Ponad rok od ostatnich dwóch występów Mendy'ego z rzędu w jedenastce
Wszystko wskazuje na to, że Francuz po raz drugi z rzędu zagra w wyjściowej jedenastce. Ostatni raz doszło do tego rok temu. Dwa pełne mecze z rzędu obrońca rozegrał jeszcze wcześniej.
Ferland Mendy przed startem meczu z Celtą. (fot. Getty Images)
W piątek Ferland Mendy zadebiutował u Álvaro Arbeloi, któremu jutro miną dwa miesiące na stanowisku trenera pierwszej drużyny. Francuz wszedł do gry dzięki kontuzji i zawieszeniu Álvaro Carrerasa oraz wygranej rywalizacji z Franem Garcíą. Dzisiaj drugi raz z rzędu ma wyjść w jedenastce Królewskich. Ostatni taki przypadek miał miejsce ponad rok temu, bo 1 i 4 marca 2025 roku, gdy Mendy wychodził w pierwszym składzie na mecze z Betisem w La Lidze i pierwszym starciu 1/8 finału z Atlético Madryt.
Jeszcze dalej trzeba cofnąć się, by natknąć się na ostatnie dwa pełne występy z Francuza z rzędu, bo do tych doszło 19 i 23 lutego w drugim meczu play-offów Ligi Mistrzów z City oraz meczu ligowym z Gironą.
Co więcej, żeby znaleźć jego trzy występy z rzędu w jedenastce trzeba cofnąć się do października 2024 roku, a trzy pełne mecze z rzędu to już czas wiosny 2024 roku (tam Francuz rozegrał 9 meczów z rzędu od początku, w tym 4 z rzędu pełne, a w tej serii znajduje się także zakończony dogrywką rewanż z City).
Reszta historii z tego ostatniego roku to w większości tematy medyczne. Po wspomnianych dwóch jedenastkach z rzędu w marcu 2025 roku defensor odpoczął w ligowym starciu z Rayo, a następnie w rewanżu z Atlético w końcówce regulaminowego czasu gry doznał kontuzji mięśnia dwugłowego w lewej nodze. Pauzował 1,5 miesiąca, po których od razu wyszedł w jedenastce na finał Pucharu Króla z Barceloną, gdzie po kilku minutach gry doznał zerwania ścięgna mięśnia prostego w prawym udzie, po którym pauzował do końca sezonu, w tym nie zagrał na Klubowym Mundialu.
W obecnych rozgrywkach do dyspozycji trenerów wrócił dopiero w październiku i w 7. meczu po powrocie otrzymał pełny występ z Olympiakosem. Po nim ogłoszono, że doznał kontuzji mięśnia dwugłowego uda w prawej nodze, przez którą pauzował miesiąc. Po niej na starcie 2026 roku zaliczył 5 minut w starciu z Betisem oraz 29 minut w półfinale Superpucharu z Atlético. Po Superpucharze nieoficjalnie informowano o urazie łydki Francuza, przez który przegapił w sumie 8 meczów. Po powrocie przez 5 meczów czekał na szansę od Arbeloi, a teraz ma rozegrać drugi mecz z rzędu od pierwszej minuty.
Mendy do tego meczu z City przystąpi jako przedostatni zawodnik pierwszej drużyny Realu Madryt pod względem rozegranych minut w tym sezonie (230 na 4050 możliwych, czyli 5,68%; gorszy jest tylko wypożyczony z klubu w styczniu Endrick).
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze