REKLAMA
REKLAMA

Sędzia La Ligi nie cofnął gola, bo stwierdził, że faulu nie widać wyraźnie na powtórkach [VIDEO]

Weekend przyniósł kolejną ogromną kontrowersję sędziowską w La Lidze. W tle pozostaje debata o wytycznych Komitetu Arbitrów.
REKLAMA
REKLAMA
Sędzia La Ligi nie cofnął gola, bo stwierdził, że faulu nie widać wyraźnie na powtórkach [VIDEO]
Ujęcie z transmisji meczowej pokazane kilkanaście minut po zdarzeniu. (fot. X)

W niedzielnym meczu Mallorki z Espanyolem doszło do ogromnej kontrowersji przy interwencji VAR-u. Grająca z przewagą zawodnika Mallorca doprowadziła do remisu 1:1, ale w akcji bramkowej doszło do kopnięcia w nogę gracza obrony przez gracza ataku... zdaniem VAR-u. Bo zaproszony do monitora sędzia główny Ricardo de Burgos Bengoetxea stwierdził, że nie widzi wyraźnie faulu ani na stopklatce, ani na wideo i równie dobrze może to być po prostu naturalny ruch zawodnika wynikający z dynamiki sytuacji. Po pokazaniu kilku ujęć De Burgos Bengoetxea stwierdził, że nie widzi wyraźnie przewinienia i utrzymuje gola.

REKLAMA
REKLAMA

W hiszpańskich mediach rozgorzała debata o podstawach tej decyzji i trzeba podkreślić, że część osób broni decyzji arbitra, argumentując, że obrazki z tej sytuacji faktycznie nie dostarczają klarownego ujęcia faulu, nawet jeśli faul wydaje się oczywisty. Oczekuje się, że Komitet Arbitrów omówi tę sytuację w najbliższym „Czasie Rewizji”, czyli cyklu z publicznym komentowaniem decyzji sędziów La Ligi. Decyzja oczywiście wywołała całkowite oburzenie w Espanyolu, który ironicznie komentował ją także na swoich socialach [na zdjęciu głównym artykułu zdjęcie wrzucone przez kataloński klub z transmisji meczowej, w którym lupa platformy DAZN po kilkunastu minutach od zdarzenia pokazała uderzenie w nogę; z tej lupy nie skorzystali sędziowie; Espanyol do zdjęcia dopisał „Wiele powtórek, mało lupy”].

Co ważne, w radiu COPE podkreślono, że ta sytuacja uwidoczniła, jak bardzo może zawodzić wewnętrzny protokół ustanowiony przez Komitet Arbitrów i że tworzy on pole do niepotrzenych nikomu spekulacji. Sędziowie wiedzą bowiem, że jeśli VAR skoryguje ich dwa razy w danym meczu, to trafią do tak zwanej „lodówki”. W tym przypadku De Burgos Bengoextea został już kilkanaście minut wcześniej skorygowany przy akcji z czerwoną kartką dla Espanyolu, więc była to druga sytuacja, w której VAR poprawiał jego decyzję… Ale decyzja ostatecznie się nie zmieniła, bo sam sędzia stwierdził, że tego nie zrobi.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (18)

REKLAMA