REKLAMA
REKLAMA

Nowe wyzwanie Carrerasa

Ostatnie dobre występy Ferlanda Mendy'ego i Frana Garcíi sprawiają, że wracający do gry Álvaro Carreras nie ma już gwarantowanego miejsca w wyjściowej jedenastce. Hiszpan musi wskoczyć na jeszcze wyższy poziom przed kluczowym momentem sezonu.
REKLAMA
REKLAMA
Nowe wyzwanie Carrerasa
Álvaro Carreras. (fot. Getty Images)

Álvaro Carreras jest już do dyspozycji trenera, lecz teraz poprzeczka zawieszona jest dla niego jeszcze wyżej, stwierdza AS. Hiszpański dziennik przypomina, że jeszcze dwa miesiące temu Eduardo Camavinga był głównym wyborem na lewą obronę przed Franem Garcíą. Taka sytuacja miała miejsce dokładnie 20 stycznia w starciu z AS Monaco. Królewscy cierpieli, ponieważ żaden nominalny lewy obrońca nie prezentował zadowalającej formy… A teraz jest zupełnie odwrotnie. Cała trójka lewych defensorów prezentuje poziom, który teoretycznie gwarantuje im miejsce w wyjściowej jedenastce.

Carreras ma za sobą kilka świetnych występów w obecnej kampanii, zwłaszcza na starcie sezonu. Ferland Mendy, który obecnie zmaga się z problemami zdrowotnymi, pokazał wysoki poziom w pierwszym starciu z Manchesterem City. Z kolei Fran García dobrze spisał się w rewanżu z angielską ekipą. W nadchodzących spotkaniach Álvaro Arbeloa będzie musiał jednak wybrać jednego z trzech. Teraz wraca Carreras, który jest świadomy, że miejsce w wyjściowej jedenastce stało się jeszcze większym wyzwaniem.

REKLAMA
REKLAMA

Jego przerwa nie była długa. Absencja spowodowana urazem łydki trwała zaledwie 18 dni, ale w realiach Realu Madryt to wystarczająco dużo czasu, by wiele się zmieniło, dodaje AS. Obrońca doznał tej kontuzji 2 marca w meczu z Getafe. Początkowo nie wyglądało to groźnie, jednak problem się przeciągał i ostatecznie wykluczył go z gry na nieco dłużej. Opuścił dwumecz z Manchesterem City oraz ligowe mecze z Celtą i Elche. Carreras co prawda poleciał do Manchesteru, ale nie był gotowy do gry od początku i cały mecz przesiedział na ławce.

Na ostatnich treningach 22-latek wykonywał już pełną pracę z zespołem i nie odczuwał żadnego bólu. Jest już w pełni gotowy do gry i wszystko wskazuje na to, że wyjdzie w podstawowym składzie w derbach Madrytu, zwłaszcza pod nieobecność Mendy'ego. Drugą opcją pozostaje Fran García, który potwierdził dobrą formę na Etihad.

Mimo rosnącej konkurencji Carreras nadal ma mocną pozycję w drużynie, podkreśla dziennik. To najdroższy lewy obrońca w historii klubu i jeden z zawodników, którzy w ostatnich miesiącach grali najwięcej. Gdy był zdrowy, regularnie wychodził w pierwszym składzie zarówno u Xabiego Alonso, jak i u Álvaro Arbeloi. Jego poziom sportowy nadal go broni, ale sytuacja nie jest już tak komfortowa jak wcześniej i trudno stwierdzić, że nadal jest nietykalny. Nieobecność Hiszpana sprawiła, że konkurencja na lewej obronie wyraźnie się zaostrzyła.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (4)

REKLAMA