Mbappé: Słyszałem jak mówi, że Vini to „małpa”; On nie zasługuje na dalszą grę w Lidze Mistrzów
Kylian Mbappé rozmawiał z dziennikarzami w strefie mieszanej po wygranym 1:0 meczu z Benficą. Przedstawiamy wypowiedzi atakującego Realu Madryt dla hiszpańskich dziennikarzy telewizyjnych.
Kylian Mbappé w rozmowie z Prestiannim. (fot. Getty Images)
Jak czuje się Vinícius? Co mu powiedzieli? Co wiesz?
Ja wiem wszystko [śmiech]. Cóż, opowiem od nowa, bo nie stałeś tam [przy innych dziennikarzach przy wcześniejszej rozmowie]. Wytłumaczę, co się stało. Vinícius strzelił gola, zaj**istego gola. Poszedł tańczyć i ludzie zaczęli gwizdać. Tak się działo, dzieje i będzie dziać w futbolu. Potem był moment napięcia z piłkarzami Benfiki. Najlepiej, by to się nie działo, ale może do tego dochodzić, bo wiesz, to Liga Mistrzów, najlepsze rozgrywki klubowe. Ludzie chcą wygrywać, ludzie zawsze chcą dać z siebie wszystko dla swoich kibiców, dla swojego klubu, bronić swoich barw. Ale potem zawodnik Benfiki z numerem 25, nie chcę mówić jego nazwiska, nie zasługuje na to, który zaczął mówić źle. To jest nie do zaakceptowania, ale to zdarzyło się w piłce nożnej i niestety będzie się zdarzać. Ale potem on nałożył koszulkę tutaj [pokazuje usta] i pięć razy powiedział, że Vini to „małpa”. Ja to usłyszałem. Są zawodnicy Benfiki, którzy też to słyszeli. I od tego momentu zaczęło się wszystko, co widzieliście. Dlatego trzeba to spokojnie wyjaśnić. Ja nie chcę mówić ogólnie, bo byłem w Portugalii wiele razy, mam wielu kolegów i przyjaciół Portugalczyków - nigdy nic złego mnie nie spotkało. W takich sprawach trzeba mówić bardzo jasno i nie wrzucać wszystkich do jednego worka, bo na stadionie było 70 tysięcy ludzi, którzy nic nie zrobili. Przyszli tylko wspierać swoją drużynę. Mam ogromny szacunek do Benfiki i do jej trenera, który jest jednym z najlepszych w historii i zapisał się w historii Realu Madryt, ale ten zawodnik dla mnie nie zasługuje na dalszą grę w Lidze Mistrzów. To jest coś wspaniałego grać w Lidze Mistrzów, to najlepsze rozgrywki, które ekscytują piłkarzy, dziennikarzy, kibiców i dzieci. Liga Mistrzów ciebie ekscytuje, prawda? No jasne, że tak. Nas wszystkich. Musimy dawać młodym najlepszy przykład młodym, bo jeśli takie rzeczy będą przechodzić bez reakcji, to moim zdaniem wartości futbolu nie znaczą nic. Wtedy wszystko, w co wierzymy, nie ma żadnej wartości. Trzeba coś zrobić.
Co działo się przez te dziesięć minut, gdy sędzia przerwał mecz? Co wam powiedziano?
Pierwsza rzecz, którą chcę powiedzieć, jest taka, że gramy w Lidze Mistrzów i są tu najlepsze kamery świata. Spójrzcie na jego twarz! Bo kiedy włożył koszulkę tutaj, to nie zobaczysz, co powiedział, ale potem widać jego reakcję, gdy zobaczył naszą reakcję, że nie pozwolimy tego zostawić bez reakcji. Spójrz na jego twarz - jego twarz mówi wszystko. Nie możemy pozwalać na takie rzeczy. Potem poszedłem z Vinim, bo on nie chciał dalej grać i powiedziałem mu to, co mówiłem już wcześniej na konferencji przed Monaco: że w takich sytuacjach nie można zostawiać Viniego samego. Uważam, że jako drużyna i jako klub musimy być zawsze razem i bronić swoich. Potem działy się inne rzeczy, rozmawialiśmy chwilę z ludźmi z Benfiki, ale nie mogę być na nich zły, bo oni tego nie słyszeli. A jeśli ktoś nie słyszał, trudno mieć opinię czy odczucie. Byłoby niesprawiedliwe mówić, że Benfica nas nie broniła. Nie, bo oni tego nie słyszeli. Jednak ludzie, którzy byli blisko i słyszeli, powinni zareagować. Dlatego mam ogromny szacunek do José Mourinho, który ze mną rozmawiał, próbował uspokoić sytuację i zrozumieć, co się stało. I mam nadzieję, że w środę zagramy w Madrycie, na Bernabéu, najlepszym stadionie świata i damy najlepszy mecz dla kibiców Realu i Benfiki, ale ten zawodnik nie powinien tam grać. Nie powinien przyjeżdżać na Bernabéu, ten na to nie zasługuje.
Mówisz, że byłeś blisko i słyszałeś to słowo „małpa”...
Pięć razy! Pięć razy. Mówię pięć, bo jeśli powiem „kilka”, to ktoś pomyśli, że nie jestem pewien. Pięć razy. Mówię to bardzo jasno, bo jak powiem, że kilka, to stwierdzisz, że mówię głupoty. Ja mówię jednak wyraźnie pięć razy. Wtedy możesz wyrobić swoją opinię. Ja mówię to, co myślę i ty możesz myśleć, co chcesz. I mówię dokładnie, co się wydarzyło, bo to usłyszałem i usłyszałem to bardzo wyraźnie. Jak mówię, takich sytuacjach trzeba wszystko dobrze tłumaczyć i robić to spokojnie, żeby jak najwięcej ludzi mogło to zrozumieć.
Rozmawiałeś z José Mourinho. Co ci powiedział?
Próbował zrozumieć, co się stało. Najbardziej spodobało mi się to, że powiedział, iż nigdy nie zaakceptuje takich zachowań. Już wcześniej miałem o nim bardzo dobre zdanie, a teraz jeszcze lepsze, bo wiem, że to trener z wartościami i że nigdy nie pozwoli na takie rzeczy.
Jak teraz czuł się Vinícius w szatni? Rozmawiałeś z nim?
Tak, siedzi blisko mnie w szatni. A jak myślisz, że się czuł?
Jest bardzo smutny.
To normalne. To nie pierwszy raz, gdy dotyka to Viniego. Bardzo mnie to boli z jego powodu, bo to zaczęło być łatwe. Bo zawsze coś się przy nim dzieje. Zawsze znajdują się ludzie, którzy bronią się tym, że on gada, że on prowokuje... Ale ja odpowiadam: czy Vini prowokował w swojej karierze? Możliwe. Vini zrobił złe rzeczy w swojej karierze? Możliwe. Ale nigdy nie będzie zasługiwać na takie rzeczy. Nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy mówią, że ktoś zasługuje na coś takiego. Myślę, że to są osoby, które nigdy tego nie przeżyły i dlatego tak mówią. Nigdy nie mogę zaakceptować myśli, że jakikolwiek człowiek zasługuje na takie traktowanie.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze