Advertisement
Menu
/ CBS

Henry: Zobaczmy, jak wielkim mężczyzną jest Prestianni - powiedz, co powiedziałeś

Thierry Henry, legendarny napastnik, jest teraz stałym ekspertem telewizji CBS. Przedstawiamy jego wypowiedzi po meczu Benfiki z Realem Madryt.

Foto: Henry: Zobaczmy, jak wielkim mężczyzną jest Prestianni - powiedz, co powiedziałeś
Gianluca Prestianni w meczu z Realem Madryt. (fot. Getty Images)

– Mogę się utożsamić z tym, przez co przechodzi Vinícius, bo mnie też wiele razy spotykało to samo na boisku i wielokrotnie mówiłem o tym po meczach, a mimo to bywałem oskarżany, że szukam wymówek. W takich momentach czujesz się bardzo samotny, bo to jest słowo przeciwko słowu, a my wciąż nie wiemy, co tak naprawdę powiedział Prestianni. Zwłaszcza że zachował się bardzo odważnie i zakrył koszulką usta, żeby nikt nie mógł odczytać, co mówi. To już samo w sobie wygląda podejrzanie, bo nie chcesz, żeby ludzie odczytali czy zobaczyli, co powiedziałeś.

– Do tego reakcja Viníciusa tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wydarzyło się coś niewłaściwego. Trzeba będzie poczekać, co powiedziano. Vinícius przekaże nam swoją stronę, a Prestianni moim zdaniem na pewno tego nie powie. Bo nawet Mbappé się z nim skonfrontował i ten powiedział do Kyliana: „Nic nie powiedziałem”. Ech, coś musiałeś powiedzieć.

– Wracam więc do tego samego, że w takich sytuacjach czasami czujesz się samotnie i nie wiadomo, co zrobić. Ja byłem w tej sytuacji i teraz jest w niej Vinícius. Było w niej wielu zawodników, a przecież mamy 2026 rok i po takim meczu powinniśmy mówić o jego fantastycznym golu i zwycięstwie 1:0. Zamiast tego on musi mierzyć się z tym, że sędzia mówi mu, żeby już nie podchodził do narożnika, bo to może sprowokować trybuny. Ale to mój narożnik i mam rzut rożny. Nie mogę podejść do mojego narożnika? Ale mam rzut rożny. Nie mogę tam podejść, bo nagle ludzie coś sobie pomyślą? 

– Więc sam byłem w takiej sytuacji i zapewniam, że w takiej sytuacji nie wiesz już, co masz zrobić. Raz w Hiszpanii chyba chciał zejść z boiska. Potem próbował kogoś kopnąć, bo miał dość. Teraz poszedł do sędziego, by powiedzieć, co się stało. Sam tam byłem i sędzia powiedział mi, że nie może nic zrobić. Dzisiaj też widzieliśmy, że nie mogli nic z tym zrobić. Sędziowie nie wiedzą, co się stało, więc nie mogą działać.

– Ale zobaczmy, jak wielkim mężczyzną jest Prestianni. Powiedz, co powiedziałeś. Musiałeś coś powiedzieć. Nie możesz mówić Mbappé, że „nic nie powiedziałem”. Jak to? Zakryłeś usta, bo co? Jesteś przeziębiony?

– Ja sam już nie wiem, co o tym myśleć, bo ostatecznie zawodnik stał się ofiarą. Nie mógł wykonać rzutu rożnego, mówiono mu „nie idź tam, nie rób tego”, a trybuny go wygwizdywały. Gdyby ludzie naprawdę zrozumieli, co działo się na boisku i byli o tym poinformowani... Widzieliśmy moment, gdy ktoś rzucił w niego butelką i nawet osoby na trybunach reagowały oklaskami, co jest absolutnie nie do zaakceptowania, bo nikt nie chce oglądać rzucania przedmiotami w kogokolwiek.

– Jak mówię, potrafię się z nim utożsamić, bo w takiej chwili człowiek czuje się strasznie samotny. Dlatego podobała mi się reakcja piłkarzy Realu Madryt, którzy, jak można się spodziewać po kolegach z drużyny, od razu okazali wsparcie.

– Na końcu Vinícius strzelił gola i wygrał, ale to i tak jest sytuacja, której nie chce się oglądać. Powtarzam, sam byłem kiedyś w podobnym położeniu i wiem, jak bardzo to jest okropne. Zwłaszcza, gdy nie można niczego udowodnić. Prestianni odpowie, że nic nie powiedział. Już Mbappé odpowiadał, że „nic nie powiedział”. Jak to? To dlaczego zasłaniałeś nos? To po co to zrobiłeś?

– Słowa Mourinho o celebracji Viniego? Mourinho jako trener przekierował debatę. Mówi o celebracji... Ale kogo to obchodzi? Dowiedzmy się, co powiedział Prestianni.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!