Advertisement
Menu
/ elpais.com

Gdy koszulka zasłania wszystko

Jorge Valdano, były piłkarz, trener i dyrektor generalny Realu Madryt, a obecnie komentator i felietonista w dzienniku El País dzieli się swoimi przemyśleniami na temat wydarzeń w meczu Królewskich z Benficą.

Foto: Gdy koszulka zasłania wszystko
Vinícius Júnior, Eduardo Camavinga i rasista z Benfiki. (fot. Getty Images)

Jesteśmy w tygodniu, w którym rasizm zszedł z trybun na murawę. Choć piłkarz to kibic, który gra, jedno terytorium nie jest tym samym co drugie. Trybuna to miejsce idealne, by stracić kontrolę: udzielają się tam ekscesy, przyzwala się na obelgi, korzysta się z anonimowości. Ale na boisku celują w ciebie kamery, rywal jest kolegą po fachu, a od ludzi będących pod obserwacją oczekuje się przecież społecznej odpowiedzialności.

Rzecz w tym, że domniemana rasistowska obelga (nie mam wątpliwości, ale nie mam też dowodu), ukryta za koszulką, postawiła futbol wobec wszystkich jego sprzeczności. Cała Benfica stanęła za koszulką Prestianniego tylko dlatego, że jest „jednym z ich”. Od trenera po prezesa uruchomił się odruch przynależności: myśleli tak, jak myśli plemię, do którego należą, broniąc swojej tożsamości i swoich interesów. Ja w tej historii nie mam żadnego interesu, a jednak czuję, że samo pisanie o tym temacie ciąży mi z czystej argentyńskości. Prestianni jest „jednym z moich” z najgorszego możliwego powodu: nacjonalistycznej współwinny. To ten chorobliwy guzik, który futbol tak często naciska – bo w końcu jest też małą ojczyzną.

A jeśli to nie futbol, lecz ludzie ujawnili w tym incydencie swoją naturę? Gustave Le Bon, w swojej fundamentalnej książce „Psychologia tłumu”, pisze o tym, jak w sytuacjach granicznych ludzie schodzą „o kilka szczebli po drabinie cywilizacji”. Znacznie później zaprzeczył mu Rutger Bregman w nie mniej pamiętnej książce „Homo sapiens. Ludzie są lepsi, niż myślisz”, przedstawiając niepodważalne dowody na hojność i solidarność ludzkiej natury. A jeśli obaj mieli rację? Lubię mówić, że ktoś, kto idzie do kina, jest inteligentniejszy niż ktoś, kto idzie na piłkę. Nawet jeśli to ta sama osoba. Żeby przyznać rację Le Bonowi, wystarczy pójść na mecz i stłoczyć się na trybunie z tysiącami facetów, którzy kochają swoją drużynę i oddają się emocji, która z łatwością wymyka się spod kontroli. Żeby być w zgodzie z Bregmanem, wystarczy wyjść z jednym z nich poza stadion i zobaczyć, jak funkcjonuje w codziennym życiu, gdzie rozum łagodzi nadmiar namiętności. Z tych dwóch tworzyw jesteśmy zrobieni.

Nasza wrażliwość na takie sprawy jak rasizm wzrosła w ostatnich latach, ale po raz kolejny futbol pokazuje, że spóźnia się na każdą rewolucję.

W trakcie meczu uruchomiono protokół antyrasistowski – gest dobrej woli, który nie ma szans dotrzeć do sedna problemu. UEFA wszczęła postępowanie następnego dnia, ale żadne dochodzenie nie zdejmie nikomu koszulki z ust. Na szczęście Gianni Infantino, prezes FIFA, okazał się „zasmucony i wstrząśnięty” i skorzystał z okazji, by wygłosić przemowę, którą zakończył z mocą: „Nie dla rasizmu! Nie dla jakiejkolwiek formy dyskryminacji!”. Po takim pokazie obywatelskiej postawy uspokaja fakt, że Infantino nie wręczy Prestianniemu nagrody pokojowej.

Benfica straciła okazję, by przejść do wielkiej historii przyzwoitości – uznając winę swojego zawodnika i pomagając w jego edukacji, a także w edukacji wszystkich piłkarzy.

Za każdym razem, gdy futbol wybiera ochronę „swojego” zamiast wartości, cofa się wobec społeczeństwa, które reprezentuje. UEFA może karać, ale prawdziwa naprawa nie jest prawna – jest kulturowa. Gdy klub woli przegrać mecz, niż stracić przyzwoitość, futbol wykona skok dojrzałości. A tymczasem nadal będziemy myśleć z koszulką na sobie… albo z koszulką zasłaniającą nam usta.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!