Królewscy zmierza się dziś z Celtą, chcąc pozostać w walce o mistrzostwo po dwóch wpadkach, które kosztowały utratę pozycji lidera. Na Balaídos zespół Álvaro Arbeloi będzie musiał radzić sobie bez kilku ważnych graczy, szczególnie w defensywie. Dziennik AS przypomina, że nie zagrają Éder Militão, Álvaro Carreras, Dean Huijsen, a pod znakiem zapytania stoi także występ Davida Alaby. W efekcie tego hiszpański szkoleniowiec będzie zmuszony sięgnąć po zawodników, którzy dotąd grali niewiele. Jednym z nich jest Ferland Mendy, którego obecna sytuacja jest jedną wielką niewiadomą.
Od momentu debiutu w białej koszulce Francuza nieustannie prześladują kontuzje, podkreśla AS. Jego kontrakt, którego klub do dziś oficjalnie nie ogłosił, obowiązuje do 2027 roku. Mając 30 lat, powinien być w najlepszym momencie kariery, jednak problemy zdrowotne nie pozwalają mu złapać odpowiedniego rytmu. W poprzednim sezonie doznał czterech urazów i opuścił łącznie 22 spotkania, a w obecnej kampanii ma już na koncie trzy kontuzje i aż 24 mecze poza kadrą.
Sezon 2023/24 był ostatnim, w którym był w stanie grać względnie regularnie. Wtedy wypadł tylko na siedem spotkań i odegrał ważną rolę w zdobyciu dubletu. Właśnie wtedy klub zdecydował się przedłużyć umowę z defensorem, ale od tamtego momentu jego sytuacja zaczęła się wyraźnie pogarszać. W obecnym sezonie Ferland rozegrał zaledwie 112 minuty w trzech spotkaniach. Wszystko wskazuje na to, że dzisiaj może po raz pierwszy wyjść w podstawowym składzie w meczu La Ligi, tym bardziej, że Carreras pauzuje za kartki.
Nie jest jednak przesądzone, że Arbeloa postawi właśnie na Francuza. Drugą opcją jest Fran García. Żaden z tej dwójki nie wydaje się cieszyć pełnym zaufaniem nowego trenera. W meczu z AS Monaco, gdy Carreras również był niedostępny, na lewej stronie obrony zagrał Eduardo Camavinga. Jego problemy zdrowotne sprawiają jednak, że dzisiaj szkoleniowiec prawdopodobnie będzie musiał wybrać między dwoma klasycznymi lewymi obrońcami. Sytuacja jest tym bardziej niejasna, że Fran García także nie przekonał do siebie szkoleniowca. Z kolei Mendy znalazł się w kadrze w pięciu ostatnich meczach, ale wciąż nie pojawił się na boisku. Pod wodzą Arbeloi nie rozegrał jeszcze ani minuty.
To niełatwy problem również z perspektywy działaczy. Latem Mendy będzie miał już tylko rok kontraktu, a w takich przypadkach, jeśli nie planuje się przedłużenia umowy, klub zwykle rozważa sprzedaż, aby odzyskać część zainwestowanych pieniędzy. Problem w tym, że żeby znaleźć chętnych, piłkarz musi grać. W przeszłości Królewscy byli gotowi wysłuchać ofert za Francuza, jednak żadne poważne propozycje się nie pojawiły. Dlatego jego sytuacja pozostaje zagadką, którą klub będzie musiał rozwiązać przed końcem rozgrywek.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się