Balaídos jest dla Realu niczym Bernabéu
Real jest pierwszym klubem w historii Primera División, któremu udało się odnieść osiem kolejnych wyjazdowych zwycięstw na tym samym stadionie.
Aurélien Tchouaméni na Balaídos. (fot. Getty Images)
Abraham Martinez z dziennika AS zauważa, że szczęśliwie zdobyta bramka w 93. minucie pozwoliła wczoraj Realowi Madryt ustanowić rekord ligi. Dzięki trafieniu Fede Valverde drużyna Królewskich wygrała po raz ósmy z rzędu na Estadio Balaídos, a taka seria wyjazdowych triumfów nie przydarzyła się nigdy wcześniej żadnemu klubowi w historii La Ligi. Stadion Celty, na którym kiedyś Real miał kłopoty, w ostatnich latach stał się miejscem, w którym drużyna ze stolicy Hiszpanii radzi sobie z Celestes nawet lepiej niż na Bernabéu.
Seria ta, jak odnotował Pedro Martín na X, rozpoczęła się w listopadzie 2018 roku zwycięstwem Los Blancos 4:2. Ten mecz kosztował posadę argentyńskiego trenera Celty Antonio Mohameda. Od tamtego momentu Real nie przestaje wygrywać w Vigo: 3:1 w sezonie 2019/20, 3:1 w sezonie 2020/21, 2:1 w kampanii 2021/22, 4:1 w rozgrywkach 2022/23, 1:0 w sezonie 2023/24, a w zeszłym, już za ery Claudio Giráldeza, wynik był taki sam jak wczoraj wieczorem.
Ostatni raz drużyna z północy Hiszpanii punktowała na własnym boisku przeciwko Realowi Madryt, gdy na jej ławce trenerskiej zasiadał Juan Carlos Unzúe. Było to w styczniu 2018 roku, kiedy to mecz zakończył się remisem 2:2, a bramki dla gospodarzy strzelili Daniel Wass i Maxi Gómez, natomiast dla gości dwa gole zdobył Gareth Bale. Aby znaleźć ostatnie zwycięstwo Celty w domowej konfrontacji z Realem, trzeba cofnąć się do maja 2014 roku: 2:0, obie bramki strzelił Charles, w słodkim pożegnaniu Luisa Enrique z Balaídos.
AS zauważa, że odkąd Królewscy rozpoczęli serię ośmiu zwycięstw, drużynie z Vigo lepiej powodziło się podczas wizyt na Bernabéu. Chociaż ich bilans w Madrycie również nie jest zbyt pozytywny, to przynajmniej udało im się zdobyć jeden punkt w 2020 roku, a w tym sezonie wygrać 2:0. Należy również wspomnieć rozgrywki Pucharu Króla z zeszłego sezonu, gdy Celta przegrała 2:5 na Bernabéu, ale dopiero po dogrywce.
Słabe wyniki Celty w ostatnich meczach z Realem Madryt na Balaídos kontrastują z jej wynikami w meczach z Barceloną. W ostatnich ośmiu sezonach drużyna zdobyła dziewięć punktów w meczach domowych z Blaugraną. Zespół po przejęciu go przez Giráldeza zdobył swój pierwszy punkt przed własną publicznością właśnie przeciwko drużynie z Katalonii. Udało mu się to w zeszłym sezonie dzięki remisowi 2:2, za który Hansi Flick zemścił się cztery miesiące temu, wygrywając 4:2.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze