Arbeloa: Zawsze będziemy po stronie Viníciusa
Álvaro Arbeloa po meczu Ligi Mistrzów z Benficą pojawił się na konferencji prasowej. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt z dziennikarzami na Estádio da Luz.
Álvaro Arbeloa przed meczem z Benficą. (fot. Getty Images)
[El País] Poza analizą meczu chcieliśmy zapytać o sytuację z Viníciusem. Sprawiał wrażenie, że chciał zejść z boiska. Jakie rozmowy z nim prowadziliście? Co dokładnie się wydarzyło?
Nie, na to pytanie powinien odpowiedzieć zawodnik Benfiki, co powiedział Viníciusowi. Myślę, że wszyscy tutaj i wszyscy w futbolu zasługujemy z jego strony na odpowiedź. I to wszystko, co mogę powiedzieć. Dla nas oczywiście tolerancja wobec rasizmu musi być absolutnie zerowa. Nie możemy pozwalać, by takie rzeczy działy się na boisku piłkarskim w 2026 roku.
[MARCA] Rozmawiałeś z Viníciusem. Co on ci powiedział? A co ty powiedziałeś jemu?
Powiedziałem mu tylko, czy chce dalej grać. Byliśmy po jego stronie. Niezależnie od tego, jaką decyzję by podjął, bylibyśmy razem. Moim zdaniem musimy być zawsze przy Viníciusie. Jesteśmy drużyną, jak mówię od pierwszego dnia - jedziemy razem i umieramy razem. Gdy ktoś zachowuje się w taki sposób wobec jednego z nas, zawsze będziemy stać po jego stronie. Jesteśmy zjednoczoną drużynę i zawsze będziemy walczyć razem, tak jak dziś.
[Onda Cero] Jak wyglądała sekwencja rozmów z arbitrem, a potem z Viníciusem? Co mówił Kylian? Czy rozważaliście zejście z boiska?
Sędzia oczywiście powiedział mi, że niczego nie słyszał i że nie może nic zrobić z taką sytuacją. A decyzja Viníciusa oczywiście byłaby naszą decyzją, jak powiedziałem. Jesteśmy po jego stronie. Nie możemy tolerować takich zachowań na boisku piłkarskim. I oczywiście niezależnie od tego, co by postanowił, bylibyśmy razem z nim.
[SER] José Mourinho powiedział, że po tym incydencie mecz się skończył. Skrytykował też celebrację gola Viníciusa, którą uznał za prowokację. Że powinien był cieszyć się z kolegami, a nie w narożniku boiska. Co o tym sądzisz?
Szczerze mówiąc, nie widziałem celebracji Viniego. Widziałem za to golazo. Myślę, że kiedy José dowie się, co się wydarzyło i co powiedział jego zawodnik, to moim zdaniem będzie pierwszym, który tego nie zaakceptuje. My powtarzamy jedno: zero tolerancji wobec czegoś takiego. A sportowo jesteśmy bardzo zadowoleni z występu zespołu. To był bardzo solidny mecz ze strony wszystkich piłkarzy i taki Real Madryt chcemy oglądać.
[OkDiario] Jak czuje się Vinícius po tym wszystkim?
Dobrze, choć smutne jest to, że to nie pierwszy raz. Zawsze mówię, że Vinícius to nie tylko spektakularny piłkarz, ale też wspaniały chłopak, który jest kochany przez wszystkich. Każdy, kto go pozna, szybko się przekonuje, jak dobrą jest osobą. Niestety wielokrotnie musiał zmagać się z takimi sytuacjami. Zawsze był wojownikiem i dalej nim pozostanie. A my zawsze będziemy po jego stronie.
[ABC] Widać było w telewizji, że Vinícius powiedział arbitrowi, iż nazwano go „małpą”. Zawodnik Benfiki zasłaniał usta koszulką, więc nie da się tego udowodnić. Byłeś piłkarzem, w świecie futbolu jesteś od 30 lat. Kiedy zakrywasz usta, to nie mówisz komuś, że jest piękny. Ale czy ty wierzysz Viníciusowi, że nazwał go małpą?
Jeśli Vinícius mówi mi, że został tak nazwany, to oczywiście, że mu wierzę. Nie sądzę, by coś takiego wymyślił [śmiech]. Oczywiście, to jasne. Nigdy, przenigdy nie będę podważał słów Viniego.
[Radio Marca] Czy ten incydent odebrał wam szansę na rozstrzygnięcie dwumeczu już dziś?
Pierwsza połowa była bardzo dobra i zasługiwaliśmy na jakiegoś gola więcej. Oczywiście po tej sytuacji wszystko się zmienia, ale mimo to dalej graliśmy dobrze i dalej próbowaliśmy tworzyć okazje. Oni oczywiście też się odkryli i było momentami więcej gry od bramki do bramki, mniej kontroli, ale to jest normalne. Ale moim zdaniem w tym meczu zobaczyliśmy Real Madryt, którego chcemy. Real Madryt bardzo solidny, z ogromnym wysiłkiem, z mentalnością drużynową ze strony wszystkich zawodników. Jestem bardzo zadowolony z różnicy względem meczu sprzed trzech tygodni. Obejrzeliśmy całkowicie inną drużynę i ten Real Madryt chcemy oglądać my, wszyscy madridistas.
[dziennikarz z Portugalii] Jak widzisz rewanż na Bernabéu? Czego spodziewasz się po Benfice? Czy nieobecność coś zmieni?
Nie wolno popełnić błędu ze skreśleniem drużyny prowadzonej przez José Mourinho przy wyniku 0:1. Może ktoś to zrobi, ale nie ja. Bo jestem pewien, że po wejściu do szatni już przygotowywał ten rewanż. To też nie jest rezultat, który pozwala się rozluźnić. Benfica też nie pozwoli nam na odpuszczenie. Oczywiście Bernabéu będzie czekać na Benficę, kibice będą po naszej stronie i oni znów będą kluczowym czynnikiem, ale żeby wyeliminować Benfikę, potrzebujemy jeszcze 90 minut bardzo dobrego futbolu, jaki pokazaliśmy dzisiaj.
[dziennikarz z Portugalii] Szukaliście dużo Ardy Gülera, który pojawiał się we wszystkich strefach boiska. Czy jego coraz lepsza gra w pierwszej połowie była kluczowa dla przejęcia kontroli nad meczem?
Arda to zawodnik o cechach, które bardzo nam pomagają. Potrafi połączyć nasz środek pola z Vinim i Kylianem, a także pomaga nam w kreacji. Jest wyjątkowy, jest piłkarzem innym niż reszta. Staje się bardzo ważny w drużynie i jego rozwój bardzo nam pomaga. Musimy dalej pracować nad jego pewnością siebie i takimi meczami, które pomagają mu się rozwijać jako tak młodemu piłkarzowi. Ale jestem super szczęśliwy i dumny, że mam w drużynie tak świetnego chłopaka jak Arda oraz z całej pracy, jaką potrafi wykonać.
[Futbol Press] Co najbardziej cię martwiło w Benfice po meczu sprzed trzech tygodni? Myślałeś bardziej o zamknięciu skrzydeł czy przejęciu środka pola?
Najbardziej martwiło mnie, bym zobaczył własny zespół. To przede wszystkim. Od mojego przyjścia tamten mecz sprzed trzech tygodni był najdalej od tego, kim powinniśmy być. Dziś byliśmy tym, kim mamy być. Na to naciskaliśmy od przyjścia. Oczywiście analizowaliśmy rywala i patrzyliśmy na ich mocne strony. Trzy tygodnie temu Benfica dużo biegała w przejściach do ataku, zraniła nas także w stałych fragmentach. To była kwestia nie tylko lepszej organizacji w defensywie, ale też atakowania z dużo lepszą organizacją. Szczególnie za linią piłki i myślę, że to robiliśmy. Kończyliśmy wiele akcji, naciskaliśmy dobrze z przodu. Zobaczyliśmy moim zdaniem wielką drużynę z, co często tu powtarzam [śmiech], dużym marginesem na poprawę, ale dla mnie to jest droga, którą musimy iść.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze