Advertisement
Menu
/ Real Madrid Televisión

Arbeloa: Błąd Huijsena? Nie jest łatwo być obrońcą w Realu Madryt

Álvaro Arbeloa pojawił się na konferencji prasowej po meczu z Sociedadem w La Lidze. Przedstawiamy zapis tego spotkania trenera Realu Madryt dziennikarzami na Bernabéu.

Foto: Arbeloa: Błąd Huijsena? Nie jest łatwo być obrońcą w Realu Madryt
Álvaro Arbeloa w meczu z Sociedadem. (fot. Getty Images)

[COPE] Chciałam zapytać o ustawienie. W dwóch ostatnich meczach w Walencji i tutaj wybrałeś 4-4-2, co zbiegło się z bardziej spokojnymi spotkaniami. W nich drużyna za bardzo nie cierpiała. Czy to twoje rozwiązanie?
Myślę, że defensywnie to struktura, z której nie korzystamy tylko my, a której używa wiele zespołów, bo na końcu zawsze zamyka ci korytarze w środku, gdzie jest najwięcej zawodników. Też pozwala być bardziej zwartym i pasuje do typu piłkarzy, których mamy. Jeśli chcemy przechodzić do kontrataków, to dwóch graczy z przodu nam to umożliwia. Oczywiście dużo nad tym pracujemy, a ten tydzień był pod tym względem bardzo pomocny w każdym aspekcie. Również w defensywie mamy jeszcze spory margines poprawy, ale jesteśmy bardzo zadowoleni. Bo niezależnie od systemów powtarzamy piłkarzom, że kluczowe są wysiłek, koleżeństwo, mentalność i praca zespołowa. Moim zdaniem to robimy dobrze, choć wciąż możemy się mocno poprawić.

[La Sexta] Od miesiąca powtarzasz, że chcesz zobaczyć najlepszego Viníciusa. Czy dziś zobaczyłeś jego wielką wersję z poprzednich lat?
Od miesiąca widzę świetnego Viníciusa, taka jest prawda, nie tylko w tym meczu. Od mojego przyjścia rozgrywa mecze na bardzo wysokim poziomie, przełamując rywali. Dziś było tak samo, ale wcześniej strzelał gole i asystował. Dla mnie to zawodnik wykraczający poza liczby przez to, jak potrafi zmienić przebieg meczu, wpływać na obrony rywali, na całe drużyny, bo potrafi przyciągać wielu przeciwników. Jak zawsze mówiłem, dla mnie jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Mam szczęście móc go trenować. To fantastyczny chłopak, z wielkim sercem, świetny kolega i znakomity zawodnik. To szczęście, że mam go u siebie.

[Onda Cero] Przed poprzednim wyjazdem do Lizbony też mieliście za sobą dwa bardzo dobre mecze z Monaco i Villarrealem [śmiech Arbeloi]. Teraz to się powtarza. Czy zmienicie coś w przygotowaniu? Bardzo czeka pan na ten mecz?
Mam nadzieję, że historia się nie powtórzy. Jesteśmy świadomi trudności meczu, tego co nas czeka we wtorek - siły rywala i atmosfery. To dwumecz trwający 180 minut, ale musimy tam zagrać wielkie spotkanie i wyjść po zwycięstwo, a nie zadowalać się wynikiem. Cóż, jak mówisz, mamy bardzo świeże doświadczenia, więc wiemy, jak trudno będzie.

[AS] Mówi pan, że pozostaje wiele do poprawy, ale zespół wygląda bardzo solidnie w defensywie. Czy to aspekt, z którego jest pan najbardziej zadowolony?
Dziś rozegraliśmy świetny mecz w obronie, podobnie jak w Walencji. Byliśmy dosyć solidni. W pierwszej połowie byliśmy też bardziej swobodni na połowie rywala, byliśmy bardziej mobilni, szybciej operowaliśmy piłką, co chcemy poprawiać, choć oczywiście to nie jest łatwe. Trzeba też podkreślić, że w tym tygodniu bardzo dobrze pracowaliśmy. To był taki mecz, w którym Sociedad odegrał naszą rolę, a my innych ekip, bo normalnie rozgrywamy w środku tygodnia mecz na wysokiej intensywności i do weekendu dochodzimy praktycznie bez czasu na przygotowanie takiego spotkania. Tak było teraz z wielkim zespołem, jakim jest Sociedad, a my stanęliśmy naprzeciw, gdy mieliśmy tydzień na pracę, w którym mogliśmy odpocząć, przygotować się, nastawić się i moim zdaniem to było widać od początku spotkania.

[SER; Meana] Jak czuje się Mbappé przed wtorkowym meczem?
Dobrze, dobrze, bardzo dobrze. Oczywiście Mbappé ma te drobne dolegliwości kolana od dłuższego czasu, jak sami wiecie, ale za każdym razem wykonuje wielki wysiłek, gdy wychodzi na boisko. Dzisiaj postanowiliśmy nie ryzykować, żeby był gotowy we wtorek rozpocząć mecz od pierwszej minuty i tak będzie.

[El País] Carvajal wrócił i rozegrał około pół godziny. Przy całej ostrożności, czy wkrótce może być gotowy do gry od początku?
Tak. Dziś zrobił pierwszy krok, to jest oczywiste. To było bardzo dobre 30 minut. Ucieszyła mnie owacja od stadionu, w pełni na nią zasłużył. Mamy przed sobą wiele meczów. I oby było ich wiele! Zarówno Trent, jak i Dani wracają po przerwach i żaden nie jest jeszcze gotowy grać 90 minut co trzy dni. Będziemy potrzebować obu. Nie tylko teraz, ale przez cały sezon. Oni są różni i mogą dawać nam inne rzeczy. Moim celem jest mieć ich obu gotowych na 100% i móc korzystać z nich zamiennie. Bardzo cieszę się z powrotu Daniego i na pewno dalej będzie zbierać minuty.

[The Guardian] Jak oceniasz Trenta jako trener i także były prawy obrońca? Bo to zawodnik z innej gliny niż klasyczny boczny obrońca. Możesz o tym opowiedzieć? Jak on może wpływać swoją charakterystyką na drużynę?
Nie powiem, że Trent mnie zaskoczył, ale pracując z nim i rozmawiając, widzę, że to bardzo, bardzo inteligentny chłopak, który świetnie rozumie grę i bardzo szybko przyswaja to, czego od niego oczekujemy. Dobrze rozumie to, jak możemy go wykorzystywać. Jak dobrze mówisz, to nie jest typowy boczny obrońca zawsze grający szeroko, bo może też wchodzić do środka, a w tym naszym systemie chcemy, by zawodnicy byli zdolni do poruszania się i wymieniania się pozycjami. Dla nas to szczęście posiadać takiego gracza. Może grać w środku, może grać szeroko. Przed meczem rozmawialiśmy też, że mamy Gonzalo w polu karnym i może poszukać dośrodkowań. Do tego jest groźny przy stałych fragmentach i takich sytuacjach... Po odbiorze też tym swoim uderzeniem świetnie rozpoczyna kontrataki. Cóż, to wielki piłkarz i teraz tu tego nie odkrywam [śmiech]. Jestem bardzo szczęśliwy, że mam go ze sobą. Niech dalej zbiera minuty, łapie rytm i z każdym meczem niech pokazuje swoją najlepszą wersję.

[EFE] Jak oceniasz występ Deana Huijsena przy błędzie przy rzucie karnym? Od początku wyraźnie mocno wspierał go Rüdiger. Mówiłeś też o jego powrocie na najlepszy poziom. Jak go oceniasz?
Dobrze, dobrze. Oczywiście w tej sytuacji moim zdaniem napastnik Realu Sociedad zachował się bardzo dobrze. Taka jest praca obrońcy, że możesz grać świetnie przez 90 minut, a jedna akcja może rozwalić cały mecz. Tak jednak nie było u niego, bo świetnie się odbudował i rozegrał wielkie 90 minut. Nie zapominajmy, że ten chłopak ma 20 lat i to jego pierwszy sezon w Realu Madryt. Musi dalej grać na tym poziomie, rozwijać się, zdobywać doświadczenie i radzić sobie z wymaganiami tego klubu. Musisz być przygotowany, że to mecz na 4:1, zaczyna się otwierać, gramy od bramki do bramki i zaczynają pojawiać się akcje z dużą przestrzenią... Nie jest łatwo być obrońcą w Realu Madryt, co zawsze powtarzam [śmiech]. Ale myślę, że Dean powinien być bardzo zadowolony ze swojego występu i oraz całej postawy od przyjścia tutaj. Cóż, pozostaje dalsza praca i dalszy rozwój.

[Radio MARCA] Czy takie zwycięstwo, czyli mecz rozstrzygnięty już około 60. minuty i błysk wielu zawodników, było potrzebne przed Lizboną i Ligą Mistrzów?
Po pierwsze, uwielbiam takie zwycięstwa, bo widzę, jak Bernabéu się cieszy. Tego właśnie chcemy ja i zawodnicy, by kibice czerpali radość z naszej gry i oglądania goli na Bernabéu. Oczywiście chciałbym, żeby wszystkie mecze tak wyglądały [śmiech]. Nie chcę niczego innego, ale jak mówię, najważniejsze jest to, jak przygotowaliśmy się w tym tygodniu, jak przygotowaliśmy ten mecz i jak pracowali wszyscy zawodnicy. Nie zapominajmy też o trudnościach, bo ten rywal był niepokonany od dawna. Przyjeżdżał też nowym trenerem, który wykonał świetną pracę i wielkie zespoły nie potrafiły ich pokonać. Więc jesteśmy bardzo szczęśliwi, a we wtorek czeka nas kolejna trudna bitwa.

[OkDiario] Zostaniecie liderem przynajmniej do poniedziałku niezależnie od meczu Barcelony. Jak bardzo wpływa to na zespół pod względem pewności siebie po tych poprzednich miesiącach?
To potrwa jeszcze bardzo długo i dobrze o tym wiemy. Każda kolejka i każde trzy punkty będą bardzo ważne, ale to bardzo długa walka z wzlotami i upadkami. Najważniejsze jest, byśmy rozwijali naszą grę we wszystkich fazach i rośli jako zespół oraz indywidualnie. Nic więcej. Teraz myślimy już tylko o wtorku. Tydzień po tygodniu będziemy podchodzić do meczów w najlepszy sposób z celem odniesienia zwycięstwa.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!