Barcelona szybko, bo już w 6. minucie objęła prowadzenie po trafieniu Ewy Pajor, która wykończyła kombinacyjną akcję drużyny i po podaniu Alexii Putellas wpakowała piłkę do pustej bramki z najbliższej odległości. Kilka chwil później Katalonki podwyższyły prowadzenie po golu Esmee Brugts, która głową wykończyła dośrodkowanie z prawej flanki Vicky López. W 17. minucie niezłą okazję do zmniejszenia strat miała Maëlle Lakrar, ale po wrzutce z rzutu rożnego źle ułożyła głowę i futbolówka powędrowała poza światło bramki. Minutę później w końcu można było za coś pochwalić Królewskie, a właściwie Misę, która w sytuacji sam na sam z Pajor wyczekała Polkę do końca i uchroniła zespół od straty kolejnej bramki.
W 30. minucie Królewskie złapały kontakt po szybkim ataku i bardzo dobrym zagraniu Athenei do Lindy, która zabawiła się z Catą Coll. Radość Las Blancas nie trwała jednak długo, bo po dwóch minutach Barcelona ponownie była na dwubramkowym prowadzeniu po dobrze wykonanym rzucie rożnym i trafieniu głową Irene Paredes. Pierwsza połowa, stojąca pod znakiem kompletnej dominacji Blaugrany, zakończyła się zasłużonym prowadzeniem przyjezdnych.
Piłkarki Realu Madryt dobrze weszły w drugą połowę, długo utrzymywały się na połowie Barcelony, która tak naprawdę w 57. minucie wyszła z pierwszym groźnym atakiem, ale za to konkretnym, bo zakończonym bramką na 4:1 Pajor. Królewskie W 64. minucie wprowadzona chwilę wcześniej na plac gry Graham Hansen ośmieszyła na prawym skrzydle Holmgaard i zagrała w pole karne do Vicky, która ustrzeliła manitę. Kilkadziesiąt sekund później straty zmniejszyła Linda, popisując się świetnym strzałem zza pola karnego po indywidualnej akcji. W końcówce wynik meczu na 6:2 dla Barcelony ustaliła z rzutu karnego Alexia.
Finalnie skończyło się praktycznie jak zawsze. Piłkarki Barcelony cały czas grają na innym poziomie niż Królewskie, w szeregach których jedyną piłkarką zdolną do rywalizacji na warunkach proponowanych przez Blaugranę jest Linda Caicedo, a to oczywiście zdecydowanie za mało. Duma Katalonii zamknęła rywalizację w ćwierćfinale już w pierwszym meczu i rewanżowe spotkanie w przyszłym tygodniu jest już tylko formalnością.
Real Madryt – FC Barcelona 2:6 (1:3)
0:1 Ewa Pajor 6' (asysta: Alexia)
0:2 Brugts 13' (asysta: Vicky)
1:2 Linda 30' (asysta: Athenea)
1:3 Paredes 32' (asysta: Pina)
1:4 Ewa Pajor 57' (asysta: Serrajordi)
1:5 Vicky 64' (asysta: Graham Hansen)
2:5 Linda 66' (asysta: Angeldahl)
2:6 Alexia 89' (rzut karny)
Real Madryt: Misa; Eva Navarro, Méndez, Lakrar, Holmgaard; Weir (65' Irune), Angeldahl, Däbritz (65' Toletti); Athenea (85' Iris Ashley), Feller (65' Keukelaar) i Linda Caicedo.
FC Barcelona: Cata Coll; Battle, Paredes, Cámara (74' Mapi), Brugts; Serrajordi (60' Graham Hansen), Patri, Alexia; Vicky López (74' Schertenleib), Pajor (67' Salma) i Clàudia Pina.
Transmisja na żywo z tego meczu dostępna jest na platformie Disney+.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się