REKLAMA
REKLAMA

Laporta: Umowa z Kongiem? Prawa człowieka łamane są wszędzie, a te pieniądze bardzo nam pomogły

Joan Laporta udzielił wywiadu w katalońskim programie telewizji RTVE, w którym skomentował kontrowersyjną umowę sponsorską z Demokratyczną Republiką Konga. Przedstawiamy przemyślenia kandydata na prezesa Barcelony.
REKLAMA
REKLAMA
Laporta: Umowa z Kongiem? Prawa człowieka łamane są wszędzie, a te pieniądze bardzo nam pomogły
Joan Laporta. (fot. Getty Images)

Podczas pełnienia ostatniego mandatu Joan Laporta, obecnie kandydat na prezesa Barcelony, zasłynął ze stosowania rozmaitych fikołków księgowych (tzw. dźwigni) oraz podpisywania wszelakich umów sponsorskich. Jedną z najbardziej kontrowersyjna była ta, którą Barcelona podpisała z Demokratyczną Republiką Konga, jednym z najbardziej skorumpowanych państw na świecie, w którym na ogromną skalę łamane są prawa człowieka. Wczoraj sympatyczny kandydat na włodarza Dumy Katalonii tłumaczył powody takiej decyzji w programie Cafè d'idees w telewizji RTVE Catalunya. Przedstawiamy przemyślenia Joana w tym temacie.

– Umowa sponsorska z kongijskim rządem w świetle łamania praw człowieka w tym kraju? Kongo jest bardzo duże. Te wydarzenia mają miejsce w północnej części Konga, gdzie istnieje problem z Rwandą, i nie chcemy w to wchodzić. Zawarliśmy umowę z rządem Konga. To oni złożyli nam propozycję, a my przekazaliśmy ją do Departamentu Compliance. Przygotowaliśmy również program fundacji, aby interweniować w tym regionie, tak jak robiliśmy to między Kolumbią a Wenezuelą, i spróbujemy pomóc. 

– Te wpływy bardzo nam pomagają w momencie wychodzenia z kryzysu finansowego, by nie odczuwać tak dużych napięć przy inwestycjach. To był kontrakt na 44 miliony, należało go podpisać. Nie żałuję, bo był korzystny dla finansów klubu. Mamy argumenty, by odpowiedzieć na wszystko.

REKLAMA
REKLAMA

– Niepokoją mnie wszystkie kraje, w których nie przestrzega się praw człowieka, ale prawa człowieka łamane są wszędzie. W takim przypadku nie moglibyśmy zawrzeć umowy z nikim, a te wpływy bardzo nam pomogły.

– Od tego mamy fundację, żeby pomagać na całym świecie. Departament Compliance przygotował wszystkie możliwe międzynarodowe certyfikaty, jakich można wymagać od Compliance z najwyższej półki.

– Nie mówię, że problem został rozwiązany, ale w momencie podpisania umowy panował okres rozejmu. Jeśli doszło do ponownego zaostrzenia sytuacji, to mamy nadzieję, że znów wróci rozejm i wszystko zacznie się układać. To nie jest problem nie do rozwiązania. Nie chcę wchodzić w inne kraje, które również łamią prawa człowieka, bo to nie na miejscu. To sytuacja, którą uważnie monitorujemy, i jeśli rozwinie się w sposób, w którym Barça nie powinna w niej uczestniczyć, mamy rozwiązania i oczywiście wycofalibyśmy się z umowy.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (27)

REKLAMA