jutro rozegramy bardzo dobry mecz i że dzięki temu uda nam się zakwalifikować na mistrzostwa świata. Oczywiście ja też, indywidualnie jako zawodnik, bardzo chcę tam być, ale nie chodzi tylko o mnie. Wszyscy moi koledzy z drużyny i nasz trener również chcą zagrać na mundialu przynajmniej tak samo mocno jak ja. Wszyscy wiemy, jak wielkie to marzenie. Oczywiście zgadzam się ze wszystkim, co powiedział trener. Uważam, że od dnia jego przyjścia położyliśmy solidne fundamenty. Oczywiście szkoda, że nie możemy awansować bezpośrednio, bez baraży, ale myślę też, że na niektóre dobre rzeczy trzeba po prostu poczekać. Od dwóch lat notujemy jednak stabilny progres. Jeśli utrzymamy ten kierunek, sądzę, że możemy stać się jeszcze silniejszym piłkarsko krajem. Myślę też, że moja forma rośnie. Jak powiedzieliście, mogę grać na wielu pozycjach i to daje mi szersze spojrzenie. Uważam też, że rozwija to moją wizję gry.
– Gra w obronie i w ataku? Myślę, że lepiej radzę już sobie w obu fazach gry. Oczywiście, kiedy występuję trochę głębiej, trener oczekuje ode mnie czegoś innego. Tutaj, w reprezentacji, kiedy gram bardziej jako klasyczna dziesiątka, oczekiwania naszego selekcjonera też są inne. Staram się do wszystkiego dostosować, bo wiem, że to mnie rozwija. Dlatego z myślą o reprezentacji tak naprawdę nie ma wielkiego znaczenia, gdzie gram. Oczywiście trener wie lepiej od nas, czego potrzebuje drużyna, ale jestem bardzo zadowolony z ról, które dostaję, z minut, które otrzymuję i z tego, jak ważny jestem dla zespołu. Mogę też powiedzieć, że wiara w drużynie jest bardzo duża. Wiemy, że jesteśmy na dobrej drodze. Graliśmy już wcześniej wielkie mecze i wiemy, że potrafiliśmy osiągać dobre wyniki. Mogę powiedzieć, że atmosfera w drużynie jest bardzo dobra.
– Bramka z Elche? Tamten gol był dla mnie oczywiście czymś wyjątkowym. Próbowałem tego wcześniej kilka razy, ale nic z tego nie wychodziło, mimo że dalej próbowałem. Kiedy strzeliłem taką bramkę, oczywiście byłem bardzo szczęśliwy, ale takie gole są naprawdę bardzo trudne do zdobycia. Dlatego nie wiem, czy zobaczymy to jeszcze raz, ale mam nadzieję, że uda się strzelać podobne bramki.
– Mundial to dla naszego kraju najważniejsze trofeum, najważniejsze miejsce, do którego można dotrzeć. Bardzo chcemy tam pojechać. Tak samo w Realu Madryt Liga Mistrzów to na poziomie klubowym najwyższa możliwa scena, na której mogę grać. Rozgrywanie takich meczów tam bardzo pomaga mi także wtedy, gdy przyjeżdżam tutaj.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się