Laporta: Będzie to liga przeciwko wszystkiemu i wszystkim, bo są tacy, którzy nie chcą, żebyśmy ją wygrali
Joan Laporta rozpoczął dzisiaj swoją kampanię wyborczą i otworzył siedzibę swojego sztabu. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi byłego prezesa Barcelony, który ubiega się o reelekcję, z jego przemówienia.
Joan Laporta. (fot. Getty Images)
– [...] Powiem wam jedno - znam Hansiego Flicka, mam z nim bardzo dobrą relację. Znam Deco. Znam to, czym oddycha szatnia. Znam charakter naszych zawodników. I jestem pewien, że wygramy La Ligę. Jestem pewny! Jestem tego pewien dziś, bo spójrzcie, gramy bardzo dużo meczów: niedziela, środa, niedziela, także w środku tygodnia i to wszystko niesie ze sobą duże obciążenie, również na poziomie psychicznym. Myślę, że to, co się wydarzyło wczoraj, wykracza poza fakt, że każdy wielki zespół ma moment z powiedzmy dołkiem. U nas problem polega na tym, że kiedy mamy taki moment, są tacy, którzy to wykorzystują! Po tym nadepnięciu z Koundé moim zdaniem należało w tamtym momencie przerwać mecz. Ale nie chcę teraz w to wchodzić, bo będzie jeszcze czas, żeby to skomentować.
– Faktem jest jednak, że znam ten zespół, znam naszego trenera, znam to ogromne pragnienie, jakie mają, by dawać radość barcelonismo. Są bardzo młodzi, ale mają wielką osobowość i podkreślam jeszcze raz: dziś mam większą pewność niż kiedykolwiek, że wygramy ligę. Będzie to liga przeciwko wszystkiemu i przeciwko wszystkim, bo są tacy, którzy oczywiście nie chcą, żebyśmy ją wygrali. Nie tylko z punktu widzenia sportowego, co można by jeszcze logicznie zrozumieć, ale również środowisko pozasportowe. Są bowiem ewidentnie pewne kręgi władzy, którym najwyraźniej to nie pasuje.
– Mimo to chcemy się tym cieszyć, bo patrząc na ten zespół i jego rozwój, w ciągu pięciu lat zdobyliśmy trzy Puchary Króla, trzy Superpuchary i dwa mistrzostwa. Trzy ostatnie finały, które graliśmy — finał Superpucharu, Pucharu Króla i kolejnego Superpucharu — wygraliśmy z Realem i mogę was zapewnić, że zwycięstwa nad nimi smakują bardzo dobrze. Bardzo dobrze! Dokonał tego ten zespół, dlatego mam do niego tak wielkie zaufanie. Bo oni wiedzą, czym jest Barça i co reprezentuje Barça.
[...]
– Bronimy Barcelony również przed pewnymi grupami i przed niektórymi ludźmi. Bronimy Barcelony przed tymi, którzy chcą ją spychać do rogu, na margines, którzy chcą ją podporządkować, którzy chcą nią zdominować z odległości 600 kilometrów. Przed tymi, którzy prowadzą nieustanne kampanie instytucjonalnego dyskredytowania. Oni nie spoczywają.
– Staramy się też bronić Barcelony w pewnych momentach gry, bo nadal nie znamy powodów, przez które nie robi się rzeczy, które powinny być robione. Mam tu na myśli czasami niektórych sędziów, bo szczerze mówiąc, nie da się zrozumieć, jak to możliwe, że przy tak dużym wsparciu technologicznym w jednych sytuacjach się z niego korzysta, a w innych nie, a ogólne kryteria zazwyczaj zawsze działa na niekorzyść Barcelony.
– Ale cóż, liczymy się z tym, bo tak właśnie było historycznie. Są bowiem te kręgi władzy, o których mówię, które nie do końca chcą, aby Barça reprezentowała to, co reprezentujemy. Katalońskość Barcelony jest katalońskością otwartą, włączającą, wręcz akceptowaną przez culés na całym świecie, a culés są ich miliony i miliony. I wygląda na to, że są pewne kręgi władzy, którym to przeszkadza. Dlatego też, kiedy mamy silny zespół, musi on być naprawdę bardzo silny, żeby zaznaczyć dystans i żeby robić różnicę, bo jeśli nie, to nas niszczą.
– Ale mimo wszystko uważam, że mogę z dużą dumą powiedzieć, iż ta walka, którą prowadziliśmy przeciwko wszystkiemu i przeciwko wszystkim, w pewien sposób pozwoliła uniknąć części problemów. Nie całkowicie, ponieważ przeciwnik jest duży i potężny. Natomiast nie boimy się go ani trochę. Wręcz przeciwnie, możemy się z nim spokojnie zmierzyć. I w tym sensie mówię, że ta walka przeciwko wszystkiemu i przeciwko wszystkim w pewnym stopniu zapobiegła sytuacjom, które mogłyby nam bardzo zaszkodzić. W tym sensie jestem również dość usatysfakcjonowany. Tyle... Trzeba jednak pamiętać, że są to grupy, które nie odpoczywają, naprawdę nie odpoczywają. Dlatego musimy być nieustannie czujni. [...]
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze