Francuskie źródła, jak L'Équipe, Le Parisien czy RMC, dzisiaj zgodnie podkreślają, że umowa Kyliana Mbappé z Nike wygasa tego lata i na razie nie ma informacji o jej przedłużeniu. Le Parisien wskazuje, że nic nie jest jeszcze przesądzone, ale skoro do dzisiaj nic nie zostało też podpisane, to hipoteza o „zmianie stajni” jest dziś nie tylko wiarygodna, lecz być może nawet już się urzeczywistnia.
Mbappé to dla Nike ambasador VIP we Francji obok pływaka Léona Marchanda i koszykarza Victora Wembanyamy. Współpraca z piłkarzem trwa już prawie 20 lat i rozpoczęła się, gdy piłkarz miał zaledwie 8 lat. Nike chce go zatrzymać, ale negocjacje niekoniecznie przebiegają po myśli obu stron. Obecna umowa to 9-letnie porozumienie, które ma łączną wartość 30 milionów euro. Wygasa dokładnie 31 lipca, więc na mundialu w teorii atakujący będzie grać w butach firmy w Oregonu. W teorii, bo na dzisiaj nic nie jest wykluczone i nie byłby pierwszym piłkarzem, który przy zmianie sponsora przestaje też korzystać z obuwia swojego poprzedniego partnera.
Stawka dotycząca przyszłości sponsorskiej Kyliana jest też ważna dla francuskiej Federacji, która sama posiada z Nike niedawno podpisany kontrakt wart 100 milionów euro rocznie, przy czym mówi się, że ta kwota może zależeć od współpracy z napastnikiem. Amerykanie złożyli już kapitanowi Trójkolorowych propozycję przedłużenia umowy, jedną z najbardziej atrakcyjnych w całym jego piłkarskim portfolio, zarówno pod względem długości kontraktu, jak i wynagrodzenia. Czy to wystarczy, by przekonać go do pozostania pod amerykańską banderą? Na razie nie ma takich informacji.
Na pewno sam Mbappé bardzo ceni markę Nike i jej produkty, które towarzyszą mu na boisku i poza nim od najmłodszych lat. Do tego stopnia, że kiedy podpisywał swój ostatni kontrakt, mówiło się nawet, iż Adidas nie zdołał go skusić mimo oferty wyższej co najmniej o 20 milionów euro. Czy tym razem będzie podobnie? Le Parisien twierdzi, że Adidas znowu czeka pod drzwiami piłkarza, podobnie jak Under Armour i kilka innych firm. Na razie taka współpraca pozostaje abstrakcją, ale im bliżej lata, tym niepewność rośnie. Bez wątpienia zmiana sponsora technicznego przez Kyliana Mbappé wstrząsnęłaby rynkiem i byłaby rewolucją zarówno w świecie sponsoringu sportowego, jak i we Francji.
Le Parisien wskazuje na jeden z głównych aspektów takiej historii dla Francji: mogłoby dojść do sytuacji, w której przyszły selekcjoner Zinédine Zidane (nie jest to ciągle potwierdzone oficjalnie) i kapitan kadry reprezentowaliby innego producenta sprzętu niż ten związany z kadrą narodową (Zizou to twarz Adidasa). Jakby tego było mało, Ousmane Dembélé, ostatnia francuska Złota Piłka, także należy do Adidasa. Odejście Mbappé od Nike wywołałoby chaos we współpracy z francuską kadrą.
L'Équipe podkreśla, że Nike wiosną 2024 roku tak mocno zainwestowało w umowę z Francją, by móc sprzedawać koszulki Mbappé, który wtedy w 2024 roku po kilku tygodniach od ogłoszenia umowy Nike-Francja przeszedł do Realu Madryt współpracującego z Adidasem, który zaczął zbierać potężne przychody z tytułu tej niebezpośredniej współpracy.
Le Parisien ocenia, że absolutnie nie można wykluczyć - biorąc pod uwagę status, aurę i mentalność Kyliana Mbappé, które uczyniły z niego światową gwiazdę - że 27-latek kompletnie wszystkich zaskoczy. Tak jak kiedyś legendarny tenisista Roger Federer, przechodząc do japońskiej marki Uniqlo, Mbappé mógłby wejść w bardziej „casualowy” świat, gdzie dziś mniej się go spodziewa. W tym względzie Le Parisien podaje: wśród trzech marek, z którymi rozmowy mają być najbardziej zaawansowane, jest przynajmniej jedna, której specjalnością nie jest świat sportu. Pozostaje pytanie, czy Mbappé otworzy jej drzwi do tego świata.
Tu dochodzi kolejny aspekt tej historii, dla którego w Nike chcą koniecznie zatrzymać swoją gwiazdę: Mbappé należy do nielicznych sportowców w historii Nike, którzy stworzyli w ramach firmy własną markę - KM. Każdego roku sprzedaje się kilka milionów produktów oznaczonych tym logo - dresów, bluz i innych elementów odzieży. Przed nim dokonała tego tylko garstka sportowców, głównie koszykarzy i tenisistów. To właśnie w tym bardzo elitarnym gronie obok Michaela Jordana, Lebrona Jamesa, Rafy Nadala czy Rogera Federara należy umieszczać Francuza oraz finansową skalę, jaką mogłoby oznaczać jego przedłużenie umowy.
Francuz zajmuje ważne miejsce w projekcie amerykańskich władz firmy, które chcą maksymalnie wyeksponować go również podczas trwającego tournée reprezentacji Francji po Stanach Zjednoczonych. Mbappé ma między innymi pojawić się na okładce słynnego magazynu Vanity Fair, z którym zaplanowano wywiad realizowany we współpracy z Nike. Ale te oznaki zaufania mogą nie wystarczyć, by uzyskać jego podpis.
RMC w swojej informacji wskazuje, że bardzo blisko całej sytuacji ma być Under Armour, które aktywnie stara się podpisać umowę z graczem Królewskich. Rozgłośnia podkreśla, że żądania Francuza mają sięgać dziesiątek milionów euro.
Warto dodać, że w L'Équipe pada stwierdzenie, że chociaż piłka nożna przynosi zaledwie 10% przychodów Nike, to wycenia się, że na dzisiaj futbol buduje nawet 75% wizerunku firmy na świecie. Dlatego Nike potrzebuje największych gwiazd piłki nożnej, a tym bardziej przy powolnym schodzeniu ze sceny 41-letniego Cristiano Ronaldo. Zresztą koszulki reprezentacji Portugalii od stycznia 2025 roku są już produkowane przez Pumę. Lionel Messi i Lamine Yamal są związani z Adidasem, a Erling Haaland, choć pozostaje w Nike, nie ma wymiaru marketingowego Mbappé. Również we Francji nikt nie dorównuje mu pod względem rozpoznawalności. Łącznie zawodnicy reprezentacji mają od 350 do 370 milionów obserwujących w mediach społecznościowych, przy czym sam kapitan skupia 165 milionów, czyli około 40% całej tej widowni, co dobrze pokazuje jego wyjątkowy status.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się