OkDiario: Xabi ze wstępnym porozumieniem z Liverpoolem
Według hiszpańskiego portalu były trener Realu Madryt jest już po słowie z Liverpoolem, który miałby prowadzić przez trzy kolejne sezony.
Xabi Alonso wita się z Arne Slotem przed listopadowym meczem Realu Madryt z Liverpoolem. (fot. Getty Images)
Xabi Alonso doszedł do wstępnego porozumienia z Liverpoolem, aby od przyszłego sezonu zostać trenerem The Reds, jeśli Arne Slot nie wygra Ligi Mistrzów. Ustna umowa między byłym szkoleniowcem Realu Madryt a klubem z Anfield miałaby zostać sformalizowana trzyletnim kontraktem. Jego zatrudnienie zostałoby ogłoszone oficjalnie, jeśli Liverpool, który w potencjalnym ćwierćfinale Champions League może trafić na PSG, odpadnie z tych rozgrywek, informuje Miguel Serrano na łamach portalu OkDiario.
Dziennikarz twierdzi, że pierwsze, zupełnie nieformalne kontakty między Liverpoolem a otoczeniem Xabiego Alonso miały miejsce w ostatnim tygodniu listopada ubiegłego roku, gdy Bask był już poważnie krytykowany przez władze Realu Madryt. Do pierwszej rozmowy miało dojść w tygodniu meczu Realu w Atenach z Olympiakosem. Działacze z Anfield chcieli wtedy wybadać, czy Alonso byłby gotów objąć drużynę w kolejnym sezonie, ponieważ już wtedy planowali zwolnienie Arne Slota.
Liverpool, podobnie jak Bayern, próbował sprowadzić Alonso już wcześniej, latem 2024 roku, po tym jak szkoleniowiec zapisał się w historii Bayeru, zdobywając z Aptekarzami mistrzostwo Niemiec i Puchar Niemiec bez ani jednej porażki. Wtedy jednak Alonso dotrzymał słowa danego klubowi z Leverkusen i nie chciał nawet słuchać ofert z innych klubów.
Ubiegłego lata Liverpool ponownie próbował przekonać Alonso, ale trener wybrał Real Madryt. Projekt wydawał się ekscytujący, a wyzwanie ogromne. Cztery lata z Carlo Ancelottim zakończyły się fatalnym sezonem z 14 porażkami i całkowicie zagubionym zespołem. Alonso wydawał się być idealnym kandydatem, by tchnąć w Real nową energię oraz wprowadzić bardziej nowoczesne metody pracy i treningu.
Xabi objął Królewskich jeszcze podczas Klubowych Mistrzostw Świata bez większego pola manewru. Przejął po Ancelottim rozbitą drużynę i doprowadził ją do półfinałów turnieju. Pojawiły się pierwsze pozytywne sygnały, dobre pomysły i odkrycia, jak choćby Gonzalo, ale PSG brutalnie sprowadziło Los Blancos na ziemię. Potem przyszło lato, krótki okres przygotowawczy i początek sezonu, który wyglądał całkiem obiecująco.
Wszystko zaczęło walić się Xabiemu podczas pierwszego w tym sezonie Klasyku. Real co prawda wygrał z Barceloną, ale burza wywołana zachowaniem Viníciusa po zamianie była prawdziwą bombą kasetową, która zatruła szatnię. Klub nie zrobił absolutnie niczego, co tylko wzmocniło pozycję Brazylijczyka. Vinícius przeprosił dopiero po 72 godzinach, ale, co istotne, w swoich przeprosinach nie uwzględnił trenera. Od tego momentu Alonso próbował upodobnić się do Ancelottiego: mniej ingerował w treningi i bardziej starał się zarządzać zespołem. Jednak wszystko zaczęło iść w złym kierunku: gra, nastawienie piłkarzy i wyniki. Projekt ostatecznie rozpadł się na początku roku, gdy Real przegrał z Barceloną Superpuchar Hiszpanii.
Miguel Serrano kończy stwierdzeniem, że od tamtej pory Alonso był już świadomy, iż kolejnym krokiem w jego karierze będzie Anfield. Dlatego ma już ustne porozumienie, by przez najbliższe trzy sezony prowadzić Liverpool. Jedynym scenariuszem, w którym to nie doszłoby do skutku, byłoby zdobycie przez Arne Slota Ligi Mistrzów. To teoretycznie jest możliwe, choć patrząc na formę Liverpoolu w tym sezonie i siłę innych kandydatów do trofeum, wydaje się mało prawdopodobne.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze