– Słowa Xaviego? Problem polega na tym, że ludzie nie wiedzą, co się wydarzyło. Nie wiem, czy to prawda. To mnie zaskoczyło, a przede wszystkim zabolało. Kiedy słyszę takie wypowiedzi Xaviego, myślę o Hansim Flicku. Myślę też o tym, jak trudne jest bycie prezesem Barcelony, bo trzeba podejmować bardzo trudne decyzje w interesie klubu, tak jak wtedy, gdy trzeba było rozstać się z Xavim. W tym sensie fakty dają mi spokój, bo pokazują, że zrobiłem to, co należało zrobić. Widziałem, że z Xavim dalej byśmy przegrywali, a z nowym trenerem, którym został Flick, znowu zaczęlibyśmy wygrywać. Rozumiem, że Xavi jest dziś w sytuacji, w której czuje się zraniony i że nic już nie da się z tym zrobić.
– Flick wygrywa z tymi samymi zawodnikami, których miał Xavi. Rozumiem więc, że Xavi może być teraz w trudnym położeniu. Boli mnie też to, że dał się wykorzystać i żeby uderzyć we mnie, próbował zaatakować osobę z mojego najbliższego otoczenia, czyli Alejandro Echevarríę. To mnie zasmuca, tym bardziej że właśnie Alejandro Echevarría i Rafael Yuste bronili Xaviego do samego końca, aż jego dalsza praca stała się nie do obrony. Oni nie mieli w tym żadnego interesu. Interes mieli inni, ci, którzy bronili go do chwili, gdy jego dalsza obecność była już nie do utrzymania.
– Bardziej podoba mi się Xavi niż pan [Víctor Font]. Uważam, że tutaj chodzi o chęć ubrudzenia całej sprawy. Najbardziej boli mnie to, że za Xavim stoi wykorzystywanie jego osoby. Rozumiem, że robi to Víctor Font, siedząc za swoim komputerem i próbując zabrudzić ten proces wyborczy. Tak samo pasuje mu sytuacja, w której pojawił się socio, który jednego dnia zapisał się do klubu, a następnego złożył pozew, choć nic nie zrobił. To styl, którego nie akceptuję. Jestem przekonany, że to także styl, który nie podoba się kibicom Barcelony, podobnie jak to, co wydarzyło się wokół Xaviego.
– Xavi rozluźnił się i nie potrafił pogodzić życia rodzinnego z zawodowym. Mówił, że nasza drużyna nie będzie konkurencyjna w Europie. Bez przerwy był niezadowolony z kadry, którą miał. A jeśli chodzi o Messiego, w 2023 roku wysłałem kontrakt do Jorge Messiego, który zachował się bez zarzutu. W maju powiedział mi jednak, że nie może wrócić, bo tutaj ciążyłaby na nim zbyt duża presja i woli wyjechać do Miami. Odpowiedziałem, że to szanuję.
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się