REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Powrót Nico Paza jest nieunikniony

Argentyńczyk ma latem zawitać do Madrytu.
REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Powrót Nico Paza jest nieunikniony
Nico Paz. (fot. Getty Images)

Nico Paz to dla Realu Madryt transfer niemal obowiązkowy. I nie chodzi wyłącznie o jego walory sportowe, bo w Como wywalczył sobie bardzo mocną pozycję. Równie ważny jest aspekt finansowy, który sprawia, że latem jego powrót wydaje się niemal nieunikniony. Nie chodzi tylko o to, że klauzula odkupu wynosi dziewięć milionów euro, bo już zeszłego lata była bardzo niska, a mimo to Real nie zdecydował się sprowadzić go z powrotem. Kluczowe są oferty, które zaczynają spływać za reprezentanta Argentyny. Niektóre z nich przekraczają już 60 milionów euro, opisuje dziennik MARCA.

To bardzo wysoka kwota, która praktycznie zmusza Real do odzyskania pełnej kontroli nad zawodnikiem na wypadek ewentualnego transferu. Innymi słowy, klub chce zagwarantować sobie 100 procent wpływów z możliwej sprzedaży. Obecnie Como ma 50 procent praw do Nico Paza i gdyby piłkarz odszedł bezpośrednio stamtąd, oba kluby podzieliłyby się pieniędzmi z transakcji. Dla Realu byłoby to zupełnie nieopłacalne, dlatego nie zamierza dopuścić do sytuacji, w której straciłby dziesiątki milionów euro.

REKLAMA
REKLAMA

Nico Paz wróci więc do Realu, który odzyska pełnię praw do piłkarza, a dopiero potem przeanalizuje jego dalszą przyszłość. Najpierw trzeba będzie ocenić sportową przydatność zawodnika, który ma duże szanse, by wywalczyć sobie miejsce w kadrze pierwszego zespołu. Później przyjdzie czas na analizę sytuacji rynkowej, jeśli pojawi się możliwość bardzo drogiej sprzedaży, z której tym razem wyłącznym beneficjentem byłby już Real. Taka operacja nie mogłaby jednak zostać przeprowadzona w tym samym oknie transferowym, w którym klub odkupi zawodnika, bo przepisy tego zabraniają. Chodzi o tak zwany transfer pomostowy, który jest nielegalny. Wszystko wskazuje na to, że Real odkupi Nico Paza latem i w razie chęci sprzedaży będzie musiał poczekać do kolejnego okna. To oznacza, że przynajmniej na początku Nico Paz byłby pełnoprawnym zawodnikiem Realu Madryt, bo nowy sezon rozpocząłby właśnie w tym klubie, zauważa MARCA.

W Madrycie panuje przekonanie, że odzyskanie Nico Paza będzie korzystne w każdym możliwym scenariuszu. To ruch, który może opłacić się zarówno sportowo, jak i finansowo. Za dziewięć milionów euro klub może zapewnić sobie piłkarza, który w przyszłości może odegrać bardzo ważną rolę w Realu Madryt, albo zawodnika, na którym będzie można zarobić ogromne pieniądze. Według serwisu Transfermarkt obecna wartość Nico Paza wynosi 65 milionów euro. Ta wycena stale rośnie z każdą kolejną aktualizacją. Gdy odchodził z Castilli, w lipcu 2024 roku, jego wartość rynkowa wynosiła 10 milionów euro. W niecałe dwa lata wzrosła więc o 45 milionów.

Kwestia sportowa zależy już od wielu czynników wykraczających poza sam talent piłkarza. Jednym z nich jest konkurencja, bo na podobnych pozycjach występują Brahim, Güler czy sam Bellingham. Znaczenie będzie miało także to, kto poprowadzi zespół w przyszłym sezonie. Arbeloa zna Nico Paza doskonale, wielokrotnie pokazywał, że mocno stawia na młodych zawodników, a wcześniej wypromował go w Juvenilu A. Wiele zależy też od planowania kadry, w której latem mają zajść zmiany. Istotne będzie również zdanie samego zawodnika, bo utrzymanie w Realu takiej roli i tak dużego znaczenia, jakie ma dziś w Como, może być trudne. Właśnie to było zresztą jednym z powodów jego odejścia z Valdebebas w 2024 roku, podsumowuje MARCA.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA