Tebas: Zobaczymy, czy od przyszłego sezonu uda nam się wdrożyć automatyczny spalony
Pan Javier zapowiada rozwój.
Javier Tebas. (fot. Getty Images)
Javier Tebas, prezes La Ligi, podpisał w poniedziałek wraz z Rafaelem Louzánem, prezesem Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, Francisco Soto, prezesem Komitetu Technicznego Arbitrów, oraz Paco Hevią, prezesem Stowarzyszenia Hiszpańskich Arbitrów Piłkarskich, pierwszy układ zbiorowy regulujący pracę sędziów w męskiej zawodowej piłce nożnej.
Uroczystość odbyła się w miasteczku piłkarskim w Las Rozas, a po jej zakończeniu cała czwórka spotkała się z mediami. To właśnie podczas tej serii pytań Tebas zapowiedział jedną z nowości technologicznych, które rozważane są na przyszły sezon: „Wdrażamy, zobaczymy, czy uda się już od przyszłego sezonu, automatyczny spalony. Teraz mamy półautomatyczny, ale ja nie lubię tego »pół«. Chodziłoby o umieszczenie w piłce chipa homologowanego przez FIFA, który wykrywałby moment uderzenia. Wymaga to specjalnego systemu kamer na stadionach. Byłby to automatyczny spalony, bez konieczności bawienia się w słynne klatki. Pozostaje jeszcze kwestia homologacji, sprawdzenia różnych marek piłek używanych w ligach… to wszystko trzeba skoordynować. To jednak jeden z celów technologicznych, jakie stawiamy sobie na przyszły sezon”, wyjaśnił Tebas.
Fran Soto z kolei nie chciał mówić o podwyżkach po podpisaniu nowego układu dla sędziów, choć dał do zrozumienia, że takie się pojawią: „Uzgodniono podwyżkę już na początku sezonu, jeszcze w trakcie negocjacji nad układem zbiorowym i zostanie ona zastosowana z mocą wsteczną. Konkretne warunki wolałbym jednak zostawić do naszej wewnętrznej wiadomości. Nie ma sensu podawać procentów, bo nie jest to liniowe”. Do tej kwestii odniósł się także Hevia: „Ustaliliśmy, że sezon zacznie się od podwyżki o 2,1 procent. Doszło też do poprawy warunków, której z szacunku do prośby Frana nie będę ujawniał. Określono też, w jaki sposób będziemy się rozwijać i jak ten wzrost ma wyglądać w przyszłości”.
Soto mówił również o środkach mających chronić sędziów, zwłaszcza w niższych kategoriach rozgrywkowych: „Dla mnie kluczowe jest położenie kresu fizycznym napaściom. Kilka miesięcy temu odbyliśmy pierwsze spotkanie z Wyższą Radą Sportu. Pracujemy nad konkretną propozycją. Analizujemy możliwość uznania sędziego za funkcjonariusza publicznego, jak dzieje się to już w innych krajach. Istnieją też protokoły mające przeciwdziałać przemocy słownej. Fizyczne ataki zazwyczaj są poprzedzane agresją werbalną. To temat, który nie daje mi spać. To, co wydarzyło się wczoraj, było bardzo nieprzyjemne, zwłaszcza reakcja klubu. Prawda jest taka, że w każdy weekend mamy do czynienia z jakąś kontrowersyjną sytuacją. Jesteśmy tym bardzo zaniepokojeni i intensywnie nad tym pracujemy”.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze