Courtois: Vinícius usłyszał to na sto procent, tak jak słyszał to już wiele razy i wierzę mu w stu procentach
Thibaut Courtois pojawił się dzisiaj na konferencji prasowej przed jutrzejszym spotkaniem z Benficą w Lidze Mistrzów. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi bramkarza Realu Madryt z tego spotkania z dziennikarzami w Valdebebas.
Thibaut Courtois podczas konferencji prasowej przed jutrzejszym spotkaniem. (fot. RealMadridTV)
– Najważniejsze to mieć kibiców po swojej stronie, żeby dopingowali nas przez cały mecz. A z naszej strony – dobrze zacząć. To mylący wynik, bo jeśli rywal szybko strzeli gola… trzeba zachować koncentrację i odpowiednie nastawienie.
– Prestianni? To bardzo ważny moment dla futbolu, żeby skończyć z takimi rzeczami. Wiemy, co powiedział nam Vinícius… i to coś, co zdarzało się już wiele razy. Trzeba z tym skończyć. UEFA decyduje…
– Czy Mourinho mnie rozczarował? Cóż, Mourinho to Mourinho i jako trener zawsze będzie bronił swojego klubu. Denerwuje mnie jednak wykorzystywanie cieszynki Viníciusa, bo kiedy gole strzelają Realowi Madryt, świętowanie jest dwa albo trzy razy większe. To się wydarzyło i trzeba iść dalej. Stało się i nie możemy usprawiedliwiać domniemanego aktu rasizmu celebracją.
– Słowa prezesa Benfiki? Wyciąganie sytuacji z Fede… to nie ma z tym nic wspólnego. Nie miał zamiaru uderzyć rywala. Jeśli chodzi o Prestianniego… to trudne, bo zawsze będzie słowo przeciwko słowu. My jednak w stu procentach stoimy za Viníciusem, który wiele już przeszedł… i nigdy czegoś takiego nie powiedział. Usłyszał to na sto procent, tak jak słyszał to już wiele razy i wierzę mu w stu procentach. Skoro zasłonił usta, nigdy się nie dowiemy. A Benfica będzie bronić swojego zawodnika. My wiele więcej nie możemy zrobić – teraz ruch należy do UEFA i do instytucji.
– Nie podamy ręki Prestianniemu, jeśli pozwolą mu zagrać? To coś, o czym jako piłkarze nie rozmawialiśmy. Zobaczymy, co zdecydujemy jako zespół.
– Prestianni mówi też „pedał”? Wygląda na to, że to też powiedział… i uważam, że to równie poważne. To homofobiczne obelgi. Tak samo jak bardzo poważne było to, co wydarzyło się na trybunach Da Luz. Bo piłkarz może się komuś podobać bardziej albo mniej, ale robienie czegoś takiego jest godne pożałowania. Nie wiem też, czy to potępiono, czy powiedziano, że będą ścigać tych, którzy wykonywali małpie gesty… ale zarówno rasizm, jak i homofobia są nie do zaakceptowania. Te obelgi są tak samo ciężkie. Jeśli tam nie zasłania ust… to możemy sobie wyobrazić, co mówi, kiedy je zasłania.
– Karny w Pameplunie? To trudna sytuacja. Jako bramkarze zawsze jesteśmy w takich akcjach trochę bezbronni. Przy VAR-ze zatrzymuje się obraz, zwalnia tempo… i choć lekko go dotykam, on też trochę wsadza stopę pod moją. To nie jest jednak podcięcie, a on skarży się na uderzenie w piszczel. Sędzia nie bierze pod uwagę tego, że piłka odchodziła już dość daleko, to nie była sytuacja bramkowa. Słyszę, że skoro wychodzę z bramki, to jest karny. Tylko że on nie miał piłki pod kontrolą. W ten weekend były też jednak nadepnięcia, których nie odgwizdano. Myślę, że gdyby zamiast mnie zrobił to Alaba albo Asencio, nie byłoby gwizdka, ale ponieważ to bramkarz, to już tak. To było nieudane wyjście, tak, ale nie robię ruchu, żeby nadepnąć go celowo, bo nadeptujemy na siebie w tym samym momencie, a on, przez impet biegu, trochę wchodzi pod moją nogę. Jako bramkarz powiedziałbym, że to nie był karny, ale napastnik powiedziałby, że tak. Uważam, że VAR powinien brać pod uwagę więcej rzeczy, na przykład kto gra piłkę i dokąd ona zmierza. To jednak moja ocena.
– Czy protokół dotyczący rasizmu jest wystarczający? Z roku na rok jest coraz lepszy. Ostatecznie problem polega na tym, że w tamtym momencie to Vinícius decyduje, czy wracamy do gry, bo gdyby powiedział, że nie, rozważylibyśmy zejście z boiska. Wtedy osoba odpowiedzialna z ramienia UEFA musiałaby zdecydować, co dalej z meczem. Później… to, co działo się na trybunach, było sytuacją, przez którą powinno się przerwać mecz i wyrzucić tych ludzi. Tyle że to nie jest normalne, żeby piłkarz miał wypatrywać, co dzieje się na trybunach, bo to zadanie osoby odpowiedzialnej za przebieg spotkania. Trzeba też wezwać odpowiednie służby. Musimy jako społeczeństwo przestać zachowywać się tak głupio.
– Karanie za zasłanianie ust? To trudne, bo czasami chce się coś powiedzieć koledze z drużyny tak, żeby nikt tego nie usłyszał… ale jeśli miałoby to pomóc skończyć z wyzwiskami, to jestem za. W wielu dyscyplinach wielu zawodników nosi mikrofon. Albo sami sędziowie. I wszystko słychać. Jeśli ma to pomóc skończyć z rasizmem, z mojej strony nie ma żadnego problemu.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze