Awans bez spokoju
W rewanżowym starciu barażowym Ligi Mistrzów Real Madryt wygrał z Benficą na Bernabéu 2:1 po golach Tchouaméniego i Viníciusa. W pierwszym meczu Królewscy wygrali 1:0, więc zapewnili sobie dziś awans do 1/8 finału.
Aurélien Tchouaméni. (fot. Getty Images)
Skład Realu Madryt można wytypować długo przed meczem. Nieobecność Kyliana Mbappé oznaczała, że od pierwszej minuty wystąpił Gonzalo García. Álvaro Arbeloa nie zaskoczył też ustawieniem, a gracze… nastawieniem. Benfica lepiej weszła w mecz, oddała kilka strzałów i dosyć łatwo wchodziła w pole karne Realu. Królewscy nie do końca się odkręcili i zapłacili za to straconym golem.
Seria błędów w defensywie – najpierw przy udziale Carrerasa i Camavingi, a potem też Asencio – przerwana interwencją Courtois otworzyła wrota przed Rafą Silvą, który z bliska wyrównał stan dwumeczu. Na szczęście było natychmiastowe ruszenie Realu. Tchouaméni wykorzystał stratę Benfiki w środku, dograł do Ardy, a po chwili Fede dograł właśnie do Tchouaméniego, który strzelił gola na 1:1. Francuz był wyróżniającą się postacią Realu nie tylko ze względu na trafienie.
Mecz po kilku zaskakujących minutach wyraźnie się wyrównał i uspokoił, może nawet za bardzo. Wpadł nawet gol, gdy Trubina pokonał Arda Güler, ale chwilę wcześniej Gonzalo był na mikroskopijnym spalonym i arbiter nie uznał trafienia. Benfica miała jeszcze swoje szanse za sprawą Pawlidisa czy Ríosa, ale pierwszy był nieskuteczny, a drugiego w efektownym stylu zatrzymał Courtois.
W drugiej połowie było dosyć sennie. Real dobrze wszedł w tę część meczu, świetną okazję miał Fede Valverde, ale nie było w poczynaniach Realu spokoju. Była za to zupełna cisza, niestety z powodu dość poważnie wyglądającej kontuzji Asencio, który upadł na murawę po starciu z Camavingą. Tuż po zniesieniu obrońcy z boiska swoje zrobił Vinícius, który strzelił gola na 2:1.
Realowi mimo wszystko brakowało spokoju, choć Benfica nie miała wielu dobrych okazji. Królewscy po prostu zrobili swoje. Ani nie zagrali złego meczu, ani nie zasłużyli na wielkie słowa pochwały. Dziś po prostu zrobili swoje. Brak spokoju będzie nam jednak trochę towarzyszył w oczekiwaniu na to, co się dzieje z Asencio.
Real Madryt – Benfica 2:1 (1:1)
0:1 Rafa Silva 14'
1:1 Tchouaméni 16' (asysta: Valverde)
2:1 Vinícius 80' (asysta: Valverde)
Pierwszy mecz: 1:0.
Awans: 1:0.
Real Madryt: Courtois; Trent, Asencio (77' Alaba), Rüdiger, Carreras (90+1' Fran García); Tchouaméni, Valverde, Camavinga (77' Mastantuono), Arda Güler (84' Palacios); Vinícius, Gonzalo (84' Pitarch)
Benfica: Trubin; Dedić, Tomás Araújo, Otamendi, Dahl; Barreiro (90+1' Lopes Cabral), Ríos; Aursnes (85' Barrenechea), Rafa Silva, Schjelderup (85' Ivanović); Pawlidis
Pobierz aplikację Superscore Polska i zanurz się w statystykach Królewskich. [współpraca]
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze